SuperBiz opinie Inny kapitalizm jest możliwy [RECENZJA]

Inny kapitalizm jest możliwy [RECENZJA]

02.07.2016, godz. 16:08
Protest pielęgniarek w CZD
foto: Super Express

Żyjemy w czasach, kiedy obecny porządek jest kwestionowany. Unia Europejska, demokracja, podziały polityczne są poddawane w wątpliwość. Do tego grona należą też dominujące na globie, co za tym też idzie w Polsce, porządki gospodarcze, czyli kapitalizm. W tym nurcie znajduje się książka profesora Andrzeja Szahaj "Inny kapitalizm jest możliwy".

Wydana przez "Książkę i Prasę" książka jest zbiorem felietonów. Profesor Andrzej Szahaj jest filozofem polityki i historykiem idei, wieloletnim wykładowcą Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. W "Inny kapitalizm jest możliwy" podsumowuje ostatnie 25 - lecie w Polsce, pod kątem stosunków gospodarczych i społecznych i ich wzajemnego oddziaływania na siebie. Dla profesora rezultat tego podsumowania ma jednoznacznie gorzki posmak.

Z krytyką Szahaja spotykają się przede wszystkim poziom relacji społecznych i ich niekorzystna przemiana. Tak je opisuje: "rządzi nim [modelem społecznym] przekonanie, że cały świat jest areną bezwględnej konkurencji, w której zwycięzca bierze wszystko, a przegrany musi znosić upokorzenie porażki. Że każdy jest autorem swego życia i nie powinien skarżyć się na swój los. Że nierówności są czymś naturalnym, albowiem ludzie są z natury nierówni. Że bezwględna walka wszystkich ze wszystkimi, to naturalny stan życia w warunkach wyścigu po dobra, których nie może wystarczyć dla wszystkich. Zaufanie i współpraca to w tych warunkach nieopłacalny luksus."

ZOBACZ TEŻ: „Selfie” - Marek Belka o sobie, ekonomii i polityce...

Jak można się przekonać, nie jest to ton zbieżny z modnymi ostatnio samokrytykami skruszonych liberałów, cichym głosem mówiących o tym, że jakby mogli, to by zamknęli kilka pgr-ów mniej. To raczej druzgocąca krytyka rzeczywistości Polski AD 2015. Profesor Szahaj, na zadawane na kartach swojej książki pytanie: "czy tego chcieliśmy:", taką stawia diagnozę:

"Już czas, aby zacząć dyskusję na temat alternatywnych wariantów kapitalizmu. Gołym okiem widać, że ten, który stał się naszym udziałem wyczerpał swój potencjał ekonomiczny, nie mówiąc już o tym, że spowodował ciężkie straty społeczne. Wymyślmy siebie od nowa."

Więc co w zamian? Tu już jest trudniej. Jak neoliberalizm odmieniany przez wszystkie przypadki jest stawiany do zdjęcia z każdym złem na planecie, to recepty na wyjścia z tych zależności gospodarczych i społecznych nie wysypują się z rękawa. Obnażając obecny system polityczny i wytykając mu szereg wad, pokazując jakie były ćwierć wieku założenia, a co z nich wyszło, Szahaj słusznie wytyka uczestnikom aktualnej debaty brak głębszej refleksji. Tak jest m.in. z jego krytyką nawoływania do utrzymania niskich płac, bo to nasza przewaga konkurencyjna. Jednak czytelnikowi, pełnemu już analiz i diagnoz, w pewnym momencie zaczyna odczuwać brak recepty i wyznaczenia kierunku, w którym byśmy mieli podążyć. Już wiemy, dzięki prof. Szahajowi, gdzie zbłądziliśmy. Ale kto nam odpowie na proste pytanie: którędy teraz?

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: