SuperBiz firma Polscy przewoźnicy przeżywają kryzys

Polscy przewoźnicy przeżywają kryzys

22.07.2017, godz. 16:00
Ciężarówka, transport
foto: SE/EAST NEWS

Firmy transportowe w Polsce biją na alarm. Blisko 80 proc. z nich ma trudności z prowadzeniem swojej działalności gospodarczej, a zadłużenie przewoźników stale rośnie. Przyczyny? Brak kierowców zawodowych oraz uderzające w branżę przepisy Unii Europejskiej – wynika z danych ekspertów marki VIAON.

 

Polskie firmy transportowe są liderem w przewozach międzynarodowych, ale przeżywają trudne chwile. Kłopoty zaczęły się w 2014 roku, w momencie ogłoszenie przez Rosję embarga handlowego dla Polski, do tego doszły potem problemy z wprowadzaniem w krajach Europy Zachodniej - Niemczech, Francji i Włoszech - płacy minimalnej dla pracowników firm świadczących usługi transportowe na ich terenie i traktowanie ich jak pracowników delegowanych innych firm. Obowiązkowe stawki płacy minimalnej dla zagranicznych kierowców ciężarówek, które mają być wprowadzone w całej Unii Europejskiej mogą jeszcze bardziej pogłębić kryzys w polskiej branży transportowej.

Długi rosną
Pogłębiające się kłopoty firm transportowych znajdują odzwierciedlenie w liczbach.
Odsetek przedsiębiorstw transportowych w złej kondycji finansowej tylko przez pół roku zwiększył się z 4 do 25 proc. Z kolei ich zaległości wobec kontrahentów i banków przez kwartał urosły o ponad 133 mln zł - do niemal 737 mln zł. W ciągu kwartału liczba firm z zaległościami na kwotę minimum 500 zł, opóźnionymi o co najmniej 60 dni wzrosła o 1 650 firm (13 proc.) i wyniosła na koniec marca 14 337 firm – wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz BIK. Oznacza to, że niemal co dziesiąta ma zaległości w regulowaniu faktur czy spłacie kredytu.
Łączna wartość nieopłaconych zobowiązań firm transportu drogowego towarów sięgnęła na koniec marca 736,5 mln zł i regularnie rośnie.
Eksperci zauważają, że w Polsce jest bardzo dużo firm, które dysponują 2-4 ciężarówkami i przy niskich marżach nie dają rady zarobić tyle, żeby pokryć rosnące koszty działalności, nie wspominając o gromadzeniu środków potrzebnych do inwestycji i rozwoju. W dodatku właściciele małych firm, chcąc zdobyć zlecenie, nie zawsze sprawdzają swoich kontrahentów i trafiają na dłużników. Kiedy nie dostają zapłaty za kilka kolejnych faktur, przestają płacić innym i stają się dłużnikami.

Kierowcy pilnie poszukiwani
Innym istotnym problemem polskiej branży transportowej jest stale zwiększający się deficyt kierowców. Około 40 proc. z nich ma ponad 65 lat, a co roku z pracy odchodzi 25 tys. osób. Szacuje się, że obecnie brakuje nawet nawet 100 tys. kierowców, tymczasem, żeby uzupełnić braki, trzeba by było co roku przyjmować do pracy 60 tysięcy osób. Sytuację pogarsza fakt, że luki tej nie dadzą rady wypełnić pracownicy z zagranicy, w tym ze Wschodu.

Przepisy biją po kieszeni
Brak kierowców i rosnące długi to nie jedyne trudności, z którymi boryka się branża transportowa. Do tego dochodzą rosnące ceny paliw i opłaty drogowe oraz koszty związane z przepisami o płacy minimalnej i dodatkowe obciążenia wprowadzane przez poszczególne kraje UE. Właściciele firm transportowych muszą się dostosować się do różnych przepisów obowiązujących na poszczególnych rynkach UE.
- Stawki płacy minimalnej dla pracowników delegowanych do Austrii, Niemiec, czy Francji naliczane są w sposób niejednakowy, a także różnią się od siebie pod względem listy składników wynagrodzenia – zauważa Bartosz Najman z firmy VIAON.
- Należności z tytułu podróży służbowych oraz wypłacania stawek płac minimalnych dla kierowców to ogromne koszty, które muszą ponosić firmy transportowe. Dodatkowym utrudnieniem jest konieczność przewożenia dużej liczby dokumentów płacowych bezpośrednio w pojeździe i obowiązek udostępniania ich podczas kontroli oraz wydatki ponoszone na opłacenie przedstawiciela firmy
w krajach, w których jest to wymagane - dodaje Łukasz Włoch, ekspert z Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców.
Wszystko to powoduje powstawanie dodatkowych kosztów, które obok ubezpieczeń, rat leasingu lub kredytu, obsługi prawnej i księgowej czy w końcu serwisowania floty, sprawiają, że przewoźnicy często mają realne trudności z wyjściem na swoje.

autor: Danuta Rawicka zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: