SuperBiz nowoczesne technologie Zawód przyszłości: robot. Sprawdź, które branże są zagrożone

Zawód przyszłości: robot. Sprawdź, które branże są zagrożone

02.04.2016, godz. 13:12
Robotyzacja przemysłu
Robotyzacja przemysłu foto: SHUTTERSTOCK

Na rynku coraz bardziej uwidacznia się trend do automatyzacji pracy. 1,5 mln robotów pełni funkcję taniej siły roboczej w światowych zakładach przemysłowych, a przeznaczonych dla nich „miejsc pracy" będzie przybywać. Na robotyzację gospodarki stawiają przede wszystkim: Japonia, Stany Zjednoczone, Chiny, Korea i Niemcy, ale również w Polsce robotyzacja już się rozpoczęła.

Polska oszczędza na badaniach i rozwoju
Dominik Batorski z Diagnozy Społecznej wyliczył, że 46 proc. Polaków jest zatrudnionych w branżach, którym grozi automatyzacja. W raporcie z 2015 r. podzielił automatyzowane dziedziny na trzy grupy pod względem ryzyka automatyzacji. Co ciekawe, wśród osób o zawodach niskiego ryzyka bezrobocie wynosiło zaledwie 4 proc., podczas kiedy w kolejnych grupach osoby bezrobotne stanowiły odpowiednio 8 i 12 proc. ogółu.

Z raportu GUS-u pt. „Działalność innowacyjna przedsiębiorstw w latach 2012-2014" wynika, że w naszym kraju środki przypadające na jednego mieszkańca, a przeznaczone na badania i rozwój, wynoszą 90,3 euro. To niewielka kwota w porównaniu z wydatkami na branżę R&D innych państw. W krajach członkowskich UE, w przeliczeniu na jednego mieszkańca, na badania i rozwój wydaje się średnio aż 542 euro rocznie. Napędza to innowacje, bez których trudno mówić o automatyzacji i robotyzacji przemysłu.

Maszyny w pierwszej kolejności zdominują kraje o niskim PKB
Pracownicy WISE w raporcie pt. „Czy robot zabierze ci pracę? Sektorowa analiza komputeryzacji i robotyzacji europejskich rynków pracy" wskazują, że kraje o niskim PKB są najbardziej zagrożone automatyzacją pracy. A do nich zalicza się Polska. Zawarta w raporcie wizja przyszłości brzmi dość abstrakcyjnie, ale eksperci przekonują, że nawet 36 proc. wakatów w takich krajach, jak Polska czy Węgry, przejmą maszyny. Inaczej sytuacja ma wyglądać w krajach wysokorozwiniętych, do których należą Norwegia i Szwajcaria. Według szacunków tutaj roboty będą stanowić jedynie „19 proc." siły roboczej.

Przeczytaj także: FBI włamało się do iPhone'a terrorysty, choć Apple blokował taką możliwość

Robotyzacją są zagrożone m.in. ubogie rynki azjatyckie – Kazachstan, Tajlandia, Indonezja, Pakistan i Filipiny. Warszawski Instytut Studiów Ekonomicznych wyliczył, że w Kazachstanie 26 proc. istniejących obecnie miejsc pracy może ulec likwidacji wskutek automatyzacji procesów w przemyśle. Na Filipinach redukcja etatów prawdopodobnie dotknie co piątego stanowiska pracy.

8. tys. robotów w Polsce
Sektorem gospodarki, w którym automatyzacja procesów pracy jest odczuwalna, stało się rolnictwo. Przemysł rolniczy w Polsce odpowiada za 13 proc. rynku pracy. Dla porównania, w Niemczech – tylko 2 proc., a we Francji – 3 procent.

Robotyzacja jest faktem również faktem w przemyśle. Z danych GUS za 2014 r. wynika, że polskie firmy wspierało 8 tys. robotów przemysłowych i 4 tys. manipulatorów przemysłowych. Dodatkowo przeszło 18 tys. linii produkcyjnych było sterowanych przez komputery.

Najbardziej zagrożone branże i zawody
Carl Frey i Michael Osborne z Uniwersytetu w Oxfordzie są zdania, że 47 proc. Amerykanów może stracić pracę w wyniku automatyzacji związanych z nią procesów. Z 31 mln zatrudnionych osób, aż 18 mln będzie musiało się przekwalifikować.

Przeczytaj również: Facebook aktywował nową funkcję po zamachach w Brukseli

Branżami, w których proces automatyzacji postępuje najszybciej, są: handel, transport, produkcja, administracja, bankowość i finanse i budownictwo. Dla robotów atrakcyjny jest także rynek usług, który napędza gospodarkę w krajach rozwiniętych.

Prawdopodobnie z czasem pracownicy, którzy wykonują powtarzalne czynności, będą zastępowani przez maszyny. O swoje posady mogą martwić się księgowi, audytorzy, rzeźnicy i telemarketerzy, natomiast spać powinni spokojnie artyści oraz osoby wykonujące kreatywne zawody.

Specjaliści z branży IT nie mają powodów do obaw
Jednocześnie rośnie popyt na inżynierów i specjalistów z branży IT. W Polsce brakuje osób, które zajmują się projektowaniem nowoczesnych maszyn i urządzeń. Tymczasem innowacje pociągają za sobą konieczność stworzenia nowych wakatów oraz zatrudniania wykwalifikowanej kadry. To ona czuwa później nad obsługą, konserwacją i serwisowaniem automatów.

Zmiany na rynku pracy są nieuchronne, ale trudno powiedzieć jednoznacznie, kiedy nastąpią. Aby ułatwić społeczeństwu adaptację do nowych warunków, eksperci z WISE proponują reformę edukacji oraz inwestowanie w seniorów, którzy mają największy problem z wykorzystaniem nowych technologii.

Źródła: wise-institute.org.pl, stat.gov.pl, forsal.pl, tylkonauka.pl, tvp.info

autor: Anna Bartosiewicz zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: