SuperBiz opinie Jak inwestować na giełdzie i od czego zacząć? [PORADNIK]

Jak inwestować na giełdzie i od czego zacząć? [PORADNIK]

02.10.2016, godz. 01:49
Giełda
foto: SHUTTERSTOCK

Inwestowanie na giełdzie przysparza trudności nawet osobom z wykształceniem finansowym i ekonomicznym. Do zarabiania na parkiecie niezbędna jest podstawowa znajomość rynku kapitałowego. Inwestor powinien umieć dokonać oceny spółki, której papiery wartościowe chce nabyć, rozumieć wpływ wydarzeń ekonomicznych i politycznych na zachowanie uczestników rynku, a także – znać dostępne instrumenty finansowe.

Mieszkańcy Polski mogą inwestować na warszawskiej giełdzie od 1991 r., kiedy to powstała Giełda Papierów Wartościowych. Obecnie jest na niej notowanych blisko 500 spółek. Pod koniec czerwca br. wartość notowanych na warszawskiej giełdzie akcji oraz innych papierów wartościowych opiewała na 913 mld złotych. Jest więc o co walczyć. Tym bardziej, że na giełdzie może inwestować każdy.

- Wszystkie instrumenty notowane na GPW są dostępne dla inwestorów indywidualnych. Inwestorzy indywidualni mogą nabyć akcje, obligacje, produkty strukturyzowane, ETF-y, a bardziej doświadczeni inwestorzy – kontrakty terminowe i opcje. Informacje na temat instrumentów notowanych na warszawskiej giełdzie dostępne są po adresem www.gpw.pl/instrumenty – wyjaśnia zespół Giełdy Papierów Wartościowych.

Osoby, które cenią sobie pewien zysk, mogą wybrać obligacje skarbowe. Inwestor indywidualny powinien również poradzić sobie z tzw. ETF-ami, które odzwierciedlają zachowanie poszczególnych indeksów giełdowych. Innym rozwiązaniem są otwarte fundusze inwestycyjne (OFE).

Zobacz także: Handel dziełami sztuki w Polsce

- Dla początkujących inwestorów indywidualnych godne polecenia są fundusze inwestycyjne. To wehikuł, który pozwala zarabiać nawet mniej zorientowanym w świecie rynków finansowych osobom, np. na akcjach spółek giełdowych w Polsce i za granicą – mówi Michał Ziętal, CFA w Departamencie Produktów Inwestycyjnych i Ubezpieczeniowych PKO Banku Polskiego.

Wybór spółki, w której widzimy potencjał rozwoju, powinien być poprzedzony wnikliwą analizą indeksów giełdowych. Jeżeli spółka jest już długo obecna na giełdzie, warto przeanalizować zachowanie jej wskaźników giełdowych w dłuższym okresie, np. w ciągu 10 lat.

Istnieje wiele metod zarządzania portfelem inwestycyjnym. Jeżeli będzie zdywersyfikowany, zminimalizujemy ryzyko straty. Ważne jest także to, aby obrać wieloletnią strategię inwestycyjną.

- Przy wyborze nie wolno zapominać, że im większego zysku oczekujemy, z tym większym ryzykiem straty musimy się liczyć. Relację potencjalnego zysku do ryzyka można optymalizować, inwestując w kilka funduszy lokujących w różne instrumenty (np. w akcje, obligacje, surowce) i w różnych regionach świata (np. w Polsce, Europie, USA, Azji). Mówiąc kolokwialnie, nie warto stawiać wszystkiego na jednego konia. Należy też uwzględnić okres, na który możemy „zamrozić" pieniądze, według zasady „im bardziej ryzykowna inwestycja, tym dłuższy horyzont czasowy" – wyjaśnia Michał Ziętal z PKO BP.

Gdy już zdecydujemy się zainwestować na GPW, powinniśmy otworzyć rachunek maklerski w domu maklerskim lub banku. Za pośrednictwem tych instytucji można nabyć akcje oferowane na GPW. Inwestorzy, którzy stawiają pierwsze kroki na parkiecie, często jednak czują się skonfundowani. Dlatego warto poszukać pomocy u doradcy inwestycyjnego lub bezpośrednio na warszawskiej giełdzie. GPW prowadzi w ramach Szkoły Giełdowej kursy dla inwestorów na różnym poziomie wiedzy.

Przeczytaj również: Promocje w bankach. Jak zarabiać na nich kilka tysięcy rocznie?

- Nie warto też kierować się opiniami znajomych, którzy lubią chwalić się swoimi inwestycyjnymi sukcesami (przemilczając potknięcia). Jeżeli np. pokusimy się na „agresywny" fundusz małych i średnich spółek, bo nasz kolega zarobił na nim w ciągu roku 50 proc., możemy później tego żałować. Po pierwsze, kolejny rok nie musi być już tak doskonały, po drugie – nawet, jeśli tak będzie, to przejściowo możemy być zmuszeni przetrzymać podobny spadek wartości naszych oszczędności. Jeśli wiemy, że nie będziemy w stanie tego zrobić, lepiej trzymajmy się rozwiązań bardziej „przewidywalnych" – przypomina Michał Ziętal.

Inwestorzy, którym udało się już zdobyć podstawową wiedzę na temat rynku finansowego, chętnie wybierają bardziej skomplikowane instrumenty finansowe. Awersja do ryzyka oznacza niższe zyski, ale wybór bardziej „agresywnych" instrumentów finansowych powinien być przemyślany.

- Jeśli dopiero zaczynamy swoją przygodę z inwestowaniem, uczmy się na małej części naszych oszczędności i poświęcajmy czas na zrozumienie zasad działania różnych rozwiązań. Jeśli czegokolwiek nie rozumiemy, pytajmy swojego doradcę w banku. Jeśli ciągle nie mamy jasności i pewności, że dokonujemy dobrego wyboru, zrezygnujmy. Lepiej „zaparkować" pieniądze na zwykłym depozycie lub obligacjach Skarbu Państwa niż ulokować je w podejrzanie atrakcyjnej inwestycji – podsumowuje Michał Ziętal.

www.gpw.pl/instrumenty

autor: Anna Bartosiewicz zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: