SuperBiz nowoczesne technologie Wirtualne noclegi, czyli jak łupią turystów

Wirtualne noclegi, czyli jak łupią turystów

08.07.2017, godz. 13:00
oszukani turyści
oszukani turyści foto: SHUTTERSTOCK

Wyobraź sobie, że znalazłeś w internecie ładną i dobrze wyposażoną kwaterę tylko kilkaset metrów od plaży. Wpłaciłeś zaliczkę, aby ktoś nie sprzątnął Ci jej sprzed nosa. Spakowałeś się i wyruszyłeś na długo wyczekiwane wakacje. Po dotarciu na miejsce zaskakuje Cię jednak niemiła niespodzianka. Pod danym adresem nikt nie wynajmuje pokoi. Taka sytuacja spotyka w ostatnim czasie coraz więcej osób. To sposób oszustów na wyłudzanie pieniędzy od turystów.

Znalezienie atrakcyjnego noclegu w kurorcie w szczycie sezonu może okazać się bardzo trudnym zadaniem. Większość dostępnych ofert jest albo bardzo droga, albo dotyczy mieszkań w kiepskim stanie. Dlatego, gdy tylko uda nam się znaleźć atrakcyjną kwaterę w korzystnej cenie, chcemy zwykle szybko wpłacić zaliczkę, aby mieć pewność, że nikt nas nie ubiegnie. I właśnie na tym, żerują oszuści, którzy tworzą fikcyjne ogłoszenia najmu. Ich ofiary wpłacają zaliczkę, bądź całą kwotę za wynajem z góry, a gdy przyjeżdżają na miejsce, okazuje się, że lokal, który widzieliśmy na zdjęciach w ogłoszeniu nie istnieje. Tracą w ten sposób nie tylko pieniądze, lecz także szanse na udany wypoczynek.

Więcej fikcyjnych ofert najmu
Już w ubiegłym roku policja otrzymała mnóstwo zgłoszeń od oszukanych w ten sposób turystów. Okazuje się, że w tym sezonie jest ich jednak jeszcze więcej.
Tylko w ciągu kilku minionych dni policjanci otrzymali cztery zgłoszenia od osób, które wpłaciły zaliczkę za noclegi przy ul. Ogrodowej oraz przy ul. Grunwaldzkiej w Sopocie, a po przyjechaniu do miasta okazało się, że budynki o podanym adresie istnieją, natomiast nikt w nich nie oferuje apartamentów na wynajem, w których pokrzywdzeni zamierzali wypoczywać" – czytamy w komunikacie przesłanym do redakcji Superbiz.pl przez Komendę Miejską Policji w Sopocie.

Sprawdź także: Oszust zniszczył ich wakacje. 300 osób wynajęło nieistniejące apartamenty

Jak ostrzegają policjanci, szczególną ostrożność powinny wywołać oferty noclegów, które są wyjątkowo tanie, a jednocześnie w dobrej lokalizacji i w pełni wyposażone. Takie ogłoszenia należy dobrze zweryfikować, zanim zdecydujemy się przelać pieniądze na wskazane konto. Jak to zrobić?

Jedno zdjęcie, wiele ofert
Warto zacząć od sprawdzenia czy zdjęcia, które są zamieszczone w ogłoszeniu nie są wykorzystywane w kilku ofertach, dotyczących różnych lokalizacji np. w Gdyni i we Władysławowie. Umożliwi to funkcja wyszukiwania obrazem w wyszukiwarce Google. Po skorzystaniu z niej zobaczymy wszystkie strony internetowe, na których zamieszczona została dana fotografia. Gdy okaże się, że w poszczególnych witrynach znajdują się różne adresy apartamentu lub dane kontaktowe właściciela, to znaczy, że przynajmniej część ogłoszeń jest fałszywa.

Czytaj też: Mieszkanie za seks! Uwaga na oszustów w internecie

Innym narzędziem z tej samej wyszukiwarki, które możemy wykorzystać, aby sprawdzić czy mamy do czynienia z prawdziwą ofertą jest Google Street View. Nie ruszając się z domu, możemy dzięki niemu przekonać się czy budynek, o którym mowa w ogłoszeniu, znajduje się pod podanym adresem.

Szukaj wiarygodnych opinii
„Większe kwatery i pensjonaty są z reguły wpisywane do rejestru w Urzędzie Miasta. Można tam zadzwonić i zapytać, czy dany obiekt rzeczywiście istnieje" – radzi sopocka policja.
Warto również poszukać w sieci opinii nt. kwatery, którą jesteśmy zainteresowani. Aby sprawdzić wiarygodność oferty nie wystarczy jednak, aby były one pozytywne. Przede wszystkim powinny być wystawione na niezależnych portalach. Na własnej stronie oszust sam może bowiem zamieścić dowolną liczbę komentarzy. Dobrze byłoby też, aby część opinii pochodziła sprzed dłuższego czasu, np. sprzed kilku lat, ponieważ na cudzym serwisie, oszust nie jest w stanie wystawić oceny z datą wstecz.

Zobacz również: Rynek najmu wychodzi z szarej strefy

Bezpieczna forma płatności
Jest jeszcze jeden sposób, aby nie dać się oszukać.
Można korzystać jedynie z ofert tych wynajmujących, którzy akceptują płatność za pomocą karty kredytowej. Jest to bardzo bezpieczna forma płatności, ponieważ w przypadku oszustwa, bank może uruchomić procedurę cofnięcia takiej operacji. Musimy tylko złożyć w naszej instytucji reklamację i przedstawić dokumenty, które potwierdzą, że zostaliśmy oszukani – radzi analityk Expandera Jarosław Sadowski.
Zabezpieczy nas to jednak tylko przed stratą pieniędzy. Zmarnowanego czasu i nerwów nikt nam nie zwróci. Zanim zdecydujemy się wpąłcić zaliczkę za kwaterę warto więc najpierw dokładnie się jej przyjrzeć.

Źródło: Komenda Miejska Policji w Sopocie, Expander

autor: Grażyna Stefańska zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: