SuperBiz opinie Alimenciarz rekordzista ma do zapłacenia 500 tys. zł

Alimenciarz rekordzista ma do zapłacenia 500 tys. zł

11.10.2016, godz. 11:17
Rekordzista alimentacyjny jest winny dzieciom 0,5 mln zł
foto: SHUTTERSTOCK

Pod koniec września rodzice, którzy nie płacą na swoje dzieci alimentów, byli zadłużeni na kwotę 9,4 mln złotych. Z danych Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor wynika, że od obowiązku płacenia alimentów uchyla się 282,3 tys. osób. W tym gronie wyróżnia się rodzic, który jest winny swoim dzieciom aż 0,5 mln zł spośród 0,8 mln zł wszystkich jego zobowiązania.

40 proc. dłużników alimentacyjnych oprócz kwot, jakie powinni łożyć na dzieci, zalega również z innymi zobowiązaniami. - Blisko 110 tys. z 282,3 tys. dłużników alimentacyjnych ma na koncie dodatkowo około 200 tys. różnego rodzaju zaległości o łącznej wartości ponad 812 mln zł – mówi Mariusz Hildebrand, wiceprezes BIG InfoMonitor.

Jednak to nie samotni rodzice, ale przedsiębiorstwa najczęściej usiłują wyegzekwować spłatę długu na drodze sądowej. Sprawy kierują do sądu: operatorzy telekomunikacyjni, banki, podmioty udzielające pożyczek, firmy ubezpieczeniowe, firmy obsługujące komunikację publiczną i dostawcy energii elektrycznej. Część spraw, które trafiają na drogę sądową, dotyczy jazdy na gapę. W przypadku 45 tys. osób zarejestrowanych w BIG InfoMonitor za podróż bez ważnego biletu skierowanie sprawy do sądu nie przyniosło zamierzonych efektów.

Przeczytaj również: Może powstać centralny rejestr dłużników alimentacyjnych

3 tys. dłużników alimentacyjnych figurujących w rejestrze długów zalega z zapłatą grzywny, należności przysługującej Skarbowi Państwa, lub nie wpłaca środków zdobytych w wyniku przestępstwa. Kolejne 2,1 tys. alimenciarzy nie pokryło zasądzonych kosztów sądowych. 54 tys. nieuregulowanych zobowiązań zostało zasądzonych w wyniku procesu sądowego. To ponad jedna czwarta wszystkich zaległości. W tej grupie wręczono 13 tys. mandatów za jazdę bez ważnego biletu. Wiele długów powstało w wyniku zaciągnięcia pożyczki pozabankowej, kredytu bankowego, zadłużenia w karcie kredytowej lub nieuregulowania rachunku za telefon, internet bądź telewizję.

Długi każdego z trzech najbardziej zadłużonych alimenciarzy z osobna opiewają na ponad 1 mln złotych. W tej trójce znajduje się dłużnik, który ma do zapłacenia 1,44 mln zł, z czego wysokość niezapłaconych alimentów opiewa na kwotę 47 tys. zł, a pozostałe 1,4 mln zł usiłuje wyegzekwować firma windykacyjna. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku dwóch kolejnych rekordzistów alimentacyjnych. Z windykacji mają oni do zapłacenia blisko 1,4 mln zł, natomiast zaległe alimenty wynoszą w ich przypadku odpowiednio: 48,2 tys. zł oraz 19,2 tys. złotych.

– Bardzo ważna jest szybka reakcja na powstawanie długów alimentacyjnych poprzez wpisanie dłużnika do Rejestrów BIG, bo im więcej dłużnik ma zaległości tym mniejsze szanse na ich odzyskanie – radzi Mariusz Hildebrand, wiceprezes BIG InfoMonitor.

Zobacz także: Komornicy chcą odbierać majątek alimenciarzom. Apelują o zmiany w prawie

Rodzice, których byli partnerzy i partnerki zalegają z płaceniem alimentów, mają prawo do pobierania świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego. Niestety, zapomoga często nie wystarcza na pokrycie podstawowych potrzeb życiowych dziecka, a gmina może zgłosić zalegającego z płatnościami dłużnika do rejestru BIG dopiero wówczas, gdy okres niepłacenia alimentów wyniesie 6 miesięcy.

Dużo lepiej sytuacja przedstawia się w przypadku osób indywidualnych. Jeżeli posiadają one wyrok sądowy z klauzulą wykonalności, mogą zgłosić dłużnika alimentacyjnego do BIG już po 14 dniach opóźnienia z płatnościami. Warto to zrobić chociażby po to, żeby pozbawić alimenciarza zdolności kredytowej. Taki dłużnik może mieć później problem z zaciągnięciem kredytu lub pożyczki, a nawet – z prowadzeniem biznesu, ponieważ różnego rodzaju firmy sprawdzają potencjalnych klientów i kontrahentów w rejestrach długów.

Wpisanie dłużnika alimentacyjnego do BIG InfoMonitor kosztuje 1 zł, a przesłanie w imieniu klienta listu z informację o zamiarze wpisu – 6 zł.

Źródło: infomonitor.pl, prnews.pl

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: