SuperBiz firma Było klepisko, jest boisko. ANR przekazuje grunty samorządom

Było klepisko, jest boisko. ANR przekazuje grunty samorządom

15.09.2015, godz. 16:01
Było klepisko, jest boisko
foto: Materiały prasowe

Aby powstał projekt budowlany dla boiska czy drogi, z których będą korzystali mieszkańcy danej gminy, samorząd musi mieć prawo własności gruntu. Jeśli potrzebny teren należy do Agencji Nieruchomości Rolnych, można wystąpić o jego przekazanie. Jest ono całkowicie bezpłatne.

Nieodpłatne przekazywanie gruntów na rzecz samorządów jest jednym z ważniejszych zadań ANR, z którego efektów korzystamy wszyscy, często nawet o tym nie wiedząc. W samym tylko 2014 r. agencja przekazała samorządom ponad 1,2 tys. hektarów nieruchomości rozlokowanych w całym kraju. Z tego przywileju korzysta wiele instytucji, takich jak Lasy Państwowe, parki narodowe, państwowe szkoły wyższe czy rozmaite fundacje i organizacje pożytku publicznego. W ciągu 22 lat swej działalności ANR przekazała im ponad 357 tys. hektarów gruntów, co ma zapewniać wspomnianym jednostkom możliwość rozwoju.

Zobacz także: Zostań panem na zamku. Agencja Nieruchomości Rolnych sprzedaje pałace

Poprawa jakości życia

To jednak jednostki samorządu terytorialnego w głównej mierze korzystają z bezpłatnego przekazywania gruntów. Otrzymują tereny, by realizować działania własne. Za tym terminem kryje się wykonywanie zadań zmierzających do poprawy jakości życia ludzi, którzy zamieszkują tereny wiejskie, w szczególności popegeerowskie. Na przekazywanych przez ANR gruntach powstają tereny rekreacyjne, boiska, place zabaw, drogi czy nawet studnie głębinowe.

Wystarczy złożyć wniosek

Jak można starać się o nieodpłatne przekazanie terenu? To bardzo proste. Wystarczy skierowanie wniosku do odpowiedniego oddziału terenowego Agencji Nieruchomości Rolnych bądź też jej filii. Jeżeli taki wniosek składa przedstawiciel gminy, obszar, na którym leży działka będąca obiektem przekazania, musi być objęty aktualnym planem zagospodarowania przestrzennego albo też studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Choć może się wydawać, że to utrudnienie, w istocie jest zupełnie inaczej. Obejmowanie terenów wspomnianymi dokumentami ma gwarantować, że nasz kraj nie będzie się rozwijał chaotycznie.

Trzeba dotrzymać umowy

Każda uprawniona jednostka, która chciałaby otrzymać teren od ANR, musi pamiętać o tym, że już w momencie starania się o grunt trzeba wiedzieć, co na nim powstanie. Nie ma możliwości pozyskania terenów na wszelki wypadek, w rezerwie pod jeszcze niezaplanowane inwestycje. Podczas przekazywania terenu spisywana jest umowa, w której jasno zaznacza się, co musi być zbudowane na danej działce, niezależnie od tego, czy będzie to droga, czy boisko. Przez dziesięć lat od przekazania ziemi jej nowy właściciel nie ma prawa jej sprzedać lub zagospodarować w jakikolwiek inny sposób, niż wcześniej zakładał. Jeśli ten warunek nie zostanie dotrzymany, Agencja Nieruchomości Rolnych zażąda wypłaty aktualnej wartości danej nieruchomości.

Bezzwrotna pomoc finansowa

Przekazywanie gruntów to niejedyna forma pomocy udzielanej przez ANR. Od 16 lat Agencja pomaga też gminom i spółdzielniom mieszkaniowym, bezzwrotnie przekazując na ich rzecz środki finansowe. Aby dystrybuować je jeszcze lepiej, w 2009 r. powstał specjalny program pomocy środowiskom popegeerowskim. Od pięciu lat ANR pomaga też jednostkom państwowym i komunalnym przejmującym taką infrastrukturę, jak urządzenia, obiekty i sieci energetyczne, wodno-kanalizacyjne itp., prowadzącym działalność w danej dziedzinie. W tym przypadku bezzwrotne wsparcie finansowe ma zapewnić środki na utrzymanie obiektów, a także budowę nowych, jeśli remont już istniejących jest nieopłacalny. W ramach wspomnianego Programu pomocy środowiskom popegeerowskim ANR w zeszłym roku przekazała aż 44 mln zł bezzwrotnej pomocy - 38,5 mln zł otrzymały gminy, a 5,5 mln zł spółdzielniemieszkaniowe.

Sprawdź również: Handel z zagranicą coraz łatwiejszy

Zbigniew Chlaściak, wójt gminy Stężyca w woj. lubelskim:

- Skorzystaliśmy z przekazania gruntu przez ANR pod budowę boiska we wsi Rokitnia Nowa. Od 1947 r. mieściła się tam szkoła, której budynek był przestarzały, a więc z pomocą środków unijnych w 2004 r. oddaliśmy do użytku nowy, piękny obiekt. Kiedy w Polsce zaczęto budować orliki, pomyśleliśmy, że boisko na ich wzór można by zrobić na pustej działce przy tej szkole. Wystąpiliśmy o dofinansowanie do Ministerstwa Sportu, które pokryło połowę wartej 250 tys. zł inwestycji. Nie byłaby ona jednak możliwa, gdyby nie ANR, bo podczas sporządzania dokumentacji okazało się, że nie cały teren przyszłego boiska należy do gminy, ale dziewięć arów jest własnością Agencji. O tę ziemię zaczęliśmy się starać pod koniec wakacji w 2009 r., a już w grudniu mieliśmy w rękach akt notarialny bezpłatnego przekazania gruntu. Agencja była nam bardzo przychylna, wszystko poszło sprawnie i tak powstała nasza duma - wielofunkcyjne boisko ze sztuczną nawierzchnią, na której można grać w piłkę ręczną, nożną, siatkówkę i kosza. Chętnie korzystają z niego dzieci z okolicznych terenów, będzie tu też ćwiczyła kadra juniorów naszej drużyny piłkarskiej LKS Mazowsze.

autor: Piotr Osiński zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: