SuperBiz opinie Kontrowersje wokół zamknięcia apteki Galenica. Zaskakujący komentarz właścicielki

Kontrowersje wokół zamknięcia apteki Galenica. Zaskakujący komentarz właścicielki

28.07.2017, godz. 13:26
Apteka Galenica
Apteka Galenica foto: http://aptekagalenica.pl/

Czy nowe Prawo farmaceutyczne doprowadziło do zamknięcia apteki Galenica? Po tym, jak Izba Administracji Skarbowej nie przedłużyła umowy najmu z właścicielką apteki, w mediach zawrzało.  Dziennikarze sugerowali, że likwidacja Galenicy stanowi konsekwencję obowiązujących od 25 czerwca przepisów - znowelizowanej ustawy Prawo farmaceutyczne. Zapytaliśmy właścicielkę apteki, jakie jest jej zdanie.

- Od kilku dni przeciwnicy nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne (tzw. ustawa „apteka dla aptekarza") instrumentalnie wykorzystują likwidację Apteki Galenica w Poznaniu, między innymi poprzez publikacje w mediach, do podważania regulacji, które są bardzo potrzebne polskiemu aptekarstwu. Jest to nie tylko moja opinia, podziela ją większość farmaceutów. Nie zgadzam się z narracją autorstwa Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNet i Konfederacji Lewiatan i proszę, żeby likwidacja mojej apteki nie była przywoływana w kampanii prowadzonej przez te organizacje przeciwko ustawie AdA – napisała 27 lipca w oficjalnym oświadczeniu mgr farm. Elżbieta Taterczyńska, właścicielka apteki Galenica.

Odkąd obowiązuje znowelizowana ustawa Prawo farmaceutyczne, w mediach pojawiają się opinie, zgodnie z którymi przepisy uderzą we właścicieli aptek. Ostatnio internet obiegła informacja, zgodnie z którą „jest pierwsza ofiara ustawy apteka dla aptekarza". „Właściciele apteki Galenica stracili prawo do użytkowania lokalu, w którym prowadzili swoją działalność. Ze względu na ograniczenia demograficzne i geograficzne wprowadzone przez #ADA nie będą mogli otworzyć nowej apteki w innym lokalu" – napisano na stronie farmacjapraca.pl.

ZOBACZ: Leki podrożeją? Wraca kontrowersyjny pomysł „apteka dla aptekarza”

Apteka znajdowała się w lokalu należącym do Izby Administracji Skarbowej w Poznaniu. 25 lipca o jej zamknięciu poinformowała Konfederacja Lewiatan, która krytykuje ostro Prawo farmaceutyczne. „Z końcem czerwca zlikwidowana została poznańska apteka Galenica, działająca na Starym Mieście od ponad pół wieku. Jest to pierwsza ofiara regulacji „apteka dla aptekarza", która weszła w życie 25 czerwca 2017 roku. Apteka należała do członka władz samorządu aptekarskiego, który był inicjatorem i promotorem powyższej regulacji" – można przeczytać w komunikacie.

- Przyjęte z inicjatywy samorządu aptekarskiego przepisy powodują, że pozwolenie na prowadzenie nowej apteki można tylko stracić, a nowej apteki w Polsce praktycznie nie da się otworzyć. Dotyczy to zwłaszcza dużych miast. Świadomość tego mieli także decydenci, łącznie z ministrem zdrowia – ocenia cytowany przez Konfederację Lewiatan w komunikacie prasowym Marcin Piskorski, prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET, który wraz z Konfederacją Lewiatan i innymi organizacjami pracodawców, pacjentów oraz przedsiębiorców protestował przeciwko wprowadzanej regulacji.

CZYTAJ: Fakty dot. projektu „apteka dla aptekarza"

Ponieważ nowe Prawo farmaceutyczne zbiegło się w czasie z zamknięciem apteki Galenica, poprosiliśmy o komentarz tej w sprawie jej właścicielkę, a zarazem założycielkę sieci Apteki Polskiego Aptekarza, Elżbietę Taterczyńską. Aptekarka odmówiła szerszego komentarza, ale udało nam się dowiedzieć, że Galenica przygotowuje sprostowanie. Niebawem jego treść pojawiła się na stronie rynekaptek.pl.

- Pragnę wyjaśnić, że wygaśnięcie umowy najmu z dniem 30 marca 2017 roku (ostatecznie termin ten przedłużono do 30 czerwca) było zaplanowane już pod koniec ubiegłego roku przez Izbę Administracji Skarbowej w Poznaniu. Była to decyzja ówczesnych urzędników w związku z planem przebudowy lokali użytkowych na kolejne biura i wykorzystaniem funduszy unijnych! Bezduszna decyzja urzędników poskutkowała likwidacją Apteki Galenica (marka Galenica cieszy się wysoką rozpoznawalnością wśród mieszkańców Poznania), prowadzonej przez farmaceutę. Jednocześnie wyjaśniam, że jako długoletni członek Wielkopolskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej wskazywałam, iż w trosce o zdrowie publiczne konieczne jest wprowadzenie w ustawie przepisów regulujących otwieranie aptek poprzez odwołanie się do kryteriów demograficznych i geograficznych. Przepisy te jednak winny być wprowadzone co najmniej 10 lat temu, aby zabezpieczyć podstawy ekonomiczne aptek, tak jak to reguluje prawo obowiązujące od dziesięcioleci w większości państw Unii Europejskiej – zaznacza Elżbieta Taterczyńska w sprostowanie apteki Galenica.

ZOBACZ: Posłowie PiS odrzucili własny projekt ustawy o aptekach. Ceny leków nie wzrosną?

- Niestety, sprzeciwiały się temu między innymi organizacje reprezentujące interesy wpływowych grup biznesu działających na polskim rynku farmaceutycznym i wsłuchane w ich argumenty elity polityczne. Upadające ekonomicznie apteki nie zapewnią bezpiecznej farmakoterapii dla pacjentów. Zbieżność dat likwidacji Apteki Galenica i ustawy AdA jest przypadkowa. Nie życzę sobie, aby wykorzystywać mój przypadek do manipulowania opinią publiczną – dodaje Taterczyńska w oświadczeniu z 27 lipca.

Obecnie rynek aptekarski w Polsce jest bardzo nasycony. Mieszkańcy naszego kraju stanowią ważną grupę docelową dla koncernów farmaceutycznych. Pod względem ilości spożywanych leków, stanowimy atrakcyjny rynek zbytu.

Zgodnie z obowiązującym od 25 czerwca Prawem farmaceutycznym nową aptekę można otworzyć, gdy przypadnie na nią co najmniej 3 tys. mieszkańców. W sąsiedztwie nowej placówki, do 500 metrów nie powinna znajdować się żadna inna apteka. Oznacza to, że jeżeli najemca wypowie właścicielowi apteki umowę najmu, ten może mieć problem z przeniesieniem biznesu chociażby do sąsiedniego budynku. Ponadto apteka może należeć wyłącznie do farmaceuty, który posiada prawo wykonywania zawodu (według next.gazeta.pl dotychczas 96 proc. aptek w Polsce należało do polskich przedsiębiorców).

PATRZ: Od dzisiaj apteki mogą otwierać tylko farmaceuci!

Według Konfederacji Lewiatan i Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET Prawo farmaceutyczne doprowadzi do monopolizacji rynku, zwłaszcza w małych miejscowościach, a także sprawi, że kontrolę nad rynkiem aptecznym przejmie wąskie grono przedstawicieli korporacji zawodowej. Warto również wspomnieć o publikacji wSieci pt. „Apteki: kto i o co gra" (luty 2017). Na początku tego roku magazyn postulował, że apteczny rynek hurtowy w Polsce został zdominowany przez trzy spółki: Neucę (30 proc. rynku), Farmacol i Pelion (po ok. 20 proc). Jak dowodził anonimowy autor tekstu, ustawa Prawo farmaceutyczne powstała w porozumieniu z przedstawicielami korporacji aptekarskiej.

Nawiązując do artykułu, Grupa Neuca opublikowała sprostowanie. - W odpowiedzi na artykuł, który ukazał się „Apteki: kto i o co gra" GRUPA NEUCA opublikowała sprostowanie, wskazując, że informacje, podane w tym materiale są nieprawdziwe i wprowadzające w błąd. Grupa NEUCA całkowicie zaprzecza jakimkolwiek działaniom lobbingowym w zakresie projektu ustawy „Apteka dla Aptekarza", ani też nie posiada wiedzy o tym, żeby takie działania były podejmowane przez Stowarzyszenie „Leki tylko z Apteki". Grupa pragnie także podkreślić, że przedstawiciele tygodnika wSIECI nie próbowali kontaktować się z NEUCA w celu weryfikacji informacji, podanych w ww artykule. Ponadto Spółka informuje o tym, że nie jest powiązana z samorządem aptekarskim w jakikolwiek sposób o charakterze biznesowym. Treść artykułu jest sprzeczna z prawdą i szkodliwa dla wizerunku i reputacji NEUCA – napisano w sprostowaniu opublikowanym na stronie neuca.pl.

Oprac. na podst. rynekaptek.pl, konfederacjalewiatan.pl, next.gazeta.pl, aptekagalenica.com.pl, aptekagalenica.com.pl, farmacjapraca.pl, neuca.pl, mgr.farm, rynekaptek.pl

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: