SuperBiz opinie Na czym mogą zarabiać pierwsze damy?

Na czym mogą zarabiać pierwsze damy?

20.07.2016, godz. 15:25
Czy i jak mogą zarabiać pierwsze damy
Czy i jak mogą zarabiać pierwsze damy foto: MEDIA PICTURES/EAST NEWS

W ciągu ostatnich kilku lat w amerykańskich mediach pojawiło się wiele artykułów na temat zarobków pierwszej damy. Ta szczególna funkcja, jaka przypada w udziela małżonkom prezydentów, nie jest wynagradzana w postaci regularnej pensji. Czy w związku z tym pierwsza dama może prowadzić działalność zarobkową?

W 2012 r. w Stanach Zjednoczonych media zaczęły zastanawiać się nad tym, czy małżonki prezydentów powinny mieć prawo do własnej kariery zawodowej. Obawy wzbudza możliwość wystąpienia konfliktu interesów w firmie. Również w Polsce ostatnio dużo mówi się o zarobkach polityków; zwłaszcza w kontekście podwyżek, jakie zaproponował PiS. Rzadziej zastanawiamy się nad tym, z czego żyją żony prezydentów.

Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że prezydentowe nie otrzymują one żadnej pensji z tytułu pełnionej funkcji. De facto, polskie pierwsze damy nie pracują na swoje przyszłe emerytury i nie odprowadzają składek. Prezydentowa mogłaby otrzymywać pensję, gdyby była pracowniczką Kancelarii Prezydenta. Taka sytuacja nie ma miejsca, ale kwestia wynagrodzenia pierwszej damy ma zostać zmieniona ustawowo. Obecnie obowiązujące przepisy gwarantują parze prezydenckiej m.in. zakwaterowanie, dostęp do różnego rodzaju środków transportu czy opieki zdrowotnej.

Przeczytaj również: Agata Duda lepsza niż Michelle Obama? PiS żąda pensji dla pierwszej damy!

„Pani Prezydentowa nie jest pracownikiem Kancelarii Prezydenta RP i nie pobiera pensji z tytułu sprawowanej funkcji. W związku z tym jej działalność przy boku męża nie jest objęta jakąkolwiek składką emerytalną." – można przeczytać na oficjalnej stronie prezydenta. Agata Kornhauser-Duda ma za to do swojej dyspozycji „sekretariat prezydentowej". Podobnie sytuacja przedstawia się w Stanach Zjednoczonych, gdzie pierwsza dama również nie pobiera wynagrodzenia, ale utworzono dla niej Kancelarię Pierwszej Damy Stanów Zjednoczonych, w której może rozporządzać personelem podlegającym pod Kancelarię Prezydenta. Całość jest finansowana z podatków obywateli.

Opłacanie pracy gospodyń domowych postulowały już feministki drugiej fali, jak dotąd ich pomysł nie znalazł jednak realnego, trwałego przełożenia na rzeczywistość. Co więc pozostaje pierwszej damie? Możliwość realizacji „pomysłów na siebie" daje trzeci sektor. Na tym polu działały m.in. Jolanta Kwaśniewska i Maria Kaczyńska. (Fundacja Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienie Bez Barier" do dzisiaj wspiera wyrównywanie szans w życiu intelektualnym, zawodowym, społecznym i kulturalnym.)

Ułatwione zadanie mają małżonki dyplomatów, które często znajdują zatrudnienie w ambasadach. Za umożliwieniem pierwszej damie pracy zarobkowej optowała już Jolanta Kwaśniewska, dla której bycie żoną prezydenta wiązało się z dużym wyrzeczeniem. Kwaśniewska zrezygnowała bowiem z kariery prawniczki, aby stanąć u boku małżonka na czele Polski.

Jak przypomina gazeta.pl, oficjalnie żadna ustawa nie zakazuje prezydentowym wykonywania pracy zarobkowej. W praktyce jednak żadna pierwsza dama w Rzeczpospolitej Polskiej nie poważyła się na zatrudnienie. Podróże u boku męża, wystąpienia publiczne oraz uczestnictwo w rozmaitych uroczystościach są bardzo absorbujące. Dodatkowo taka pracowniczka musiałaby mieć zapewnioną szczególną ochronę, stosować się do protokołu dyplomatycznego i zachować „czystość urzędu", co z racji pełnionej funkcji stanowiłoby nie lada wyzwanie.

Może zainteresować cię także: Pierwsza dama traci pracę

Pod wieloma względami pierwsza dama ma gorzej od parlamentarzystki. W przeciwieństwie do deputowanych, nie obejmuje jej gwarancja zatrudnienia po zakończenie kadencji, a pobyt w Pałacu Prezydenckim nie liczy jej się do emerytury. Również działalność non profit obarczona jest pewnym ryzykiem. Chociaż nie mówi się o tym oficjalnie, pracownicy tzw. działów ds. weryfikacji klienta w bankach doskonale wiedzą, że z organizacjami pozarządowymi wiąże się zwiększone ryzyko prania brudnych pieniędzy. Instytucje finansowe trzymają osoby publiczne i ich rodziny pod lupą. Dlatego, mimo że działalność charytatywna pierwszej damy jest dobrze widziana wizerunkowo, małżonka prezydenta musi liczyć się z ryzykiem oskarżeń i ataków ze strony mediów.

Perypetie Agaty Dudy-Gracz przypominają historię Abigail Fillmore, małżonki Millarda Fillmore'a – trzynastego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Dala się ona zapamiętać jako pierwsza w historii prezydentowa, która miała własną pracę przed przeprowadzką do Białego Domu. Co ciekawe, podobnie jak nasza obecna pani prezydentowa pracowała jako nauczycielka.

Źródła: wiadomosci.gazeta.pl, thepennyhoarder.com, prezydent.pl, boskamatka.pl, firstladies.org, tvn24bis.pl, time.com, reddit.com, money.pl

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: