SuperBiz opinie Polacy masowo bankrutują. 17 listopada Dniem bez Długów

Polacy masowo bankrutują. 17 listopada Dniem bez Długów

17.11.2016, godz. 13:58
Dzisiaj obchodzimy Dzień bez Długów
foto: SHUTTERSTOCK

W ciągu 1,5 roku w Polsce aż 4,5 konsumentów ogłosiło upadłość – wynika z raportu Krajowego Rejestru Długów. Już na pół roku przed ogłoszeniem upadłości 40 proc. przyszłych bankrutów było zarejestrowanych w Krajowym Rejestrze Długów. Łącznie mieli do oddania zawrotną sumę 45 milionów złotych.

4439 upadłości konsumenckich robi wrażenie. Osoby, którym nie powiodło się w biznesie, są zróżnicowane wiekowo. 1787 konsumentów, którzy ogłosili upadłość, było zarejestrowanych w Krajowym Rejestrze Długów 6 miesięcy przed ogłoszeniem upadłości.

- Przed kilkoma tygodniami robiliśmy podobne badanie dotyczące upadłości firm. Wnioski, w obu przypadkach, są bardzo zbliżone. Bankructwo – niezależnie od tego, czy mówimy o firmie, czy o konsumencie – nigdy nie przychodzi nagle. Jest to długotrwały, często wieloletni, proces. Jego symptomy pojawiają się dużo wcześniej. Jednym z nich jest rosnąca liczba niezapłaconych w terminie zobowiązań, skutkująca negatywnym wpisem lub wpisami do KRD – podkreśla Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA.

Przeczytaj również: Mamy nową piramidę finansową? Na jakiej zasadzie działa Pay Trade International Club?

35,5 proc. konsumentów, którzy ogłosili upadłość, widziało w KRD już 12 miesięcy przed bankructwem. Po 6 miesiącach ten odsetek wzrósł do 40 proc., a po kolejnych 3 miesiącach – do 45 procent. W ciągu 3 miesięcy długi zarejestrowanych w KRD konsumentów zwiększyły się z ok. z ok. 34 mln zł do ponad 55 mln złotych. Średni dług urósł z blisko 21,6 tys. zł do 28,2 tys. złotych.

Najwięcej konsumentów, którzy widnieli w Krajowym Rejestrze Długów przed ogłoszeniem upadłości, jest zameldowanych w województwach: mazowieckim (394), śląskim (208), kujawsko-pomorskim (174) oraz wielkopolskim (171). Połowa dłużników, która była notowana w rejestrze na pół roku przed ogłoszeniem upadłości, mieszka właśnie w tych województwach.

W tym gronie osób proporcje między kobietami a mężczyznami rozkładały się względnie równomiernie. Stosunek kobiet do mężczyzn wyniósł 52:48. Zadłużenie kobiet z wymienionej wyżej grupy wyniosło 23,96 mln zł, a zadłużenie mężczyzn – 21,44 mln złotych.

Rejestr zdominowali czterdziestolatkowie (468 osób) i trzydziestolatkowie (437 osób). Najmłodszy bankrut skończył 22 lata, a najstarzy - 85 lat.

W miarę, jak kurczy się czas pozostały do ogłoszenia upadłości, przybywa nie tylko dłużników, ale i wierzycieli. Na 12 miesięcy przed bankructwem notowani w KRD konsumenci mieli 211 wierzycieli, 6 miesięcy później – 240, a na trzy miesiące przed ogłoszeniem upadłości – 264, z czego dłużników wpisywali do Krajowego Rejestru długów przede wszystkim przedstawiciele branży finansowej (banki, firmy pożyczkowe itp.) oraz tzw. wierzyciele wtórni (firmy windykacyjne, fundusze sekurytyzacyjne skupujące długi itp.). Połowa wpisów została dokonana właśnie przez podmioty pochodzące z tych grup. 14 proc. wpisów dokonały spółdzielnie mieszkaniowe, a 13 proc. – gminy alimentacyjne.

Przyszli bankrucie mieli do oddania przedstawicielom sektora finansowego i wierzycielom wtórnym aż 88 proc. wszystkich zarejestrowanych długów wpisanych do Krajowego Rejestru Długów. 1,5 zadłużenia przypadało na spółdzielnie mieszkaniowe, a 1,1 proc. – na gminy alimentacyjne.

W 2015 r. zmieniły się przepisy o upadłości konsumenckiej, dzięki czemu jej ogłoszenie jest łatwiejsze niż kiedyś. Między innymi zostały uproszczone procedury, obniżono także koszty ogłoszenia upadłości. Zdaniem KRD to właśnie dlatego przybywa bankrutów.

Może cię zainteresować: PiS obwinia przedsiębiorców za wyhamowanie gospodarki. PKB spada, bo firmy celowo nie inwestują? [SONDA]

- Niemal 4,5 tysiąca bankructw konsumentów w ciągu zaledwie 19 miesięcy obowiązywania zmienionych przepisów oznacza, że średnio w miesiącu ogłaszana była upadłość ponad 230 osób. W ostatnich miesiącach zdarzało się, że liczba ta przekraczała nawet 400 osób. Te dane nie pozostawiają złudzeń. Upadłości konsumenckich w najbliższym czasie wciąż będzie szybko przybywać – mówi Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów.

Dla wielu konsumentów ogłoszenie upadłości to najlepszy sposób na uwolnienie się od długów. A co z wierzycielami? Niestety ci zazwyczaj są stratni. Dlatego tak ważne jest, aby firmy dokładnie weryfikowały przyszłych klientów.

- Weryfikacja klienta przed podpisaniem umowy pozwala uniknąć wielu problemów, w tym również tych związanych z potencjalną upadłością dłużnika. Jeśli jednak umowę już zawarliśmy, a później pojawiły się kłopoty z wypłacalnością klienta, kluczowa staje się szybkość reakcji. Im dłużej zwlekamy, tym trudniej odzyskać pieniądze. Spłacalność zobowiązań, opóźnionych nie dłużej niż 3 miesiące sięga 72 procent. W przypadku ponad rocznego przeterminowania wynosi już zaledwie 26 procent – wyjaśnia Jakub Kostecki, prezes Zarządu Kaczmarski Inkasso.

Źródło: raport Krajowego Rejestru Długów, Biura Informacji Gospodarczej

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: