SuperBiz firma Pomysł na firmę. Szkoła uwodzenia

Pomysł na firmę. Szkoła uwodzenia

07.03.2017, godz. 11:53
SZKOŁA UWODZENIA.
foto: Super Express

Jeśli techniki uwodzenia masz w jednym palcu i a na płeć przeciwną działasz jak magnes, rozważ uruchomienie profesjonalnej szkoły uwodzenia. Na brak klientów nie będziesz narzekać. Na kursy uwodzenia zgłasza się wiele zagubionych w gąszczu uczuć osób, które chętnie wprowadzą w życie nieznane im dotąd techniki kuszenia płci przeciwnej.

W szkole uwodzenia kursant nabywa umiejętności niezbędnych do wzbudzenia zainteresowania u przedstawiciela płci przeciwnej. Uczy się skutecznego, niekompromitującego podrywu. Szkoła ta działa na podobnych zasadach do szkoły gotowania, kroju i szycia czy makijażu. Nie jest skierowana do przyszłych profesjonalistów w danej dziedzinie, ale do amatorów, którzy chcą posiąść konkretną umiejętność, która ułatwi im życie.

Ciekawa oferta
Szkoła uwodzenia oferuje kilka rodzajów kursów. Zwykle do wyboru są warsztaty grupowe oraz szkolenia indywidualne skierowane do konkretnych odbiorców (np. studentów, osób w średnim wieku, mężczyzn, kobiet). Można przygotować też zajęcia tematyczne, np. król dyskoteki, pierwsza randka. Dodatkowo warto postawić również na konsultacje ze stylistą, który zadba o wizerunek danej osoby. Warto przygotować także specjalne pakiety, na które składa się nawet kilkanaście godzin indywidualnych spotkań z wybranym trenerem lub kilkoma trenerami (np. mistrzem uwodzenia, stylistą, tancerzem).
Dla kogo ten interes

Właścicielem takiej szkoły może zostać każdy. Nie ma tutaj żadnych ustawowych wytycznych. Jednak należy wyróżniać się odpowiednimi cechami charakteru. Teoretycznie nie jest to biznes dla wyjątkowo nieśmiałych i zamkniętych osób. Chociaż praktyka pokazuje, że na taką działalność decydują się osoby, które same nie radziły sobie z przełamywaniem lodów w relacjach z płcią przeciwną. W końcu metodą prób i błędów udało im się pokonać własny lęk i zrobić pierwszy krok. Później swoje patenty postanowili zdradzić innym i jeszcze na tym zarobić. Rzecz jasna na powodzenie w biznesie mogą liczyć ci, którzy poza niepowodzeniami w miłości mogą wykazać się dużą empatią, odwagą, wyrozumiałością, dystansem do samego siebie i poczuciem humoru. Właściciel firmy jest jej żywą wizytówką. Dlatego w tej branży ważny jest odpowiednia stylizacja. Na potrzeby marketingowe z powodzeniem można na przykład stworzyć swój pseudonim zawodowy i wypracować charakterystyczny styl – wyróżnić się ubiorem lub szarmanckim zachowaniem.

Zespół profesjonalistów
Właściciel szkoły uwodzenia nie musi być psychologiem. On nie prowadzi terapii i nie diagnozuje pacjentów. Po prostu uczy nieśmiałe osoby uwodzenia. Choć oczywiście może zatrudnić wykwalifikowanego fachowca od ludzkich dusz. Warto też zaprosić do współpracy specjalistów innych dziedzin jak: stylista, fryzjer, tancerz, a nawet specjalista od emisji głosu. Nie musisz ich od razu zatrudniać na etacie. Na starcie sprawdzą się umowy cywilnoprawne lub po prostu umowy z firmami zewnętrznymi.

Niezbędne formalności
Szkołę uwodzenia rejestruje się jako standardową działalność gospodarczą w CEIDG, wybierając kody PKD, które zawierają w sobie pozaszkolne formy edukacji. Firmę można zarejestrować elektronicznie – pod warunkiem, że posiadasz podpis elektroniczny lub masz profil zaufany na platformie e-PUAP. W przeciwnym razie należy załatwić niezbędne formalności w urzędzie gminy zgodnym z adresem siedziby firmy. Ewentualnie można skorzystać z ułatwienia, jakie uruchomiono w tym roku. Można zadzwonić pod numer 801 055 088, gdzie dyżuruje urzędnik służący radą i pomocą w wypełnianiu wniosków. On już sam wysyła w systemie wypełniony wniosek do konkretnego urzędu. Wystarczy tylko przyjść do urzędu gminy i osobiście podpisać druk.

Biuro firmy
Tego typu firma teoretycznie nie musi mieć swojego odrębnego biura. Na początku z powodzeniem można działać w domu, wydzielając na potrzeby działalności gospodarczej jeden mały pokój, w którym stanie szafa na dokumenty i biurko. Najważniejsze, by właściciel cały czas miał przy sobie telefon i mały laptop lub tablet z dostępem do sieci. Chodzi o to, by cały czas być dostępnym dla klientów i współpracowników. Wszelkie zajęcia będą odbywały się w salach wynajmowanych w centrach szkoleniowych zlokalizowanych na terenie całej Polski. Natomiast zajęcia praktyczne zwykle odbywają się w terenie, np. w prawdziwych ogólnodostępnych klubach, dyskotekach, galeriach handlowych. Tam kursanci przychodzą po prostu jako goście.
Szkołę uwodzenia trzeba odpowiednio wyposażyć. Jak już wspomnieliśmy, podstawą jest laptop i telefon. Nie obędzie się bez projektora i zestawu nagłośnieniowego (nie wszystkie wynajmowane sale są dobrze wyposażone, więc warto mieć swoje urządzenia) i zestawu odsłuchowego wykorzystywanego podczas zajęć praktycznych (kiedy kursant próbuje swych sił w klubie, cały czas jest w kontakcie z instruktorem). Podstawą jest także firmowy samochód, którym swobodnie będziesz poruszać się po kraju.

Działania w sieci
Szkoła uwodzenia musi być widoczna w sieci. Nie obędzie się bez profesjonalnej strony internetowej i kont w serwisach społecznościowych. Przygotowanie witryny i administrowanie nią warto zlecić profesjonaliście (firmie interaktywnej). Specjaliści zadbają o nowoczesny wygląd, funkcjonalność i odpowiednią zawartość merytoryczną. Dopilnuj, by znalazł się tam ciekawy opis twojej osoby i współpracujących z tobą ekspertów. Nie bój się zamieszczać tam zdjęć i filmików z warsztatów i kursów. Nie oszczędzaj na tworzeniu materiałów audiowizualnych. Filmiki nagrane prostym telefonem czy nieoświetlone zdjęcia nie będą działały na twoją korzyść. Potencjalni klienci odwiedzający twoją stronę czy profil od razu muszą wiedzieć, że mają do czynienia z fachowcem w swojej dziedzinie, który wszystko dopina na ostatni guzik.

Szukanie klientów
Jak każda firma, tak i szkoła uwodzenia musi szukać klientów. Z czasem zainteresowani będą się zgłaszać sami, ale na początku działalności po prostu trzeba ich znaleźć. Jak to zrobić? Podstawą są działania w terenie. Należy samemu wybrać się do klubów, dyskotek i uważnie obserwować tam ludzi. Bez problemu wypatrzysz tych, którym ewidentnie się nie wiedzie i podpierają ściany lub godzinami siedzą przy barze. To potencjalni klienci szkoły uwodzenia. Warto z nim porozmawiać i dyskretnie podsunąć swoją wizytówkę. Część z nich na pewno się do ciebie odezwie. Obserwuj też swoich znajomych. Z pewnością znajdziesz samotników, którzy chętnie skorzystaliby z twojej fachowej rady. Powiedz im o swojej firmie i przedstaw ofertę. Poproś, by pocztą pantoflową rozwinęli wici po swoich znajomych. Oczywiście intensywnie działaj w internecie. Klientów szukaj na forach, tematycznych portalach. Jeśli jest to możliwe, to zamieść tam swoje reklamy. Porozmawiaj też z właścicielami lokali często odwiedzanych przez singli lub organizatorami imprez dedykowanych takim odbiorcom i zaoferuj umowę barterową.

Praca nienormowana
Rozważając uruchomienie szkoły uwodzenia trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że jest to biznes mocno nieprzewidywalny. Na starcie trudno założyć natężenie ruchu w interesie. Może okazać się, że w jednym miesiącu masz wszystkie weekendy zajęte, ale może zdarzyć się i tak, że zorganizujesz tylko jeden kurs weekendowy, na który w sumie zgłoszą się 3 osoby. Dlatego też na początku działalności warto to zajęcie traktować jako dodatkowe. Gdy się wszystko powiedzie, będzie można liczyć na bardzo dobre dochody.

Koszty inwestycyjne:
kupno urządzeń biurowych (m.in. laptop, drukarka, telefon, projektor): 5 tys. zł
remont i umeblowanie biura w domu: 2 tys. zł
strona internetowa: 2 tys. zł
wizytówki i ulotki: 500 zł
reklama i promocja w sieci: 3 tys. zł
używany samochód osobowy: 5 tys. zł
SUMA: 17,5 tys. zł

Koszty miesięczne:
- najem sal w centrum konferencyjno-szkoleniowym w dużym mieście: (zakładając, że dzienny koszt to ok. 480 zł) i w miesiącu masz 12 dni szkoleniowych dla grup: 5760 zł
- paliwo: 2 tys. zł
- wynagrodzenie dla dwóch współpracowników (stylisty, tancerza). Zakładając, że godzina pracy takiej osoby kosztuje 100 zł za godz, a miesięcznie mamy w sumie 32 godz. (po 4 na kursie): 3200
- telefon, internet, utrzymanie domowego biura: 500 zł
SUMA: 11,46 tys. zł

Przychód miesięczny przed opodatkowaniem:
Jeśli założymy, że w miesiącu przeprowadzisz 4 weekendowe (3-dniowe) szkolenia, w których udział wezmą po 3 osoby (w sumie 12 osób) i każda z nich zapłaci po 2,3 tys. zł. Do tego masz dwie osoby na kursie indywidualnym, który kosztuje 3 tys. zł (w sumie 6 tys. zł): 33,6 tys zł

Dochód (przed opodatkowaniem): 22,14 tys. zł

Andrzej "Andy" Bajko, właściciel Akademii Uwodzenia
Pomagamy kursantom pokonać bariery
Pomysł na Akademię Uwodzenia powstał w 2005 r. Siedząc w sali kinowej w Galerii Krakowskiej i oglądając film pod tytułem "Hitch – najlepszy doradca przeciętnego faceta" wpadłem na pomysł założenia szkoły uwodzenia. Od razu ruszyłem do pracy nad realizacją planu. Szukanie nazwy, domeny, nauka, zdobywanie pierwszych klientów i opracowanie całego szkolenia wraz z praktyką wymagało zaangażowania mojego oraz dwóch innych trenerów. W styczniu 2006 roku, odbyło się pierwsze szkolenie Akademii Uwodzenia i nazwałem je „Praktyk Uwodzenia". Udało się zebrać grupę liczącą około 20 kursantów (większość znajomi z innych szkoleń) plus trzy zaproszone dziewczyny do pomocy w ćwiczeniach. Postawiliśmy na praktyczne zajęcia. Przygotowaliśmy zadania, jakie kursanci musieli wykonywać w centrum handlowym i w klubach. Każdy otrzymywał kartkę z zadaniem i ruszał do boju. Na początku były to podejścia do pań z zapytaniem o coś, a potem poprzeczka była stopniowo podwyższana. To pierwsze szkolenie było takim poligonem, na którym wiele sam się nauczyłem i zdobyłem niezbędne doświadczenie. Udział w nim opisał w swojej książce "Sex, magia i uwodziciele" jeden z uczestników Piotr Pyton. Pomysł na taką firmę okazał się sukcesem i Akademia Uwodzenia przez wiele lat była największą szkołą z coraz to nowymi propozycjami na szkolenia. Kolejne produkty jak „Mistrz Uwodzenia", „Coaching Indywidualny" i „Uwodzenie na Parkiecie" do dzisiaj cieszą się popularnością. Organizując takie kursy, trzeba doskonale znać potrzeby klientów.

autor: Agnieszka Grotek zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: