SuperBiz firma Pomysł na firmę. Food Truck – bar na kółkach

Pomysł na firmę. Food Truck – bar na kółkach

03.09.2016, godz. 09:00
Food trucki
Food Port foto: Facebook

Samochody z szybkim i oryginalnym jedzeniem zawojowały polskie miasta. Wbrew pozorom nie jest to biznes sezonowy. Food truck to pierwszy krok do własnej knajpy. O tym i innych pomysłach na rozkręcenie firmy przeczytasz w książce "45 nowych pomysłów na biznes", którą od 25 sierpnia możesz kupić w kioskach na terenie całego kraju

Moda na food trucki przyszła do nas z Zachodu. Food truck to samochód dostawczy przerobiony na mobilny bar. W takim aucie można przygotowywać ciepłe posiłki z półproduktów i serwować je przechodniom. Zdarza się, że przy food trucku powstaje też miejsce do zjedzenia posiłków.

Food trucki kojarzą się zwykle z młodymi ludźmi, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z gastronomicznym biznesem. Taki poligon doświadczalny przed otwarciem własnej stacjonarnej knajpy może okazać się dobrym pomysłem na start. Dowodem na jest sukces popularnych franczyzowych knajp, których właściciele zaczynali właśnie od baru na kółkach.

Porządne auto
Podstawą tego biznesu jest samochód. Można kupić używany samochód dostawczy i samemu przerobić go na samochód do celów gastronomicznych. Jednak to znacznie podnosi koszty. Zatem najlepiej kupić samochod, który pełnił już funkcję baru na kółkach. Na motoryzacyjne zakupy trzeba wziąć z sobą mechanika, który oceni faktyczny stan techniczny wozu.
Food truck do działania potrzebuje zgody sanepidu. Należy go zatem dostosować do wymogów sanitarnych. Między innymi w aucie muszą być dwa zlewy, ciepła woda w kranie, łatwo zmywalne szafki i szafa na ubrania.
Auto trzeba też wyposażyć w kuchenkę, ladę chłodniczą, mikrofalówkę, opiekacz. Warto też zadbać o jego estetykę. Samochód najlepiej okleić własnymi reklamami i logo.

Dobra kuchnia
Znakiem rozpoznawczym food trucka jest serwowana w nim kuchnia. Nie wystarczą zwykłe hamburgery, frytki czy włoskie ciepłe kanapki. Trzeba się czymś wyróżnić. Większość foodtruckowców stawia na ekologiczną, wegańską żywność i kuchnie innych krajów (np. Indii, Turcji, Nepalu, czy Niemiec). Oczywiście serwowane potrawy trzeba umieć przygotować. Jeśli nie masz wiedzy kulinarnej na dany temat, nie ryzykuj, bo nawet jeśli zatrudnisz kogoś do pomocy, nie będziesz mógł ocenić jego umiejętności.
W food truckach przygotowuje się posiłki z półproduktów. Wszystko więc musi być wcześniej pokrojone, podsmażone, podgotowane, zmiksowane i wymieszane (np. sosy). Wstępną obróbkę zwykle przeprowadza się w podnajętej restauracyjnej kuchni, która spełnia normy sanitarne.

Legalny postój
Food trucka nie można sobie stawiać, gdzie nam się podoba. Do serwowania jedzenia w danej lokalizacji niezbędna jest zgoda właściciela terenu. W większości miast handel z food trucka na terenach miejskich jest niemożliwy. Wybrane lokalizacje zarezerwowane są dla innych przedsiębiorców (np. handlujących choinkami, kwiatami). Zatem trzeba poszukać terenów prywatnych i płacić za postój. Zdarza się, że właściciel gruntu przy biurowcu przychylnym okiem spojrzy na food truck i nie żąda zapłaty od właściciela wozu. Zawsze jednak trzeba zasady uzgodnić.

Odpowiednie miejsce
Wielkim atutem food trucka jest mobilność. Swoje posiłki można serwować przy centrach biurowych, szkołach, urzędach, w centrach miast, na ruchliwych ulicach i rozmaitych imprezach plenerowych. Twojego wozu nie może zabraknąć na zlotach food trucków, koncertach i festiwalach. W upalne dni poszukaj miejsca nad wodą, przy uczęszczanych plażach. Najważniejsza zasada w tym biznesie: musisz być tam, gdzie potencjalni klienci.

Mały zespół
Ten biznes rejestruje się jako jednoosobową działalność gospodarczą, ale w pojedynkę nie da się go prowadzić. Do współpracy potrzebujesz dwóch osób – najlepiej z doświadczeniem w branży gastronomicznej. W takim interesie właściciel zwykle zajmuje się poszukiwaniem lokalizacji, formalnościami, reklamą i zakupami. W wozie posiłki serwują współpracownicy. Zadbaj o to, by osoby przygotowujące posiłki miały książeczki sanepidu, rękawiczki na dłoniach i firmowe uniformy.

Podatkowe zalety
Zgodnie z przepisami podatkowymi mobilna gastronomia nie jest gastronomią, ale działalność polegająca na dostawie towaru. Ma to swoje plusy. Przede wszystkim niższy podatek VAT. Obowiązuje tu preferencyjna 5-proc. stawka. Podatek 23-proc. płaci się tylko od sprzedaży napojów (z wyjątkiem soków). Właściciel food trucka nie musi płacić PIT od dochodu, bo ma prawo wybrać 3-proc. ryczałt naliczany od przychodu. Nie dotyczy go także podatek od nieruchomości czy opłaty targowe. Food trucki, które nie osiągają 20 tys. z obrotu rocznie, nie muszą nawet mieć kasy fiskalnej.

KOSZTY INWESTYCYJNE:
- zakup używanego food trucka – 25 tys. zł
- remont i wyposażenie auta (lada chłodnicza, lodówka, mikrofalówka, opiekacze) – 13 tys. zł
- zatowarowanie – 7 tys. zł
SUMA: 45 tys. zł

Koszty miesięczne:
- opłaty za miejsce postoju – 3 tys. zł
- pensje dla dwóch pracowników – 6 tys. zł
- zatowarowanie – 6 tys. zł
SUMA: 15 tys. zł

Przychody miesięczne:
Jeśli założymy, że każdego dnia będziesz mieć 50 klientów i każdy wyda co najmniej 20 zł.
SUMA: 30 tys. zł

Dochód (przed opodatkowaniem): 15 tys. zł

 

O tym w jaki sposób rozkręcić biznes przeczytasz w książce "45 nowych pomysłów na biznes". To już druga część naszego poradnika dla wszystkich, którzy marzą o własnej firmie oraz dla tych, którzy interesują się gospodarką, rynkiem pracy i small biznesem. Książka dostępna jest w kioskach na terenie całego kraju od 25 sierpnia w cenie 14,99 zł.

autor: Agnieszka Grotek zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: