SuperBiz firma JAK ZAŁOŻYĆ KWIACIARNIĘ

JAK ZAŁOŻYĆ KWIACIARNIĘ

25.10.2011, godz. 20:49
Zakładamy kwiaciarnię
foto:

Aby założyć własną kwiaciarnię, nie musisz dysponować dużym kapitałem. To dobry pomysł na dochodową działalność - w trakcie świąt okolicznościowych czy popularnych imienin jesteś w stanie zarobić nawet miesięczny utarg. Przy prowadzeniu kwiaciarni na pewno przyda ci się smykałka do handlu, a także wiedza o kwiatach oraz umiejętność ich komponowania. Jeśli brak ci doświadczenia w usługach florystycznych, możesz udać się na specjalistyczny kurs.

Moda na wręczanie kwiatów z pewnością nie przeminie. Dlatego ze znalezieniem klientów nie powinno być problemu. Jednak, żeby biznes wypalił, należy podejść do niego z głową. Warunek sukcesu to między innymi dobry biznesplan, korzystna lokalizacja, bogata oferta oraz … talent florystyczny.

Lokal i położenie

Zacznij od znalezienia odpowiedniego miejsca, gdzie będzie mieścić się twoja kwiaciarnia. Lokal może być niewielki, wystarczy nawet 20-40 mkw. Zbyt duży bywa kłopotliwy, ponieważ sporo zapłacisz za czynsz. W kwiaciarni musi znaleźć się miejsce na sprzedaż kwiatów oraz zaplecze.

Lokal możesz kupić lub wynająć. Zakup to spory wydatek, rzędu ok. 300-500 tys. zł. Cena zależy od wielkości miasta, w którym masz zamiar prowadzić biznes oraz położenia lokalu. Z reguły im bliżej centrum, tym drożej. Część przedsiębiorców decyduje się na postawienie własnego niewielkiego kiosku (ok. 12-15 tys. zł) albo pawilonu (ok. 120-200 tys. zł). To jednak wiąże się z kłopotliwym załatwianiem pozwolenia na budowę. Jeśli nie dysponujesz dużym kapitałem początkowym, to lepiej rozważ wynajem odpowiedniego lokalu. Na rynku nieruchomości dostępne są lokale użytkowe, które trzeba tylko lekko wyremontować, a także kwiaciarnie, które opuszcza dawny najemca. Koszty wynajmu wahają się od 2500 do nawet 10 tys. zł za miesiąc.

Kwiaty zwykle kupujemy w ostatniej chwili, więc najlepszy będzie lokal położony w pobliżu dużych skupisk ludzkich. Na pewno dobrym miejscem na kwiaciarnię jest ścisłe centrum miasta, a także duże osiedla mieszkaniowe, centra handlowe oraz ewentualnie szkoły, kościoły i cmentarze.

Wystrój kwiaciarni

Kwiaty trzeba umieć pokazać. Wstawienie ich po prostu do wazonów to zdecydowanie za mało. Wykorzystaj swój zmysł artystyczny przy aranżacji wnętrza. Na ściany możesz na przykład położyć kolorową tapetę, a regały i komody pomaluj w pasującym do niej kolorze. Meble powinny być dobrej jakości, ponieważ w kwiaciarniach zwykle panuje duża wilgoć, która może je szybko zniszczyć. Część kwiatów ciętych poukładaj w wielobarwne kompozycje. Pokażą one, że masz talent florystyczny i potrafisz tworzyć ładne bukiety. W widocznym miejscu umieść również kwiaty doniczkowe, a także inne akcesoria, które masz w ofercie.

Nie zapomnij o ozdobieniu witryny. To będzie przecież wizytówka twojej kwiaciarni. Atrakcyjna przyciągnie więcej klientów. Zaprezentuj na niej najładniejsze kwiaty cięte, doniczkowe oraz bukiety. W trakcie świąt okolicznościowych możesz też przystroić salon w danym stylu, na przykład ozdobami świątecznymi w trakcie Bożego Narodzenia albo czerwonymi sercami przed walentynkami.

Dla chcącego nic trudnego

Bez, chociaż podstawowej, wiedzy florystycznej twój biznes nie ma szans na powodzenie. Chyba że zatrudnisz osoby, które się na tym znają. Brak doświadczenia nie jest przeszkodą. Tajniki sztuki florystycznej możesz jednak zagłębić na specjalnych kursach, które odbywają się w całej Polsce. Na rynku istnieją już nawet szkoły florystyczne oraz ośrodki propagowania florystyki. Szkolenie kosztuje ok. 700-1000 zł, ale ta inwestycja jednak szybko się zwróci. Dlaczego? Zadowoleni z bukietów klienci będą chętnie wracać do twojej kwiaciarni.

Do wyboru masz kursy bukieciarstwa podstawowe oraz zaawansowane. Zwykle kurs trwa ok. 40-60 godzin zegarowych. Zajęcia są przede wszystkim praktyczne. Pod okiem fachowców nauczysz się wszystkiego, co będzie potrzebne w twoim zawodzie, między innymi zasad kompozycji, sztuki układania kwiatów w naczyniach, dekoracji kwiatów doniczkowych, pakowania prezentów, florystyki ślubnej i żałobnej czy dekoracji stołów. Wbrew pozorom ta ostatnia umiejętność też ci się przyda. Możesz na przykład rozszerzyć ofertę o obsługę większych imprez, na które twoja kwiaciarnia dostarczy kwiaty. Szkolenia nie są zakończone egzaminem. Otrzymasz natomiast zaświadczenie o ukończeniu kursu. Szczegółów dotyczących kursów szukaj w sieci.

Wiedzę warto cały czas pogłębiać. Po zakończeniu kursu podstawowego możesz na przykład zapisać się na kurs zaawansowany. Zaprenumeruj specjalistyczną prasę i czytaj fachowe lektury (dostaniesz je na przykład w internetowych księgarniach florystycznych), które pomogą ci śledzić najnowsze trendy w bukieciarstwie. Wskazane jest także odwiedzanie targów i wystaw florystycznych oraz ogrodniczych. Podczas nich nawiążesz kontakty handlowe i poznasz nowości produktowe.

Biznes dla rannych ptaszków

Właściciele kwiaciarni w kwiaty zaopatrują się zwykle na giełdach. Mają pewność, że dostaną tam kwiaty najwyższej jakości. Giełdy działają przy każdym większym mieście 2-3 razy w tygodniu, najczęściej w soboty i środy. Jeśli pochodzisz z mniejszej miejscowości, przygotuj się na to, że będziesz na nią dojeżdżać nawet 100-200 km. Oczywiście niezbędny będzie samochód dostawczy lub kombi, który pomieści w bagażniku zakupiony towar. Na giełdę musisz stawić się jak najwcześniej, najlepiej pomiędzy 3 a 5 rano. Część florystów po kwiaty jeździ także na giełdy zagraniczne, np. do Holandii czy do Niemiec.

Podczas wybierania asortymentu na pewno przyda ci się wiedza o kwiatach oraz doświadczenie. Słabsze rośliny szybko zwiędną, więc tylko na tym stracisz. Wybierając kwiaty, dokładnie im się przyjrzyj. Powinny być świeże (na przykład jeszcze w pąku), bez plam na liściach, nieuszkodzone i niepołamane. Równie ważna jest znajomość rynku. To, który kwiat się lepiej sprzeda, zależy między innymi od danego okresu w roku, np. w lutym świetnie schodzą róże. Możesz je też kupować w hurtowniach kwiatów ciętych i doniczkowych. Tam jednak nie są one tak tanie i świeże, jak na giełdach. Zdarza się, że są wcześniej zbyt długo przetrzymywane w chłodniach. Mogą wyglądać na świeże, niestety po wsadzeniu ich do wazonu szybko zwiędną.

Co w asortymencie

Najważniejszym towarem będą oczywiście świeże kwiaty cięte w szerokim asortymencie. Zestaw podstawowy to między innymi róże (w różnych kolorach), kwiaty sezonowe (tulipany, żonkile), goździki (znowu wracają do łask), gerbery, frezje, lilie i anturium. W kwiaciarni powinny również znaleźć się wszelkiego rodzaju florystyczne dodatki, np. wstążki, brokat, rafia, organza, koraliki, papier ozdobny czy naklejki. Istotne są też przybory florystyczne - fiolki, nabłyszczacze i spraye do kwiatów oraz utrwalacze, które przedłużają życie roślin. Ułatwią ci pracę i pozwolą wzbogacić przygotowane przez ciebie kompozycje. Obok kwiatów ciętych zaoferuj również najmodniejsze obecnie rośliny doniczkowe, np. storczyki, dzbaneczniki, begonie, draceny, agawy czy papryczki ozdobne.

Klient powinien mieć możliwość zakupienia w twojej kwiaciarni nie tylko bukietów, ale również okolicznościowych wiązanek oraz stroików. Żyłą złota jest florystyka ślubna, między innymi wiązanki, dekoracje samochodów, sali weselnej i kościoła oraz stroiki dla pary młodej, a także florystyka żałobna, czyli wieńce, wiązanki, bukiety żałobne. Warto też przygotowywać okolicznościowe kompozycje dekoracyjne, np. stroiki bożonarodzeniowe czy wielkanocne.

Dobrze, jeśli oferta poszerzona zostanie o akcesoria, np. donice ozdobne, wiklinowe kosze, wazony, okolicznościowe dodatki (np. walentynkowe), świece, znicze oraz środki do pielęgnacji roślin. Nowością jest przygotowywanie bukietów z dostawą do klienta albo wybranej przez niego osoby. Spróbuj wzbogacić ofertę swojej kwiaciarni o taką możliwość, dzięki temu zwiększysz swoje szanse na rynku. Ustalając ceny, sprawdź cennik konkurencji. Pamiętaj, że zbyt wysokie odstraszą od ciebie potencjalnych klientów.

Reklama dźwignią handlu

Swoją kwiaciarnię możesz zareklamować w lokalnych mediach (prasie, radiu, telewizji i lokalnych portalach). Na początku pomoże ci też dystrybucja ulotek, na przykład w pobliżu salonu. W ciągu pierwszego miesiąca od otwarcia zaoferuj klientom promocje, np. dużo niższe ceny albo trzeci kwiatek gratis. Dzięki temu twoja kwiaciarnia stanie się rozpoznawalna i będzie miło się kojarzyła. Zainwestuj w szyld, aby być widocznym już z daleka. Na pewno warto też przygotować stronę internetową. Może się na niej znaleźć krótki opis, oferta oraz zdjęcia wnętrza i paru najładniejszych kompozycji. Własna witryna jest niezbędna w przypadku, gdy planujesz również działalność wysyłkową.

KOSZTY

– wynajęcie niewielkiego lokalu ok. 3 tys. zł
– adaptacja lokalu ok. 2 tys. zł
– zatowarowanie ok. 1,5 tys. zł
– kasa fiskalna ok. 1,5 tys. zł
– reklama (strona internetowa, ulotki, ogłoszenia reklamowe) ok. 1 tys. zł
RAZEM: 9 tys. zł

Miesięczne
– opłata za wynajem lokalu ok. 3 tys. zł
– zatowarowanie ok. 3 tys. zł
– opłaty stałe (ZUS, składki, rachunki) ok. 500 zł
RAZEM: 6,5 tys. zł

DOCHÓD

PRZYCHODY MIESIĘCZNE – przy średniej liczbie klientów ok. 20 osób dziennie, którzy wydadzą średnio 25 zł ok. 12 tys. zł

DOCHÓD PRZED OPODATKOWANIEM ok. 5,5 tys. zł
DOCHÓD PO OPODATKOWANIU (podatek liniowy) ok. 4,4 tys. zł

Zapamiętaj te daty

W trakcie świąt okolicznościowych możesz liczyć na spory dochód. W Polsce na szczęście okazji do wręczania kwiatów nie brakuje.

21 stycznia - Dzień Babci

22 stycznia - Dzień Dziadka

14 lutego - Walentynki

8 marca - Dzień Kobiet

marzec albo kwiecień - Wielkanoc

od kwietnia do października - śluby

26 maja - Dzień Matki

Ostatni piątek czerwca - zakończenie roku

14 października - Dzień Nauczyciela

1 listopada - Święto Zmarłych

druga połowa grudnia - Boże Narodzenie i Sylwester

A także popularne imieniny, np. Andrzeja, Anny, Jana, Krystyny czy Danuty. Te najpopularniejsze przypadają nawet kilka razy do roku.

Najtrudniejsze było pozyskanie klientów

Barbara Kuśnierewicz (40 l.), właścicielka kwiaciarni "Floriss" przy ul. Warszawskiej 70 lok. 3 w Białymstoku:

- Zamiłowanie do kwiatów mam od dziecka, nigdy jednak nie sądziłam, że pasja ta stanie się moim zawodem. W latach 90. studiowałam finanse i zarządzanie, ale z przyczyn rodzinnych nie ukończyłam studiów. Podejmowałam pracę w różnych zawodach, przechodziłam z jednego zakładu do drugiego, ale nigdzie nie udało mi się na dłużej zagrzać miejsca. W końcu wylądowałam na bezrobociu. To był dla mnie bardzo trudny okres, aż do momentu, gdy trafiłam na zorganizowany przez urząd pracy kurs bukieciarz-florysta. Postanowiłam zaryzykować. Miałam trochę oszczędności, pomogła mi też rodzina i 11 lat temu otworzyłam kwiaciarnię. Najtrudniejsze były pierwsze trzy lata. W tym czasie musiałam przekonać klientów do swoich usług i oferowanego przeze mnie towaru. W tej branży bywają miesiące chude i tłuste, a ja od samego początku postawiłam nie na ilość kwiatów, ale na ich świeżość i urodę. Ten pomysł się sprawdził i dziś mogę pochwalić się zaufaniem wielu osób, które regularnie wracają do mojej kwiaciarni po bukiety i wiązanki. Zarówno dla nich, jak i dla mnie najważniejsza jest jakość.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: