SuperBiz firma Super Biznes: Do rozliczenia unijnej dotacji potrzebowaliśmy nowego pracownika

Super Biznes: Do rozliczenia unijnej dotacji potrzebowaliśmy nowego pracownika

12.05.2014, godz. 02:00
Super Biznes: Do rozliczenia unijnej dotacji potrzebowaliśmy nowego pracownika
Przemysław Stanisz, dyrektor zarządzający, S-arts foto: Super Express

Wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań w firmie wiąże się z finansami. Nie jest to więc takie proste, ale ze wszystkim można sobie poradzić.

- Czy trudno być innowacyjną firmą w Polsce?

- Jest trochę barier. Na początku największą barierą jest finansowanie. Ciężko tworzyć innowacyjne rozwiązania, jeżeli firmy na to nie stać. My też musieliśmy się nieźle napocić na początku, by zdobyć pieniądze.

- Gdzie szukaliście pieniędzy na start?

- Korzystaliśmy prawie ze wszystkiego. Braliśmy dotacje unijne. Pokusiliśmy się o największy dostępny grant. Na początku niestety odrzucono nasz wniosek, co znacznie opóźniło nasze działanie. Ale nie złożyliśmy broni, wnieśliśmy protest do ministerstwa i półtora roku później ten grant został nam przyznany. Te półtora roku czekania to była największa przeszkoda w rozwoju naszego internetowego innowacyjnego przedsięwzięcia. Uciążliwe jest też samo rozliczenie dotacji. Musieliśmy zatrudnić odrębną osobę do rozliczenia dotacji. Musieliśmy dużo czasu poświęcić na przygotowanie raportów, zestawień. W okresach rozliczeń byłem praktycznie wyłączony z firmy. Należy jednak podkreślić, że sumarycznie dotacja miała pozytywny wpływ na przedsiębiorstwo i innowacje w nim.

Wiadomości Se.pl na Facebooku

Zobacz: Super Biznes: Busola Biznesu

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: