SuperBiz opinie Kyiv with Google. Dziennikarze z Europy testowali aplikacje turystyczne w Kijowie [ZDJĘCIA]

Kyiv with Google. Dziennikarze z Europy testowali aplikacje turystyczne w Kijowie [ZDJĘCIA]

28.04.2017, godz. 15:04
Kyiv with Google
Kyiv with Google foto: Google

Dziennikarze z wielu europejskich krajów spotkali się w Kijowie, by w przeddzień Eurowizji zwiedzać stolicę Ukrainy, korzystając z aplikacji turystycznych Google.

To były trzy dni pełne wrażeń i nowoczesnych technologii. Od 24 do 26 kwietnia grupa dziennikarzy z wielu europejskich państw (m.in. Polski, Czech, Słowacji, Niemiec, Węgier, Rumuni i Portugalii) zebrała się na specjalnie zorganizowanym press tour „Kyiv with Google", by zwiedzać stolicę Ukrainy, korzystając z aplikacji turystycznych Google. W tej podróżniczej przygodzie wzięliśmy udział także i my - redakcja superbiz.pl.

Zobacz koniecznie: Najbardziej kreatywne biuro na świecie? Przedstawiamy przestrzenie Google'a [ZDJĘCIA]

Przygodę ze smartfonem w ręku rozpoczęliśmy od wizyty w ukraińskiej siedzibie Google, gdzie gospodarze powitali nas na pięknym tarasie, z którego mogliśmy podziwiać panoramę miasta. Przywitano nas krótką prezentacją, podczas której dowiedzieliśmy się szczegółów dotyczących najbardziej użytecznych aplikacji turystycznych Google'a.

Dron i zwiedzanie 3D
Każdy z dziennikarzy otrzymał smartfona z zainstalowanymi już aplikacjami Mapy Google, Tłumacz Google, Google Arts and Culture oraz Zdjęcia Google, by przy ich pomocy odkryć zabytki Kijowa. Zanim jednak ruszyliśmy w trasę, mieliśmy okazję poznać Kijów, przyglądając się panoramie stolicy Ukrainy pokazywanej nam przy pomocy drona. Obraz przez niego rejestrowany wyświetlany był na specjalnym telebimie, ale i tak większość z nas nie mogła oprzeć się pokusie założenia na nos specjalnych okularów, które umożliwiały obserwowanie obrazów w formacie 3D. Byliśmy pod ogromnym wrażeniem.

O własnych nogach z pomocą smartfonu
Po prezentacji i poczęstunku, uzbrojeni w smartfony, ruszyliśmy w miasto. Mapy Google doprowadziły nas do każdego wyznaczonego celu, pokazały nie tylko drogę i odległość, ale i znajdujące się w pobliżu zabytki, hotele czy restauracje. Dzięki pomocy tej aplikacji w obcym mieście udało nam się bez problemu trafić m.in. na Euromajdan, do Cerkwi Świętego Andrzeja, Ławry Peczerskiej, Złotej Bramy czy do najgłębszej stacji metra na świecie - Arsenalnej. Aplikacja sprawdziła się nawet wtedy, gdy szwankowało wi-fi - mapę Kijowa można było bowiem ściągnąć na telefon i korzystać z niej, nie będąc podłączonym do internetu.

Sprawdź też: Zobaczysz dzwoniącego zanim odbierzesz połączenie! Poznaj komunikator Google Duo

Cel: rozszyfrować bukwy
Wszystkim tym, którym cyrylica bardziej niż z alfabetem kojarzyła się ze sztuką, z pomocą przyszła aplikacja Tłumacz Google. Umożliwiła nam ona tłumaczenie na bieżąco nazw ulic, tablic informacyjnych umieszczonych na zabytkach czy restauracyjnego menu na lepiej nam znany angielski. Wystarczyło jednie otworzyć aplikację, uruchomić w niej aparat, przybliżyć ekran i... gotowe. Tajemniczo zaszyfrowane bukwy stały się zrozumiałe, a tabliczki informacyjne rozszyfrowane w ułamku sekundy. Istniała także możliwość przetłumaczenia tekstu z ukraińskiego bezpośrednio na polski – wymagała ona zrobienia zdjęcia i zaznaczenia fragmentu tekstu. My zdecydowaliśmy się na angielski, ponieważ był to język znany wszystkim uczestnikom wycieczki.

Niezwykły album
Uwiecznienie wspomnień ułatwiła nam aplikacja Zdjęcia Google, która nie tylko pozwoliła pogrupować fotografie, ale także umożliwiła natychmiastowe wyszukiwanie konkretnych obrazów bez konieczności przeglądania całego archiwum. Wystarczyło wpisać jeden wyraz („cerkiew", „Majdan"), by móc wyszukać zdjęcia zrobione w tym konkretnym miejscu.

Sztuka w smartfonie
Wielbiciele kultury i sztuki na bieżąco testowali aplikację Google Arts and Culture, dzięki której z powodzeniem mogli obejrzeć fotografie z wnętrza niemal każdej atrakcji turystycznej. Aplikacja gromadzi aż 6 milionów zdjęć udostępnionych przez światowe muzea. W Arts & Culture można znaleźć również polskie atrakcje turystyczne chociażby Muzeum Narodowe czy Muzeum Historii Polski.

Czytaj także: Miejsce pracy dla 10 tys. osób. Google otwiera ogromny kampus w Polsce

Wielkie przygotowania do Eurowizji
Ukraińscy gospodarze postarali się także, by pokazać nam, jak Kijów przygotowuje się do wielkiego muzycznego show, jakim jest Eurowizja. Mieliśmy więc okazję posłuchać byłego boksera oraz bohatera ukraińskiej rewolucji Witalija Kliczki, który przed gmachem ministerstwa przemawiał do wolontariuszy, mających pomagać podczas festiwalu. Google zorganizował dla nas także spotkanie z Rusłaną Łyżyczko, gwiazdą ukraińskiej piosenki, która w 2004 roku wygrała Eurowizję. Na konferencji piosenkarka opowiadała o tym, w jaki sposób Kijów szykuje się na to największe muzyczne wydarzenie w Europie.

Sprawnie, bezpiecznie i łatwo
Podczas wieczornej kolacji dziennikarze mogli wymienić się wrażeniami z wycieczki. Jednogłośnie uznaliśmy, że Kijów, bez względu na to, czy jesteśmy zainteresowani Eurowizją, czy też nie, wart jest odwiedzenia. A aplikacjom turystycznym jesteśmy w stanie zaufać na tyle, że z powodzeniem możemy klasyczny papierowy przewodnik i mapy zastąpić mieszczącym się w kieszeni smartfonem.

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: