SuperBiz nowoczesne technologie Bez tej kuli nie ma sylwestra! Jak stała się symbolem i ile jest warta

Bez tej kuli nie ma sylwestra! Jak stała się symbolem i ile jest warta

31.12.2016, godz. 09:00
Times Square Ball
foto: Materiały prasowe

Nowy Jork nazywany jest stolicą świata. Nic więc dziwnego, że co roku media na całym globie pokazują tłumy, które spędzają sylwestra pod gołym niebem na ikonicznym placu Times, znanym szerzej jako Times Square. Od lat imprezę tę uświetnia słynna kula, której opuszczanie się po maszcie towarzyszy odliczaniu do północy. Wyjaśniamy, skąd się wzięła, z czego jest zrobiona, no i ile kosztuje.

Times Square to bez wątpienia najbardziej znany z nowojorskich placów. Każdy turysta ma wręcz obowiązek zrobić sobie tam zdjęcie. Plac stanowi też tło dla jednej z największych imprez sylwestrowych pod gołym niebem w całych Stanach Zjednoczonych (w tym roku, według szacunków nowojorskiej policji, będzie się tam bawiło 2 mln osób!). Uroku dodaje tu fakt, że nazwę tego miejsca można by przetłumaczyć na polski jako plac Czasów, co w kontekście upływającego i nadchodzącego roku ma znaczenie symboliczne. Sama nazwa placu nie pochodzi jednak od słowa „czasy” (ang. „times” to liczba mnoga od „time”, czyli „czas” właśnie), a przynajmniej nie bezpośrednio. Plac nazwano tak, kiedy w jednym ze stojących przy nim budynków ulokowała się redakcja słynnego magazynu „Times”.

Sylwester dzięki „Timesowi”

To właśnie tej gazecie nowojorczycy zawdzięczają swego ikonicznego sylwestra. W ostatnią noc 1904 r. wydawca magazynu zorganizował na placu sylwestrowy pokaz sztucznych ogni. Fajerwerki puszczano z dachu redakcji, czemu przypatrywało się aż 200 tys. osób! Przez kolejne dwa lata pokaz powtarzano, aż postanowiono dodać doń jakiś ciekawy, odświeżający element. Na dachu biurowca „Timesa” zamontowano maszt, na którym umieszczono tzw. kulę czasu, czyli urządzenie używane w XIX w. do ustawiania okrętowych chronometrów. Kiedy już, podwieszona na linie, odbyła wędrówkę z masztu do dachu wieżowca, odpalono fajerwerki, witając tym samym rok 1908 r. Wtedy za „maszynerię” do opuszczania kuli służyło sześciu potężnych mężczyzn.

ZOBACZ TEŻ: Sylwester 2016/2017: ile wydadzą na niego stacje telewizyjne?

Przez lata kula zrosła się z nowojorskim sylwestrem. Od momentu premiery nie pojawiła się tylko dwa razy, w roku 1942 i 1943, kiedy w trudnych czasach II wojny światowej miasto musiało oszczędzać prąd (kula od początku istnienia była podświetlana). Przez lata jej wygląd zmieniał się wielokrotnie. Obecnie urządzenie, rzecz jasna, nie jest już opuszczane siłą mięśni, a dzięki mechanizmowi uruchamianemu specjalnym przyciskiem, który w tym roku wciśnie sekretarz generalny ONZ Ban Ki-Moon (którego 10-letnie rządy skończą się wraz z wybiciem północy). Co ciekawe, sama kula nie pojawia się na Times Square wyłącznie na sylwestra. Od 2009 r. wisi na maszcie wieńczącym dawną redakcję „Timesa” na okrągło, stanowiąc atrakcję turystyczną.

Kula bez ceny

Przed 31 grudnia, wraz z montażem na dachu cyfr oznaczających nadchodzący rok (podświetlają się one punktualnie o dwudziestej czwartej, kiedy kula opuści się na sam dół masztu), odbywa się przegląd techniczny urządzenia, a zużyte elementy są wymieniane na nowe. Dotyczy to w szczególności płytek wykonanych z najprawdziwszych kryształów, którymi pokryta jest kula - jest ich dokładnie 2688, a pochodzą z uznanej irlandzkiej manufaktury Waterford. W tym roku na kuli pojawi się 288 zupełnie nowych kryształów przyciętych na kształt rozety. Razem tworzą one instalację nazwaną Darem Życzliwości, która ma symbolizować jedność. Kryształową kulę wzbogaci dodatkowo ponad 32 tys. świetlnych LED-owych punkcików dostarczonych przez Philipsa. Tegoroczna kula waży ponad pięć ton, a jej średnica wynosi 3,7 metra.

ZOBACZ TEŻ: Większość Polaków na przygotowania do sylwestra nie da ani grosza!

Ile kosztuje tak imponująca konstrukcja? Na to pytanie odpowiedzieć niezwykle trudno. Niechętnie mówił o tym sam jej projektant Jim O’Leary. Podkreślał on, że choć najczęściej spotykana szacunkowa wartość kuli to aż milion dolarów, to nie ma to znaczenia. - Może być warta nawet 2 lub 3 mln dolarów, ale najcenniejsze jest to, że dzięki niej w jednym miejscu gromadzi się mnóstwo pozytywnie nastawionych osób – twierdził O’Leary. Z kolei organizatorzy sylwestra na Times Square zgodnie podkreślają, że kula jest bezcenna (ten „szacunek” dotyczy nie tylko materiałów, z których jest wykonana, ale i kosztów pracy, którą trzeba było poświęcić na jej stworzenie), ale gdyby musieli podać wartość urządzenia, byłoby to ponad 1 mln dolarów.

Źródła: amny.com, 6sqft.com, abc7ny.com, abc7.com, 6abc.com, ledinside.com, applications.nam.lighting.philips.com, newsweek.pl

autor: Piotr Osiński zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: