SuperBiz firma PGNiG idzie na wojnę z Gazpromem i Niemcami. Dostawy gazu zagrożone?

PGNiG idzie na wojnę z Gazpromem i Niemcami. Dostawy gazu zagrożone?

20.12.2016, godz. 14:13
gazociąg
foto: EAST NEWS

Zakłócenia dostaw gazu do Polski i Ukrainy stwarzające zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego całej Europy – takie skutki zdaniem PGNiG może mieć umowa między niemieckimi spółkami a rosyjskim Gazpromem. Spółka złożyła na nią skargę przed niemieckim sądem. Działania w tej sprawie podjął też polski MSZ.

Umowa między firmami: Bundesnetzagentur, Gazprom, Gazprom Export i Opal Gastransport i Bundesnetzagentur w praktyce oznacza zmonopolizowanie przez Gazprom monopolu na korzystanie z gazociągu Opal (to główna lądowa odnoga rurociągu Nord Stream, który dostarcza rosyjski gaz przez Morze Bałtyckie do Niemiec). Decyzja ta wymagała zgody Komisji Europejskiej. KE nieco ją złagodziła, tzn. zgodziła się, by Gazprom mógł zmonopolizować co najmniej 80 proc. mocy , dopuszczając przy tym przejęcie przez spółkę na aukcjach pozostałych 20 proc. przepustowości rurociągu.

To prosta droga do tego, by rosyjski koncern będzie mógł zwiększyć dostawy gazu do Europy za pośrednictwem bałtyckiej rury Nord Stream kosztem tranzytu gazu przez Polskę i Ukrainę -  wskazało Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. Zdaniem polskiej firmy może to doprowadzić do zakłócenia dostaw gazu do Polski i Ukrainy, stwarzając zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego całej Europy.

Zobacz także: Prezes PGNiG przekazał ze swojej kieszeni 145 tys. zł na dom rekolekcyjny

Spółka zaskarżyła porozumienie przed rosyjskim sądem. PGNiG zwróciło się również do Trybunału Sprawiedliwości UE, aby do 23 grudnia postanowił o wstrzymaniu decyzji KE zwalniającej Gazprom z unijnych przepisów dotyczących korzystania z gazociągu Opal – do czasu rozstrzygnięcia pozwu przeciw tej decyzji. Działania w tej sprawie podjął również polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które zaskarżyło do Trybunału Sprawiedliwości UE decyzję Komisji Europejskiej zezwalającą monopolizację rurociągu.

W komunikacie PGNiG informuje również, że skutki porozumienia ws. gazociągu Opal już odczuwamy – operator gazociągu poinformował, że wprowadzi w życie nowe stawki i zasady korzystania z niego.

Czytaj również: PGNiG zmienia zarząd. To skutek afery z nagrodami w Europol Gaz?

– Ani nasi unijni ani niemieccy partnerzy nie grają otwarcie. Odnoszę wrażenie, że regulator niemiecki (Bundesnetzagentur) nadużywa swoich uprawnień. Skutki decyzji Komisji Europejskiej i umowy podpisanej przez Bundesnetzagentur z Gazprom mieliśmy odczuć dopiero w 2017 r. Tymczasem po złożeniu przez PGNiG SA pozwu przeciwko niemieckiemu regulatorowi, operator gazociągu Opal – spółka Opal Gastransport GmbH – poinformowała, że wprowadzi w życie nowe stawki i zasady korzystania z gazociągu Opal już od 19 grudnia 2016 r. Takie działania po stronie niemieckiej, a przypomnę że Gazprom jest współwłaścicielem gazociągu Opal – to jawne łamanie prawa Unii Europejskiej i realne zagrożenie dla stabilności dostaw gazu do Polski i Europy Środkowej – poinformował Piotr Woźniak, prezes zarządu PGNiG SA. 

MK

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: