SuperBiz firma Andrzej Arendarski: Media w kryzysie

Andrzej Arendarski: Media w kryzysie

31.03.2012, godz. 02:00
Andrzej Arendarski
foto:

W 2009 r. pojawiła się informacja o pomyśle na ratowanie litewskiej gospodarki przed skutkami dekoniunktury. Przewodniczący Związku Liberałów i Centrum zaproponował karę finansową dla polityków za używanie słowa "kryzys".

Uzasadniał to tym, że powtarzanie słowa "kryzys" wyrządziło większe szkody państwu niż sam kryzys. Przyznam, że czytując komentarze, które pojawiły się w Polsce po wybuchu światowego kryzysu, zastanawiałbym się, czy nie zastosować wobec ich autorów "litewskich" sankcji. W trudnej i nerwowej sytuacji trzeba uważać, co się mówi. Dlatego szczególnie aktualne staje się pytanie o rolę mediów w kryzysie. Czy powinny dokonać samoograniczenia i nie szukać na siłę kryzysowych sensacji? Czy może świętością powinna pozostać zasada wolności słowa, nawet jeśli jej respektowanie miałoby się zakończyć np. paniką bankową i destabilizacją sektora bankowego? Dyskutowaliśmy o tym w trakcie konferencji "Wizerunek przedsiębiorców w mediach w dobie kryzysu" - jak media kształtują i jak mogą przełamywać stereotypy na temat biznesu. Świat mediów reprezentowali m.in. Hubert Biskupski, zastępca redaktora naczelnego "Super Expressu", Andrzej Godlewski, zastępca dyrektora TVP 1, Roman Młodkowski, dyrektor TVN CNBC, oraz Wiktor Świetlik ze SDP.

W 2009 r. firmy On Board PR i PBS DGA przeprowadziły badania na temat informowania przez media o kryzysie. Okazało się, że ponad połowa dorosłych Polaków jest zdania, że sposób informowania przez media o światowym kryzysie wpływa na pogorszenie społecznych obaw związanych ze spowolnieniem rozwoju gospodarki. Zaledwie 7 proc. Polaków zgodziło się z opinią, że media wpływają uspokajająco na społeczeństwo, pokazując drogi wyjścia z kryzysu. Rzeczywiście, w polskich mediach nie brakowało czarnych scenariuszy i podkręcania kryzysowej atmosfery. Myślę jednak, że generalnie zdają one do tej pory kryzysowy egzamin. Cieszy też coraz większe zaangażowanie rodzimych mediów w poszerzanie wiedzy ekonomicznej Polaków - widoczne także w tabloidach. Dobrym przykładem jest tu "Super Biznes". Edukacja ekonomiczna to jeden z najlepszych sposobów na uspokojenie społecznych nastrojów w okresie dekoniunktury. Kto wie więcej, mniej będzie się lękał ekonomicznych zabobonów i taniej sensacji.

Andrzej Arendarski

Doktor nauk humanistycznych, współzałożyciel i prezes Krajowej Izby Gospodarczej i przewodniczący Polsko-Amerykańskiej Fundacji Doradztwa dla Małych Przedsiębiorstw.

autor: Andrzej Arendarski zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: