SuperBiz firma Pomysł na biznes. Zarabiaj na parku linowym

Pomysł na biznes. Zarabiaj na parku linowym

09.06.2015, godz. 12:17
Park linowy
Park linowy foto: Super Express

Parki linowe cieszą się ogromną popularnością w Polsce. Mimo że w naszym kraju takich miejsc jest aż 170, wciąż jest na nie miejsce na rynku. Warto pomyśleć więc o własnym parku linowym.

Jeśli interesujesz się sportem i lubisz pracę na świeżym powietrzu, otwórz park linowy. Małpi gaj z kilkoma ciekawymi trasami o różnym stopniu trudności to gratka zarówno dla mniejszych i większych turystów, jak i dzieci, które spędzają wakacje w domu.
Park linowy to konstrukcja linowa zamontowana na drzewach lub palach, służąca do bezpiecznej zabawy na wysokości. Taki z prawdziwego zdarzenia składa się z kilku tras o różnym stopniu trudności i dostarcza niezapomnianych wrażeń. Dzieciom i dorosłym zapewnia zdrowy wysiłek fizyczny na świeżym powietrzu.

Moda na małpie zabawy

W Polsce moda na parki linowe rozpoczęła się kilka lat temu i wszystko wskazuje na to, że nasi rodacy połknęli linowego bakcyla. Jak wynika z danych serwisu PolskieParkiLinowe.pl, na terenie Polski działa już około 170 takich linowych centrów sportu i rekreacji. I ciągle powstają nowe. Jeśli więc interesujesz się sportem i lubisz spędzać czas na świeżym powietrzu, pomyśl o zbudowaniu własnego parku i w sezonie wiosenno-letnim zarabiaj na tym nawet kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. Jeśli się pospieszysz, to jeszcze zdążysz przed wakacjami, bo budowa niezbyt skomplikowanego małpiego gaju trwa około dwóch tygodni. Jeśli sam nie masz zielonego pojęcia o alpinistyce i parkach linowych, to zbudowanie twojego małpiego gaju zleć specjalistycznej firmie, ale prowadzenie biznesu weź już w swoje ręce.

Podstawowe elementy

Do budowy parku linowego potrzeba wielu dobrej jakości elementów. Same liny nie wystarczą. Pomiędzy drzewami (lub sztucznymi słupami) powieszone są różne przeszkody wykonane z drewna, lin stalowych, lin z tworzywa sztucznego lub siatki. Podstawowe przeszkody to wiszące kładki, belki powieszone na linkach, linki w kształcie litery U, zjazdy tyrolskie, przejścia po sieciach, skoki na linie. Aby zapewnić maksimum bezpieczeństwa, dodatkowo trzeba wzdłuż trasy rozwiesić stalową linę do asekuracji. To do tej liny każdy klient musi być przypięty specjalistycznym sprzętem.

Ciekawe trasy

Park linowy musi być precyzyjnie zaprojektowany. Dobrze, by miał co najmniej trzy trasy: dla dzieci, młodzieży i dorosłych średniozaawansowanych i zaawansowanych. Każda z tras powinna składać się nawet z kilkunastu różnych przeszkód zaprojektowanych tak, aby każdy znalazł coś dla siebie. Oczywiście w bezpiecznym małpim gaju nie może zabraknąć próbnej trasy dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z alpinistyką rekreacyjną. W tym celu wystarczy rozciągnąć linę pomiędzy drzewami czy palami, by klient mógł przejść krótki kurs bezpieczeństwa (nauczyć się przepinać i zjeżdżać) i zasad poruszania się po trasie. Za korzystanie z tego elementu nikt nie powinien płacić. Osoby, które nie poczują się już na tym etapie bezpiecznie, na pewno nie zdecydują się na pokonywanie tras parku. Opiekun/instruktor sam też oceni, czy dana osoba po prostu nie powinna korzystać z małpiej przyjemności, bo może to zagrażać jej zdrowiu, a nawet życiu.

Odpowiednia lokalizacja

Park linowy wcale nie musi być w miejscu uczęszczanym przez turystów. Choć rzecz jasna taka lokalizacja jest najbardziej opłacalna. Ale z powodzeniem taką formę rozrywki można otworzyć w każdym mniejszym i większym mieście lub jego okolicach. Do zbudowania porządnego małpiego gaju potrzeba zadrzewionego terenu o powierzchni kilkunastu arów. Nie wolno tego robić bez odpowiednich zgód na terenie parku narodowego czy na drzewostanie objętym ochroną. Jeśli okaże się, że w ziemię trzeba wbić na stałe pale czy betonowe słupy, to już niezbędne będzie uzyskanie pozwolenia na budowę, bo park nie będzie już tylko instalacją – formalności z tym związane załatwia się w starostwie.

Techniczne normy

Park linowy to wbrew pozorom poważne przedsięwzięcie. Od 2008 r. w Polsce obowiązują dwie normy dotyczące parków linowych: PN-EN 15567-1 i PN-EN 15567-2, wzorowane na przepisach europejskich. Oprócz tego budując obiekty dla dzieci zabezpieczone za pomocą siatek asekuracyjnych, należy stosować się do norm pokrewnych, dotyczących placów i sal zabaw.
Jakość parku linowego warto potwierdzić odpowiednim certyfikatem. Takie dokumenty wydają jednostki, które muszą posiadać na terenie Polski Laboratorium Mechaniczne (certyfikaty wydaje np. TÜV Rheinland).

Ważne detale

W dobrej jakości parku linowym ważne są też detale. Przy wejściu do parku ustaw tablicę, na której będą znajdowały się regulamin parku oraz mapy tras urozmaicone piktogramami przedstawiającymi daną przeszkodę. Nie zapomnij także o niewielkiej szatni, w której uczestnik będzie mógł schować swoje rzeczy czy nawet się przebrać. Nie oznacza to tego, że musisz przy parku od razu budować wielki obiekt, bo na twoje potrzeby wystarczy mały obiekt kontenerowy z dwoma pomieszczeniami (dla kasjera i klientów). Będziesz mógł tam również trzymać liny asekuracyjne, bloczki dla klientów, ale i kaski chroniące głowę, nałokietniki i nakolanniki zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych.
Nie zapomnij też o tych, którzy czekają na osoby pokonujące park. Wyznacz im bezpieczne miejsce ze stolikiem i ławkami, z którego będą mogli obserwować swoich bliskich buszujących w linowych pajęczynach. Jeśli chcesz poszerzyć swoją ofertę, to pomyśl nad propozycją gastronomiczną. Jeżeli masz do tego warunki i odpowiedni zapas finansowy, to przy parku możesz otworzyć budkę z przekąskami i napojami lub podnająć ją innemu przedsiębiorcy.

Przeszkolony zespół

Jednak dobry wygląd to tylko połowa sukcesu. Porządny park linowy musi mieć fachowy personel. Szacuje się, że do obsługi małego parku z jedną trasą wystarczą trzy osoby (kasjer i dwóch instruktorów). Ale jeśli są trzy trasy, trzeba zatrudnić nawet dziesięciu pracowników. Najważniejszymi osobami w parku linowym są instruktorzy, którzy uczą klientów poruszania się po przeszkodach i dbają o ich bezpieczeństwo. Powinni oni przejść szkolenie z podstaw wiedzy o posługiwaniu się sprzętem alpinistycznym z podkreśleniem aspektów związanych z parkiem linowym oraz zasadami ewakuacji z wysokości. Takie szkolenia prowadzą licencjonowani instruktorzy z Polskiego Związku Alpinizmu.

Istotne ubezpieczenie

Nawet w najbezpieczniejszym parku linowym może dojść do nieszczęśliwego wypadku. Takim ryzykiem jest obarczony każdy, niekoniecznie ekstremalny sport. Wystarczy chwila nieuwagi, by osoba pokonująca przeszkody zrobiła sobie krzywdę (spadła, złamała czy zwichnęła kończynę). Dlatego też właściciel parku linowego powinien mieć odpowiednią polisę ubezpieczeniową od odpowiedzialności cywilnej.

Promocja i reklama

Nawet najlepszy park linowy trzeba wypromować. Podstawą są informacyjne reklamowe tablice rozstawione w okolicach samego parku i przy głównych drogach w danym regionie. Chodzi o to, by każdy turysta zmierzający do danego miejsca, mógł dowiedzieć się o takiej rozrywce. O swojej działalności poinformuj także lokalne organizacje i kluby turystyczne. Postaraj się też zaistnieć w przewodnikach turystycznych. Angażuj się w rozmaite imprezy plenerowe w regionie, np. oferując w ramach konkursów bilety do parku. W sezonie możesz też wykupić reklamy w mediach i wydrukować ulotki oraz rozwiesić plakaty.

Działania w Internecie

W XXI wieku nie da się prowadzić firmy usługowej bez funkcjonowania w Internecie. Jako nowoczesny przedsiębiorca powinieneś aktywnie działać na portalach społecznościowych i branżowych (poświęconych turystyce, rozrywce i sportowi). Podstawą jest również profesjonalna strona internetowa parku linowego z porządnie opracowanymi podstawowymi zakładkami. O nas, oferta, kontakt i cennik. Na stronie internetowej stwórz dobrą i dużą galerię zdjęć. Pamiętaj, by nie zabrakło fotografii, na których instruktor przemierza ciekawe przeszkody. Warto też zamieścić tam instruktażowe filmy, by każdy przyszły klient mógł już na wstępie zapoznać się z zasadami poruszania się po małpim gaju i zobaczyć, jakie atrakcje tam na niego czekają.

Działalność (nie)sezonowa

Teoretycznie park linowy działa od wiosny do lata. Jednak coraz częściej i zimą pogoda sprzyja miłośnikom zabaw na wysokości. Dlatego też prowadzenie takiego biznesu nie musi być wcale działalnością sezonową, tylko całoroczną. Jeśli jednak okaże się, że zimowe miesiące dadzą w kość, to można na ten czas działalność gospodarczą zawiesić. Warunkiem jest niezatrudnianie pracowników na umowę o pracę w tym okresie. Jeśli instruktorzy czy inni członkowie zespołu pracują na umowach cywilnoprawnych, to nie ma wówczas żadnych przeszkód w zawieszaniu działalności. Aby to zrobić, trzeba złożyć odpowiedni wniosek w systemie Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej – można to zrobić elektronicznie lub w urzędzie gminy.

Ile to kosztuje

Wbrew pozorom park linowy z prawdziwego zdarzenia to poważna inwestycja. Szacuje się, że na budowę, wyposażenie i utrzymanie przez sezon takiego miejsca potrzeba od 20 tys. zł nawet do ponad 0,5 mln zł lub jeszcze więcej. Jednak jest to inwestycja, która raczej się opłaci i zwróci w ciągu dwóch, maksymalnie trzech lat. Oczywiście z czasem park trzeba modernizować i rozbudowywać, ale jak biznes się powiedzie, to już o pieniądze na ten cel nie będziesz musiał się martwić. Tylko skąd wziąć gotówkę na start? I na to są sprawdzone sposoby. Jeśli akurat jesteś zarejestrowany jako bezrobotny, to możesz otrzymać finansowe wsparcie z urzędu pracy na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Skorzystać można też z regionalnych programów unijnych przeznaczonych dla początkujących przedsiębiorców. Gotówki można poszukać również w instytucjach finansowych oferujących produkty dla startujących firm.

Kluczowe jest bezpieczeństwo - mówi Krzysztof Popławski (42 l.), właściciel Parku Linowego w Doktorcach.
– Jeszcze kilka lat temu prowadziłem warsztat mechaniczny i nie miałem nic wspólnego z branżą rozrywkową czy turystyczną. Park linowy, podobny do tego, jaki dziś prowadzę, po raz pierwszy zobaczyłem w polskich górach, bardzo mi się spodobał i pomyślałem, że warto stworzyć taką atrakcję także na moim rodzinnym Podlasiu. Odziedziczona po rodzicach działka w Doktorcach, oddalonych od Białegostoku o 30 km, wydała mi się idealnym miejscem do tego celu. Skończyłem specjalistyczny kurs wspinaczkowy, identyczny, jaki przechodzą ratownicy GOPR, a także kurs konserwacji sprzętu wspinaczkowego. Pierwszy sezon odbył się w 2009 roku. Oddaliśmy wtedy trzy trasy o różnych stopniach trudności i był to jedyny wówczas park linowy na tych terenach. Obecnie jesteśmy jednym z największych tego typu obiektów w Polsce. Do dyspozycji gości – zarówno dorosłych, jak i dzieci od 5. roku życia – jest pięć tras składających się ze 130 przeszkód, takich jak pal buszmena, most dwulinowy, kładka zygzak, siatka „U”, palisada, tyrolka i wiele, wiele innych. Dodatkowo oferujemy ściankę wspinaczkową, ekstremalną huśtawkę, żyroskop oraz kolejkę wąskotorową, a wkrótce powstanie kolejna trasa, z której będą mogły korzystać już nawet 3-latki. W tej branży kluczową sprawą jest bezpieczeństwo naszych gości, dlatego olbrzymi nacisk kładziemy na bieżące przeglądy i naprawy zarówno tras, jak i sprzętu wspinaczkowego, zaś korzystający z naszego parku turyści są pod stałym nadzorem i opieką wyszkolonych instruktorów. Szczyt sezonu trwa od maja do października, ale na brak pracy nie narzekamy przez cały rok.

Koszty inwestycyjne:

Dzierżawa lub wynajęcie działki na cztery miesiące – ok. 20 tys. zł

Elementy konstrukcyjne parku linowego (liny, siatki, kładki) i budowa – od 200 tys. zł

Dodatkowe wyposażenie parku linowego (kaski, linki asekuracyjne, lonże) – ok. 7 tys. zł

SUMA: 227 tys. zł


Koszty miesięczne:

Dzierżawa lub wynajęcie działki: ok. 5 tys. zł

Wypłata dla dwóch instruktorów: ok. 5 tys. zł

SUMA: 10 tys. zł

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: