SuperBiz firma Zmieniajmy świat i siebie

Zmieniajmy świat i siebie

16.07.2012, godz. 02:00
Zmieniajmy świat i siebie
foto:

Wolontariat to wyzwanie. Nie zawsze mamy czas i ochotę angażować się w działalność charytatywną. Gdy jednak spojrzymy na to z innej strony - że to szansa nauczenia się czegoś nowego, poznania nowych ludzi i emocji, zmieniania świata i siebie, wtedy dostrzegamy, że to sprawa warta zachodu.

Już od dwóch lat Grupa ENEA prowadzi program wolontariatu pracowniczego. Wcześniej pracownicy działali sami, bez wsparcia firmy. - Teraz mają taką pomoc i mogą się realizować jako wolontariusze - mówi Agata Łuczak, koordynator wolontariatu pracowniczego w Grupie ENEA. - Wyniki z pierwszego roku działania programu "Z porywu serca" pozytywnie nas zaskoczyły. Naszymi działaniami objęliśmy ponad 14 tysięcy osób, a nasi wolontariusze przepracowali prawie 1500 godzin. Ich zaangażowanie przerosło nasze oczekiwania.

Warto pomagać

Dlaczego pracownicy decydują się zaangażować swój wolny czas na rzecz pracowniczego wolontariatu? Co ich motywuje? - Wolontariat to świetny sposób na życie - twierdzi Marzena Nowaczyk, wolontariuszka ENEA. - Możemy w ten sposób realizować swoje zainteresowania, dzielić się swoimi pomysłami z innymi. Wbrew powszechnym opiniom wolontariat nie polega jedynie na altruistycznym, bezinteresownym pomaganiu innym. Jest to sposób na poprawę własnego samopoczucia, zmianę otaczającej nas szarej rzeczywistości oraz podnie-sienie samooceny, bo czujemy się potrzebni, pomagając innym - dodaje.

Edukacja najmłodszych

Jak wejść w wolontariat, by praca na jego rzecz nie sprawiała nam kłopotów i była źródłem satysfakcji? Najważniejsza sprawa to możliwość robienia tego, co się umie i tego, co sprawia nam przyjemność. Dlatego pracownicy Grupy ENEA angażują się w edukację najmłodszych w dziedzinie prądu, i to nie tylko uczniów, ale też wychowanków przedszkoli. Uczą ich, skąd się bierze prąd, jak bezpiecznie się z nim obchodzić oraz jak go szanować i oszczędzać. Z tego rodzaju zagadnieniami zapoznaje program wolontariacki Grupy ENEA pt. "Nie taki prąd straszny", który w szkołach i przedszkolach prowadzą znawcy tematu, czyli pracownicy Grupy.

- Do tej pory pomagałam innym jako osoba prywatna - opowiada Mirosława Sędziak, jedna z wolontariuszek ENEA. - Realizując wolontariat pracowniczy, nie tylko pomagam innym, ale też identyfikuję się z firmą, dla której pracuję. Zdarza się, że dzieci, z którymi rozmawiam, nie pamiętają, w jakiej firmie pracuję. Mówią o mnie "pani z elektrowni". Najważniejsze dla mnie jest jednak to, by dowiedziały się ode mnie, jak bezpiecznie obchodzić się z prądem.

Pierwsza pomoc

Innym programem edukacyjnym Grupy ENEA prowadzonym przez ENEA Operator jest "Pierwsza pomoc - ratownictwo przedmedyczne". Profesjonalnie przeszkoleni wolontariusze pokazują ludziom, jak udzielać pierwszej pomocy w różnych sytuacjach, nie tylko przy drobnych ranach, skręceniach czy krwotokach, ale też zatrzymaniu akcji serca. To niezwykle ważne, aby każdy człowiek umiał takiej pomocy udzielić, a przede wszystkim nie pozostawał obojętny na innych ludzi. Dlatego naszym celem jest edukacja dorosłych i najmłodszych. Pokazywanie im, że istnieją sytuacje, gdy trzeba pomóc człowiekowi, któremu grozi niebezpieczeństwo. Nawet jeśli małe dziecko nie będzie w stanie udzielić pomocy, to nie pozostanie obojętne, bo będzie wiedziało, w jaki sposób wezwać pomoc osoby dorosłej czy służb ratowniczych.

Są powody do dumy

Pracownicy naszej Grupy oprócz sukcesów w edukacji dzieci i młodzieży mają też na koncie uratowane życia ludzkie. Jeden z wolontariuszy będąc świadkiem wypadku drogowego, skutecznie udzielił pomocy niemowlęciu, które wypadło z dachującego samochodu do rowu melioracyjnego. Inna pracownica ENEA Operator podczas mszy przez 20 minut reanimowała mężczyznę aż do przyjazdu pogotowia - uratowała mu życie. Jeszcze inny wolontariusz uratował mężczyznę, który na ulicy doznał zawału serca.

Polacy doskonale sprawdzają się w wolontariacie akcyjnym. Nasi wolontariusze też. Skrzykujemy się, gdy coś się dzieje, i ruszamy z pomocą. Możemy się pochwalić licznymi działaniami mającymi na celu pomoc potrzebującym. Przykładami mogą tu być zbiórka dla pogorzelców potrzebujących wsparcia czy zbiórki plastikowych nakrętek dla chorych dzieci. Obie akcje zorganizowali pracownicy Grupy. Z doświadczenia wiemy, że wszędzie tam, gdzie ludzie się organizują i pomagają, przynosi to korzyści. Grupa ENEA ma na koncie wiele działań. Ostatnio, w czerwcu, ENEA SA zorganizowała Poznański Dzień Korczaka, podczas którego promowaliśmy idee praw dziecka. Dzieciaki sprawne i niepełnosprawne świetnie się bawiły, a wolontariusze razem z nimi.

- W ludziach drzemie chęć pomagania, trzeba tylko pomóc im się zorganizować - mówi Agata Łuczak. Kiedyś wolontariat kojarzył się z przymusowym czynem społecznym, a wolontariusz z naiwniakiem - mówi Agata Łuczak. - Teraz to fajny gość, który potrafi nie tylko pomagać, ale zarażać pozytywną energią.

Zmieniajmy więc świat i siebie, pamiętając, że wolontariat to jedynie uchylone drzwi, za którymi może ktoś czeka na nasze wsparcie. To także zachęta, by rozejrzeć się wokół i uświadomić sobie, że wolontariuszem może zostać każdy z nas.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: