SuperBiz nowoczesne technologie Nowa Nokia 3310 oficjalnie ogłoszona! Miał być hit, wyszedł kit?

Nowa Nokia 3310 oficjalnie ogłoszona! Miał być hit, wyszedł kit?

27.02.2017, godz. 12:13
NOWA NOKIA 3310.
foto: Archiwum

A więc jednak! Plotki się potwierdziły i firma HMD Global, która wskrzesiła markę Nokia, oficjalnie przedstawiła nową wersję kultowego modelu 3310. Niestety, telefon wydaje się rozczarowujący. A co wy o nim myślicie?

Jeszcze w weekend przedstawialiśmy nasze propozycje starych telefonów Nokii, które po odświeżeniu byłyby hitem. Teraz wydaje się jednak, że nasze rozemocjonowanie, jak i zresztą mnóstwa innych miłośników nowych technologii, było przedwczesne. Nokia 3310 (2017) została już oficjalnie przedstawiona, ale reakcję na tę premierę można podsumować jednym słowem: rozczarowanie.

ZOBACZ TEŻ: Nie tylko 3310. Oto Nokie, które po odświeżeniu byłyby sprzedażowym hitem

Nowa Nokia jest tylko delikatnie inspirowana poprzednim modelem o tym samym oznaczeniu. Dolna część frontu urządzenia, na której mieści się klawiatura alfanumeryczna, jest bardzo podobna, ale już klawisze funkcyjne, ekran i głośnik zostały całkowicie przeprojektowane, tak że teraz Nokia w niczym nie przypomina swej starszej, pancernej siostry – wygląda raczej jak zabawka dla dzieci.

Oto różnica między starą a nową Nokią 3310 (kliknij, aby powiększyć):

Wrażenie potęgują nowe kolory obudowy – oprócz klasycznego granatu połączonego z bielą, mamy też do wyboru Nokię czerwoną, szarą i żółtą. Na pleckach urządzenia uwagę przykuwa aparat fotograficzny z lampą doświetlającą o rozdzielczości zaledwie 2 Mpx. O aparacie do selfie można zapomnieć, podobnie jak o dużej pamięci wewnętrznej. W nowej Nokii wynosi ona zaledwie 16 MB, ale można ją uzupełnić kartą o maksymalnej pojemności do 32 GB.

ZOBACZ TEŻ: Kolorowy ekran, aparat i złącze USB-C. Zobacz koncept nowej Nokii 3310

Tym, co z kolei może się podobać, jest deklarowany czas czuwania urządzenia wynoszący aż 25 dni, powrót legendarnej gry Snake (w nieco odświeżonej wersji) oraz cena wynosząca 49 euro, czyli bez podatków, ceł itd., ok. 210 zł. To jednak raczej nie przekonuje fanów marki. „Okropne to wyszło”, „Rozumiem odcinanie kuponów, ale to straszny paszczur zaserwowali”, „Szkoda, że to tak kiepsko wyszło”, „Poza nazwą, nie ma nic wspólnego z oryginałem” - to tylko kilka komentarzy czytelników serwisu technologicznego spidersweb.pl. Zgadzacie się z nimi?

Źródła: spidersweb.pl, mgsm.pl

autor: Piotr Osiński zobacz inne artykuły tego autora
Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: