SuperBiz firma Jacek Janiszewski: Po pierwsze innowacyjność

Jacek Janiszewski: Po pierwsze innowacyjność

17.02.2016, godz. 11:00
Jacek Janiszewski
foto: Archiwum

- Poziom innowacyjności jest wyznacznikiem wzrostu gospodarczego. Polacy potrafią być innowacyjni, świadczą o tym choćby sukcesy międzynarodowe na poziomie gimnazjalistów - mówi w rozmowie z "Super Biznesem" Jacek Janiszewski, szef stowarzyszenia "Integracja i Współpraca" oraz organizator Welconomy, czyli forum gospodarczego w Toruniu.

"Super Biznes": Welconomy, wcześniej Forum Gospodarcze w Toruniu, to jeden z największych i najstarszych kongresów gospodarczych w Polsce. Jest organizowany przez Stowarzyszenie "Integracja i Współpraca" nieprzerwanie już od 23 lat. Czym wyróżnia się toruńskie Welconomy spośród innych tego rodzaju spotkań?
Jacek Janiszewski:
Staramy się, żeby w naszej konferencji zawsze uczestniczyli przeciwnicy polityczni. Ideą tych spotkań jest bowiem zbliżenie celów politycznych, gospodarczych i społecznych reprezentowanych przez różne opcje polityczne w Polsce. To nasza podstawowa misja. Druga rzecz, która nas wyróżnia - to koncentracja tematyczna, bo jednak Welconomy trwa tylko dwa dni, a nie cztery, jak konferencje w Krynicy czy w Katowicach. Pilnujemy też, żeby w trakcie spotkań nie poruszać więcej niż 30-40 tematów. Mimo że kongres stale się rozrasta i ma już charakter ogólnoświatowy, służy celowi promocji naszego regionu w Polsce, a Polski w Europie i na świecie.

Czytaj także: Dobra zmiana w PKO BP. Gajęcka zastąpi Jagiełłę?

W tym roku znowu tematem przewodnim będzie innowacyjność. Dlaczego innowacyjność jest tak ważna?
W trakcie ubiegłorocznych dyskusji okazało się, jak daleko od siebie są biznes i nauka. Stąd cały drugi dzień będzie poświęcony temu zagadnieniu. Poza tym na bazie zeszłorocznych doświadczeń zrozumieliśmy, że o sukcesie biznesu na świecie decyduje innowacyjność, czyli ciągłe poszukiwanie technologii nowocześniejszych niż te, którymi dysponuje konkurencja. Bo w globalnym świecie każdą technologię można kupić w bardzo szybkim czasie. Jedyną pewną możliwość wygranej daje innowacyjność.

Jednak Polska jest ciągle w ogonie Europy w rankingach innowacyjności. Czy w trakcie Welconomy będziecie szukać recepty na podniesienie poziomu innowacyjności polskich firm?
Poziom innowacyjności jest wyznacznikiem wzrostu gospodarczego. Polacy potrafią być innowacyjni, świadczą o tym choćby sukcesy międzynarodowe na poziomie gimnazjalistów. Zatem - to pewien schemat organizacyjny państwa powoduje, że przedsiębiorcy i naukowcy nie mają interesu w tym, żeby innowacyjność była ich pierwszoplanowym zajęciem. Chodzi przede wszystkim o podatki. Przykład - jeżeli przy dużej korporacji powołuje się nawet spółkę, która ma za zadanie wyłącznie zajmować się innowacyjnością, to ta spółka musi płacić podatek z zysku, a przecież go nie ma. Jest tylko dofinansowywana przez spółkę matkę, która przekazuje część swoich zysków na działalność spółki innowacyjnej. I takie uregulowania trzeba zmieniać.

Czy jedną z największych barier innowacyjności nie jest brak wypracowanych metod współpracy pomiędzy biznesem i nauką?
Na pewno tak, ale myślę, że idzie już ku lepszemu. Bo na rynku pojawiają się coraz młodsi przedsiębiorcy, którzy doskonale wiedzą, że mogą osiągnąć trwały sukces tylko wtedy, gdy będą jeszcze bardziej innowacyjni. Przeszkodą w rozwijaniu innowacyjności są też ciągle jeszcze nieruchawe uniwersytety, które do końca nie rozumieją, że mają nie tylko "przerabiać" jakieś pieniądze na innowacje, ale wymyślać nowe rozwiązania. I to nie dla zasady, ale do zastosowania w biznesie. Spotkania z gospodarką w Toruniu to nie tylko okazja do dyskusji teoretyków i praktyków biznesu, ale również do szukania możliwości współpracy, w tym pomiędzy biznesem i nauką. Postaramy się wypracować wspólne rozwiązania.

W tym roku, podobnie jak w poprzednim, w ciągu dwóch dni odbędą się dwie sesje plenarne.
Te dwa dni będą połączone w ten sposób, że pierwszy będzie poświęcony innowacyjności w gospodarce, a drugi - innowacyjności w nauce. Innymi słowy - chcemy spiąć w pewną klamrę zależność biznesu od nauki przy wsparciu organizacyjnym polityków. Dyskusję pierwszego dnia poprowadzi prof. Jerzy Buzek, przewodniczący Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii Parlamentu Europejskiego, a prelegentami będą przedstawiciele największych firm i instytucji w kraju. Natomiast sesji plenarnej w następnym dniu będzie przewodniczył prof. Andrzej Tretyn, rektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, a debata będzie się toczyć w gronie wybitnych naukowców. Swój przyjazd do Torunia zapowiedzieli też politycy - z obecnego rządu (m.in. Jarosław Gowin, Krzysztof Jurgiel, Jan Szyszko, Anna Streżyńska, Jerzy Kwieciński), ale też z opozycji.

Zobacz koniecznie: Ochroniarze pracują za ok. 6 zł na godzinę w publicznych placówkach

Do kogo adresowane jest Welconomy? Jakie stwarza możliwości?
Do naukowców, szczególnie rektorów wyższych uczelni, żeby zdawali sobie sprawę, że organizacyjne dostosowanie instytucji, którymi zarządzają, ma ogromny wpływ nie tylko na ich przyszłość, ale także na gospodarkę. Welconomy jest skierowane do biznesu, bo trzeba uświadomić przedsiębiorcom, którzy chcą utrzymać się na arenie międzynarodowej ze swoim produktem, że droga na uczelnię musi być jak najszybsza i jak najkrótsza. Również do polityków, którzy rządzą, żeby potrafili słuchać, w tym głosów opozycji, dla dobra gospodarczego naszego kraju. Welconomy organizujemy też dla samorządowców, którzy zarządzają czymś w rodzaju małych rzeczpospolitych, oraz dla przedsiębiorców, którzy dopiero zaczynają przygodę z biznesem, szukają swojego miejsca w przestrzeni gospodarczej. I wreszcie - do kapitału zewnętrznego, czy to chińskiego, czy z Ameryki Południowej lub Północnej, czy z Afryki, żeby pokazać, że w Polsce można robić interesy, a jednym z najlepszych miejsc w Polsce do robienia interesów inwestycyjnych jest województwo kujawsko-pomorskie.

Sytuacja polityczno-ekonomiczna Polski na arenie międzynarodowej to zawsze ważny punkt programu toruńskich spotkań.
Musimy pamiętać o tym, że nie można odwracać się plecami wobec tego, co dzieje się na świecie, w tym na Ukrainie. Te procesy polityczne, zarzewia wojenne mają bowiem ogromny wpływ na stabilizację pieniądza, który jest podstawowym elementem rozliczeniowym w globalnej wiosce, jaką jest świat. To znaczy, że każdy kryzys o charakterze nieekonomicznym wpływa także bardzo mocno na gospodarkę.

W trakcie Welconomy będą omawiane nie tylko sprawy gospodarcze, ale również będą toczyły się dyskusje o rzeczach w żaden sposób niełączących się ani z biznesem, ani z polityką. Choćby o tym, kim jest współczesny mężczyzna - wojownikiem, barbarzyńcą czy ofiarą.
Muszę przyznać, że sam jestem bardzo ciekaw tego panelu. Ze swoimi studentami często takie tematy poruszałem. Bo wszystko w świecie się zmieniło, także rola mężczyzny. Tymczasem od lat mówi się u nas tylko o kobietach, i to w każdym aspekcie. Sam czuję się już prawie specjalistą od raka piersi, a rzadko który mężczyzna wie cokolwiek np. o prostacie. Współczesny mężczyzna nie jest już dzisiaj tym herosem, który zdobywa mięso w lesie, świat stawia go przed nowymi wyzwaniami, a czasami jest on tylko tłem dla kobiety. Trzeba o tym dyskutować.

 

Rozmawiała Danuta Rawicka

autor: Rozmawiała Danuta Rawicka zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: