SuperBiz firma Super Biznes - Networking, czyli siła kontaktów

Super Biznes - Networking, czyli siła kontaktów

08.04.2014, godz. 02:00
Networking, czyli siła kontaktów
Pracownik z polecenia już nie kojarzy się z „kolesiostwem”, ale z kimś godnym zaufania foto: SHUTTERSTOCK

Firmy coraz częściej stosują programy polecania kandydatów do pracy przez pracowników za wynagrodzeniem. To, co kiedyś kojarzyło się z kolesiostwem, dziś jest sposobem na szybkie znalezienie pracowników.

"Jeśli jesteś informatykiem - dostaniesz świetną pracę! Jeśli znasz dobrego informatyka - za polecenie go zapłacimy ci cztery tysiące złotych. Jeśli kompletnie nie rozumiesz, o czym mowa - po prostu zjedz nasze pączki" - tak Luxoft, rosyjska firma specjalizująca się m.in. w bankowości inwestycyjnej i telekomunikacji, w ubiegłym roku poszukiwał nowych pracowników.

Do stosowania kryterium "bądź polecony" przyznają się też inne firmy działające na polskim rynku, np. Google, PricewaterhouseCooper Polska czy HP Polska.

Bidd Fisher z brytyjskiego Sheffield Hallam University, teoretyk systemów organizacji pracy i zarządzania, uważa, że znaczenie rekomendacji wzrosło w latach 80. XX wieku, gdy pojawiły się przedsiębiorstwa globalne. Wielokrotnie podkreślał, że rekomendacja w dużych międzynarodowych korporacjach jest efektywniejsza i bardziej przyjazna dla kandydata niż system bezosobowych testów. A wdzięczność wobec osoby rekomendującej często bywa silnym bodźcem motywującym do dobrej pracy.

Szybka ścieżka

Zatrudnianie nowych osób "to rosyjska ruletka". Dlatego firmy coraz bardziej cenią sobie system poleceń. Jobvite, amerykańska firma rekrutacyjna, sprawdziła, jak skutecznym sposobem na znalezienie nowych pracowników jest rekomendacja już tych zatrudnionych. Jak wynika z ankiety, kandydaci, którzy zostali zarekomendowani przez obecnych pracowników firmy, są bardziej zmotywowani niż kandydaci, którzy dowiedzieli się o ofercie z innych źródeł. Dlaczego? Wiedzą, że jeśli nie sprawdzą się, to część odpowiedzialności spadnie także na osobę ich polecającą. Pracownicy z rekomendacji są zazwyczaj bardziej zadowoleni ze swojej pracy, dzięki czemu zostają w firmie na dłużej. Prawie 50 proc. osób zatrudnionych z polecenia po trzech latach nadal pracuje w danym przedsiębiorstwie. Dla porównania, jedynie 14 proc. osób z ogłoszeń o pracę w ciągu pierwszych trzech lat nie odchodziło z firmy.

Pracodawcy cenią ten sposób znalezienia pracowników z jeszcze jednego powodu. Ponieważ oszczędzają czas, nie musząc weryfikować dużej liczby aplikacji i przeprowadzać rozmów kwalifikacyjnych. Badania Jobvite pokazały, że osoby rekomendowane zostały zatrudnione w firmie w ciągu miesiąca. To o dwa tygodnie szybciej niż kandydaci, którzy zaaplikowali poprzez zakładkę kariera na stronie firmy i aż o miesiąc szybciej niż kandydaci, którzy aplikowali przez strony firm rekrutacyjnych.

Bonus za polecenie

Natomiast jak wynika z raportu OECD "Zatrudnienie w firmach globalnych", firmy, szczególnie te mające wysoką pozycję na rynku, dzięki systemowi rekomendacji oszczędzają ok. 30 proc. wydatków na szukanie nowych pracowników, ponieważ podejmują mniej nietrafnych decyzji. Nie rekomenduje się osoby, co do której są wątpliwości, że mogłaby nie spełnić określonych oczekiwań lub zawieść.

Ponadto polecanie pracowników to także sposób na cięcie kosztów, ponieważ firmy nie muszą korzystać z agencji pracy czy też wydawać pieniędzy na umieszczenie ogłoszenia w prasie czy Internecie. Zlecenie firmie rekrutacyjnej znalezienie pracownika z wyższej półki może kosztować nawet kilkanaście tysięcy złotych. Tańszym sposobem jest umieszczenie ogłoszenia na jednym z wielu portali internetowych lub w gazecie, ale wtedy ogłoszenie trafi do dużej liczby osób, które zasypią dział kadr aplikacjami, a większość z nich nie będzie spełniała oczekiwań. Według badań Jobvite rekomendacje pracowników generują zaledwie 7 proc. aplikacji, które zwykle trafiają do działu kadr.

Niektóre firmy, szczególnie z branży IT, chcąc uniknąć podejrzeń o kumoterstwo, sformalizowały proces rekomendacji. Istnieją oficjalne programy "employee referral", w których za polecenie znajomego na stanowisko otrzymuje się punkty, później można je wymienić na gadżety lub dodatkowe szkolenia.

Z Raportu Płacowego przygotowanego przez Advisory Group Test Human Resources, agencji doradztwa personalnego, wynika, że 13 proc. polskich firm płaci świadczenia gotówkowe za skuteczne polecenie pracownika.

Sieć polecających

Zjawisko polecania pracowników przeniosło się również do sieci. To właśnie w serwisach społecznościowych dla profesjonalistów, np. LinkedIn, Profeo czy Biznes.net, budowana jest strategiczna siatka kontaktów, która może być wykorzystana w rozwijaniu kariery zawodowej. Tzw. networking, jak wyjaśnia Robert Wendta w swojej książce "Zasady skutecznego networkingu", jest świadomym procesem wymiany informacji, zasobów, wzajemnego poparcia i możliwości, prowadzony przy pomocy wzajemnie korzystnych kontaktów. Co to znaczy w praktyce? Budowanie siatki kontaktów, które następnie można wykorzystać właśnie w trakcie poszukiwania pracy lub w rozwoju kariery zawodowej.

Michelle Tulliera w "Networking. Jak znaleźć pracę i odnieść sukces zawodowy dzięki tworzeniu sieci kontaktów" dodaje, że networking to pielęgnowanie relacji z innymi ludźmi w taki sposób, aby można było się do kogoś zwrócić, gdy potrzebujesz informacji i wsparcia, oraz komuś pomóc, gdy będzie mu to potrzebne.

Poszukiwany, poszukiwana

W jaki sposób firmy szukają pracowników:

59 proc.- przez ogłoszenia na niższe stanowiska zamieszczane

w Internecie

52 proc. - poprzez rekomendacje osób już zatrudnionych

44 proc. - zamieszcza ogłoszenia w urzędach pracy

43 proc. - wykupuje ogłoszenia w prasie

34 proc. - zdaje się na rekomendacje osób pracujących poza firmą

13 proc. - szuka poprzez portale społecznościowe

13 proc. - szuka poprzez agencje pracy tymczasowej

12 proc. - szuka poprzez biura karier przy uniwersytetach

autor: Agnieszka Sijka zobacz inne artykuły tego autora
Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: