SuperBiz opinie EURO 2016: Islandia - Węgry. Miał być mecz kopciuszków, a jest starcie liderów!

EURO 2016: Islandia - Węgry. Miał być mecz kopciuszków, a jest starcie liderów!

18.06.2016, godz. 11:20
Islandia-Węgry grafika boisko
Islandia-Węgry grafika boisko foto: Super Express

O pierwsze miejsca w tej grupie miały się bić: niezwyciężona w eliminacjach Austria i zaliczana co turniej do grona faworytów Portugalia. Ale dzisiaj o fotel lidera zawalczy para typowana na outsiderów: absolutny debiutant w jakichkolwiek mistrzostwach Islandia i niewidziane od 1990 roku na żadnym czempionacie Węgry.

TUTAJ LINK DO DUŻEJ GRAFIKI

Specyfiką tego starcia jest to, że pół drużyny islandzkiej i prawie wszystkich Madziarów mogłyby sprowadzić .... Legia albo Lech. Z resztą w zespole naszych bratanków znajdziemy aż czterech reprezentantów naszej Ekstraklasy! Nie ma się co dziwić, że wszyscy liczyli na to, że kwestię pierwszego miejsca rozstrzygną między sobą Austriacy i Portugalczycy, zwłaszcza że najlepszy piłkarz tych drugich, megagwiazda światowej piłki Cristiano Ronaldo jest wart więcej, niż wszyscy piłkarze Islandii i Węgier, którzy przyjechali na mistrzostwa, razem wzięci.

Faworyzowanych Austriaków zatrzymał 40-letni bramkarz Gabor Kiraly, który poważną karierę klubową ma już dawno za sobą, a obecnie jest wart 250 tysięcy euro, czyli połowę tego, co golkiper Podbeskidzia Bielsko - Biała - spadkowicza z polskiej ligi - Emiljus Zubas. Z kolei największa nadzieja madziarskiej piłki, 21-letni Adam Nagy jest wyceniany na raptem 1,5 miliona euro, czyli 10 procent tego, co, tylko rok starszy, reprezentant Polski Piotr Zieliński, który jak na razie na turnieju odgrywa rolę rezerwowego.

ZOBACZ TEŻ: Po EURO 2016, w TVP zabraknie też Igrzysk Olimpijskich w Rio?

Najjaśniejsza gwiazda zespołu Balazs Dzsudzsak kosztuje niewiele ponad 4 miliony euro, a znany z warszawskiej Legii napastnik Nemanja Nikolić niespełna milion mniej. Z większych sum to by było na tyle.

Z Islandczykami jest trochę lepiej, podstawowa jedenastka jest dwa razy więcej warta od ich dzisiejszych rywali. Najwyżej wyceniani są Sigurdssonowie - obrońca Ragnar i pomocnik Gylfi - na odpowiednio 6 i 11 milionów euro. Dość dobrą pozycję na europejskim rynku transferowym ma Alfred Finngobason, gwiazda reprezentacji, za którego potencjalny nabywca, wedle portalu tranfermarkt.pl, powinien zapłacić nie mniej niż 5 milionów euro.

ZOBACZ TEŻ: EURO 2016: Polsat blokuje Ci kanały? Radzimy jak to obejść [PORADNIK]

Żadnego z pozostałej ósemki zawodników rynek nie wycenia na więcej niż 3 miliony euro. Najtańszy na boisku jest znowu bramkarz, który tak świetnie sobie radził ze strzałami Ronaldo w poprzednim meczu - on ze swoją wyceną na poziomie 400 tysięcy euro może jednak równać się ze wspomnianym akapit wyżej bramkarzem Podbeskidzia Zubasem.

Co ciekawe, najtańszy w całym 23 - osobowym składzie wyspiarzy jest niespełna 38-letni napastnik Eidur Gudjohnsen, do niedawna występujący w takich klubach, jak .... Barcelona, Chelsea, czy Tottenham. Wyceniany dzisiaj na 200 tysięcy euro gwiazdor często wchodzi na końcówki spotkań, a w ostatnim przed EURO sparingiem nawet strzelił gola.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: