SuperBiz opinie Polacy patrzą przez palce na oszustwa finansowe. Na co dajemy największe przyzwolenie?

Polacy patrzą przez palce na oszustwa finansowe. Na co dajemy największe przyzwolenie?

30.10.2016, godz. 20:00
Oszustwa finansowe
foto: SHUTTERSTOCK

W polskim społeczeństwie istnieje  większe przyzwolenie na oszukiwanie państwa, niż prywatnych firm (banku, ubezpieczyciela itp.). Na przykład co trzeci z nas akceptuje zachowania, których celem jest ucieczka przed podatkami. Wśród tych, prowadzą własny biznes w ten sposób myśli co druga osoba.

Uszczelnienie systemu podatkowego, a zwłaszcza zapobieganie wyłudzeniom VAT i poprawienie ściągalności tego podatku. Na pytanie o to, skąd w budżecie państwa znajdą się pieniądze na realizację programu 500 plus, leków dla seniorów czy na podwyżki rent i emerytur itp. polski rząd udziela najczęściej takiej właśnie odpowiedzi.

Wydaje się, że tak postawiony cel nie powinien budzić żadnych wątpliwości – państwo ma prawo wymagać od swoich obywateli i tego, by płacili podatki, i tego, by nie działali na jego szkodę. Kłopot w tym, że my sami wcale nie uważamy realizacji naszych zobowiązań wobec państwa za rzecz oczywistą. Więcej nawet – istnieje w nas całkiem duże przyzwolenie, by państwo oszukiwać. Tak przynajmniej wynika z badania „Moralność Finansowa Polaków” wykonanego na zlecenie Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w partnerstwie z BIG InfoMonitor.

Zobacz: Największe wyłudzenia VAT ostatnich miesięcy

Wśród dziewięciu poruszonych w badaniu problemów, które miały za zadanie określić poziom tolerancji na nieetyczne zachowania finansowe, najwyższy odsetek twierdzących wskazań padł w odpowiedzi na pytania: „Czy można usprawiedliwić, gdy ktoś płaci gotówką bez rachunku, by uniknąć płacenia VAT?” oraz „Czy można usprawiedliwić, gdy ktoś pracuje na czarno, aby uniknąć ściągania długów z pensji?” – czyli jednocześnie ucieka przed wierzycielem i unika opodatkowania. Na pierwsze pytanie odpowiedzi: zawsze, często i czasem padło 33 proc., a na drugie - prawie 35,6 proc. Większą akceptację zyskało jeszcze jedynie usprawiedliwienie sytuacji, w której ktoś bierze kredyt bez dokładnego zapoznania się z warunkami spłaty – 35,9 proc.

Dla porównania, tylko nieliczni (1,5 proc.) usprawiedliwiliby zaciągnięcie kredytu na cudzy dowód, co naraziłoby na szkodę inną osobę i bank. Między 14 a 17 proc. ankietowanych byłoby gotowych przymknąć oko na zawyżanie wartości szkód, aby wyciągnąć więcej pieniędzy od ubezpieczyciela czy też zatajanie przed bankiem informacji uniemożliwiających otrzymanie kredytu. Między 23 a 28 proc., czyli nadal mniej niż w przypadku oszustw podatkowych, byłoby gotowych usprawiedliwić zmienianie rachunków i przepisywanie majątku w celu ucieczki przed wierzycielem.

Co istotne w grupie respondentów prowadzących własny biznes akceptacja dla niepłacenia VAT i ucieczki przed wierzycielem do wolnej od podatków szarej strefy jest wyższa niż wśród ogółu respondentów i wynosi odpowiednio 42 i 49 proc. 


* Badanie wykonane przez firmę Pactor na ogólnopolskiej reprezentatywnej 1000-osobowej próbie Polaków w wieku pow. 18 lat, luty 2016 r.

Materiały prasowe, oprac. Mk

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: