SuperBiz opinie Morawiecki – pan na gospodarce

Morawiecki – pan na gospodarce

04.10.2016, godz. 12:27
Super Biznes. Hubert Biskupski: Resort Finansów głuchy na argumenty
foto: Super Express

Komentarz Huberta Biskupskiego, z-cy red. nacz. Super Biznesu

Od minionej środy pojęcie „rekonstrukcja" nabrało nowego znaczenia. Miała być bowiem rekonstrukcja rządu, a skończyło się na dymisji ważnego, ale w końcu tylko jednego ministra. Trudno orzec, czy Beata Szydło w ostatniej chwili wycofała się z głębszych zmian, czy też chciała jedynie „pogrillować" ministrów.
Dlaczego minister finansów Paweł Szałamacha musiał odejść? Tak naprawdę nie usłyszeliśmy od pani premier przekonującego uzasadnienia tej decyzji. Czy był to chaos związany z wprowadzaniem podatku handlowego, czy może mniejsze od założonych wpływy z podatku bankowego? Może, chociaż wskaźniki makro
i realizacja budżetu wyglądają całkiem przyzwoicie. Duża część polityków wskazuje, że zasadniczym powodem była szorstka przyjaźń
z wicepremierem Mateuszem Morawieckim i irytacja prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Minister Szałamacha mógł irytować, choć w olbrzymim stopniu wynikało to z jego cech charakterologicznych – nieprzystępności i zamknięcia.
Mateusz Morawiecki, obejmując funkcję ministra finansów i stając na czele Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów, zyskał olbrzymią władzę. Czy będzie umiał tę władzę wykorzystać? Mam nadzieję, że tak. Trochę mnie śmieszą utyskiwania opozycji, która notabene używała sobie na byłym ministrze finansów, że teraz zostanie rozsadzony budżet. Niby dlaczego? Mateusz Morawiecki, wbrew szefowej rządu czy minister rodziny, optował np. za zaniechaniem wypłat 500+ dla najbogatszych. Jest też, a przynajmniej był, zwolennikiem wprowadzenia na wzór Kanady równej minimalnej emerytury gwarantowanej przez państwo. Wszystko w trosce o budżet.
Łącząc funkcje ministra rozwoju i finansów ma wicepremier Morawiecki już niemal wszystkie narzędzia do realizacji swojego planu. Może się więc spodziewać, że za kilka, kilkanaście miesięcy usłyszy od szefowej rządu, a przede wszystkim od prezesa Jarosława Kaczyńskiego – sprawdzam. Bo wraz z olbrzymią władzą wziął też na siebie olbrzymią odpowiedzialność.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: