SuperBiz firma Super Biznes: Sprawdzony biznes pod cudzą marką

Super Biznes: Sprawdzony biznes pod cudzą marką

14.10.2014, godz. 02:00
Super Biznes: Sprawdzony biznes pod cudzą marką
Franczyzodawca użycza znanego logo i służy wsparciem foto: SHUTTERSTOCK

Franczyza może być bardzo dobrym pomysłem na własną działalność gospodarczą. Przedsiębiorca działający pod znaną marką ma ułatwiony start. Jest to jednak biznes, jak każdy inny, obarczony ryzykiem. Podpowiadamy, jak uniknąć błędów, decydując się na franczyzę.

Warto dotrzeć do innych franczyzobiorów

Żeby zmniejszyć ryzyko niepowodzenia, spróbujmy najpierw porozmawiać z kilkoma innymi biorcami licencji, którzy mają już doświadczenia z określonym systemem franczyzowym. Możemy poprosić franczyzodawcę o listę i adresy punktów sieci i skontaktować się z już działającymi przedsiębiorcami, żeby zweryfikować informacje dostarczone przez dawcę licencji. Dobrze byłoby spotkać się z nimi osobiście, wypytać o zalety i wady współpracy oraz wyjaśnić wątpliwe kwestie. Szukając kontaktów z innymi franczyzobiorcami, nie musimy ograniczać się tylko do tego jednego rodzaju działalności. Bo może się okazać, że z rozmów z doświadczonymi franczyzobiorcami wyłoni się rozwiązanie, którego w ogóle nie braliśmy pod uwagę, a które jest mniej ryzykowne i bardziej opłacalne. Takie rozmowy mogą okazać się naprawdę bezcenne - mogą nam np. uświadomić, że sytuacja danej branży na rynku wcale nie jest tak dobra, jak się spodziewaliśmy, planując własny interes. Albo uświadomić nam, że nasze oczekiwania wobec wybranego franczyzodawcy są nierealne. Gdy dotrzemy już do franczyzobiorców, dowiedzmy się też, co inni przedsiębiorcy chwalą, a co im przeszkadza w danym systemie franczyzowym. To cenna wiedza, której nie uzyskamy u franczyzodawcy, skupionym na zachęcaniu nas do zostania jego partnerem.

O co wypytać dawcę licencji

Zanim podpiszemy umowę franczyzową, koniecznie trzeba zapoznać się z zasadami przystąpienia do danego systemu i uczestnictwa w nim. Zwykle przyszły franczyzobiorca odbywa kilka spotkań z przedstawicielami firmy udzielającej licencji. Dzięki temu strony mogą lepiej się poznać i sprecyzować zasady przyszłej współpracy. Warto do tych spotkań dobrze się przygotować i pytać o wszystko, co może mieć związek z prowadzoną działalnością.

O co pytać?

* warunki, na jakich ma być zawarta umowa, czas jej trwania, zasady przedłużenia, wypowiedzenia, odstąpienia od umowy,

* jak długo istnieje sieć, jak się zmieniała w ostatnich latach, jaka jest siła rynkowa znaku, ile i z jakich przyczyn rozwiązano umów franczyzy w ostatnim roku, jaki jest stan i jakie są perspektywy rynku, na którym sieć działa,

* jakie są źródła finansowania przedsięwzięć franczyzodawcy oraz jakiej pomocy finansowej może on nam udzielić i na jakie szkolenia możemy liczyć,

* listę produktów, półproduktów, usług, sprzętu, urządzeń, które będziemy musieli kupić lub wynająć do prowadzenia biznesu,

* zakres sprzedawanych produktów lub świadczonych usług, rodzaj odbiorców, zasięg terytorialny naszej działalności,

* sposób pozyskiwania klientów - to zależy od branży, ale warto dowiedzieć się, czy dostaniemy od franczyzodawcy bazę klientów, czy sami będziemy musieli ich pozyskiwać,

* jak długo będzie trzeba czekać na zwrot z inwestycji i kiedy możemy liczyć na uzyskanie rentowności (należy skalkulować wszystkie opłaty oraz koszty bieżące ponoszone w działalności i to obliczyć),

* informacje o osobach i instytucjach, z którymi będziemy musieli współpracować, rekomendowanych przez franczyzodawcę,

* poprosić o listę i adresy punktów sieci (aby móc skontaktować się z już działającymi przedsiębiorstwami i dokonać ewentualnej weryfikacji dostarczanych przez dawcę informacji), pytać o liczbę i przyczyny rozwiązanych umów franczyzy w ostatnim roku.

Zanim podpiszemy umowę, warto też upewnić się, że wykorzystywane w formie licencji znaki towarowe czy wzory przemysłowe należą rzeczywiście do franczyzobiorcy. Możemy to sprawdzić na stronie internetowej Urzędu Patentowego (firmy zarejestrowane w Polsce).

Co w umowie

Decydując się na przystąpienie do systemu franczyzy, musimy pamiętać, że pozycja stron w umowie franczyzowej nie jest całkowicie partnerska. Jesteśmy stroną słabszą, jednak mamy prawo negocjować umowę i z pełną świadomością zgadzać się lub nie na brzmienie poszczególnych klauzul czy żądań dawcy licencji. Umowa franczyzowa jest umową nienazwaną, a to oznacza, że strony mogą zawrzeć w niej wszelkie postanowienia, na które się zgodzą, i kształtować jej treść w sposób dowolny, choć zawsze z poszanowaniem prawa i zasad współżycia społecznego. Potencjalny franczyzobiorca powinien zwrócić uwagę na wiele elementów, a najlepiej wcześniej skonsultować umowę z prawnikiem. To najczęściej koszt kilkuset złotych, ale warto zapłacić, bo w razie niepowodzenia biznesu możemy stracić o wiele więcej. Warto też zachowywać wszelkiego rodzaju obietnice i zapewnienia ze strony dawcy licencji, chociażby w formie elektronicznej. Mogą się przydać w razie ewentualnego procesu sądowego z nieuczciwym franczyzodawcą.

Zakazy i klauzule

Umowa nie może być jednostronna, czyli muszą w niej być zawarte zarówno nasze obowiązki, jak i zobowiązania franczyzodawcy. Tymczasem franczyzodawcy, korzystając ze swobody w konstruowaniu zapisów umownych, czasami narzucają nam zbyt rygorystyczne obowiązki. Czytając umowę, warto też dokładnie przyjrzeć się zapisowi o uprawnieniach kontrolnych dawcy licencji. Wprawdzie ma on prawo nas kontrolować, ale zapisy w umowie nie mogą budzić zastrzeżeń z punktu widzenia ochrony konkurencji i nie mogą ingerować w sferę swobody naszego działania - np. franczyzodawca nie może nam narzucać cen minimalnych lub sztywnych, tylko co najwyżej sugerować ceny maksymalne.

Zrozumiałe jest, że franczyzodawca, dbając o własny interes, wpisuje w umowie zakaz prowadzenia działalności konkurencyjnej oraz klauzulę lojalności i zachowania tajemnicy, co leży w interesie obu stron. Podpisując umowę, powinniśmy zwrócić uwagę na zapisy określające okres obowiązywania obu klauzul po ustaniu umowy franczyzy. Koniecznie trzeba sprawdzić, czy franczyzodawca nie zastrzega sobie prawa do udzielenia całości lub części przyznanych nam praw również innym franczyzobiorcom. Bo może się okazać, że niespodziewanie pod naszym bokiem wyrośnie konkurencja w ramach tej samej sieci, np. otwieramy Żabkę, a obok na podstawie licencji udzielonej przez franczyzodawcę powstaje kolejna Żabka. Nie mniej ważne są zapisy dotyczące tego, co się z nami stanie w razie sprzedaży przedsiębiorstwa czy zmiany jego statusu (wskutek np. fuzji z innym).

Zobacz też: Super Biznes: SZARA strefa to same straty!

ZAPISZ SIĘ: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail

autor: Danuta Rawicka zobacz inne artykuły tego autora
Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: