SuperBiz opinie Przyszłość centrów handlowych: czy zakupy przez internet zagrażają ich istnieniu?

Przyszłość centrów handlowych: czy zakupy przez internet zagrażają ich istnieniu?

04.12.2016, godz. 16:21
Hala Koszyki
foto: Materiały prasowe

Choć od powstania wielu z nich minęło raptem kilka, kilkanaście lat, wydaje się, że centra handlowe już na dobre wpisały się nie tylko w krajobraz naszych miast, ale co ważniejsze – w nasz styl życia. Nie oznacza to jednak, pozycja centrów handlowych jest niezagrożona. Rosnąca popularność zakupów przez internet sprawia się, że spece od marketingu głowią się dziś, co zrobić, by klienci nadal tłumnie odwiedzali te miejsca. Czym będą starali się nas skusić w najbliższych latach?

Autorzy raportu „Nowy wymiar zakupów. Centra handlowe przyszłości” przygotowanego przez Savills Polska wskazują na kilka trendów, które centra handlowe będą wykorzystywać w walce o klienta. Oto najciekawsze z nich.

1. Adaptacja historycznych przestrzeni na potrzeby centrów handlowych
To zjawisko, które nie jest nowe, zdaniem autorów raportu w najbliższym czasie możemy jednak spodziewać się wzrostu liczby tego typu inwestycji. W Polsce klasycznym już przykładem takiego centrum jest Manufaktura w Łodzi, jeżeli chodzi i miejsca za granicą, można wymienić chociażby Las Arenas Shopping Mall w Barcelonie (centrum handlowe mieszczące się w miejscu, w którym do 1977 r. odbywały się walki byków) czy powierzchnie handlowe znajdujące się na terenie kompleksu Gasometer w Wiedniu (budynki dawnej miejskiej gazowni).

Czytaj również: Robisz zakupy przez Internet? Poznaj prawa e-konsumenta

O tym, że trend ten będzie się rozwijać najlepiej świadczą inwestycje realizowane w Warszawie – modernizacja Hali Koszyki (obiekt został udostępniony klientom kilka tygodni temu) czy trwająca rewitalizacja terenów po Warszawskiej Wytwórni Wódek „Koneser” na Pradze.  Rosnące zapotrzebowanie na tego typu miejsca to zdaniem ekspertów Sevills efekt tego, że klienci oczekują dziś od centrum handlowego wartości dodanej w postaci przeżyć natury estetycznej, artystycznej czy kulturalnej.

Wykorzystanie nowych technologii, przenikanie się różnych sposóbów sprzedaży
Konkurencja ze strony zakupów przez internet to chyba największe wyzwanie, z jakim muszą dziś poradzić sobie właściciele centrów handlowych, a także ich najemcy. Jedną ze strategii w tej walce jest „zaprzyjaźnienie się z wrogiem”. Chodzi o to, by centrum handlowe i działające na jego terenie sklepy stały się jednym z ogniw łańcucha sprzedaży – takim samym, jak internet. Stąd oczywiście możliwość odbioru zakupów robionych w sieci w sklepach stacjonarnych, ale także możliwość zamówienia towaru ze sklepu internetowego w sklepie stacjonarnym.

Fakt, że większość marek, które zaczynały sprzedaż sklepach stacjonarnych posiada dziś również  sklepy internetowe to dziś w zasadzie standard. Z drugiej strony widoczny jest też ruch w drugą stronę – sklepy internetowe zaczynają otwierać swoje punkty w galeriach handlowych.

Eksperci od marketingu i analitycy zajmujący się rynkiem centrów handlowych podkreślają, że przenikanie się kanałów sprzedaży powoli staje się standardem. Same centra handlowe powinny natomiast iść o krok dalej i zastanowić się, czy tego, co jest atutem zakupów przez internet nie da się wykorzystać w sklepach stacjonarnych.

Zobacz także: Najwięcej Polaków robi zakupy w sobotę i niedzielę

Tego typu działania już są podejmowane. Łódzka Manufaktura oferuje klientom usługę Hands Free Shopping. Dzięki niej klienci odwiedzający kolejne sklepy nie muszą nosić ze sobą toreb z zakupami. Zostawiają je przy kasie, a obsługa sklepu zanosi je do punktu concierge, skąd wychodząc możemy je odebrać; na terenie Manufaktury znajdują się dwa tego typu punkty.

Z kolei w otwartym przed kilkoma tygodniami w Poznaniu centrum handlowym Posnania możemy skorzystać z usługi click and try. To punkt, w którym można odbierać przesyłki kurierskie, od ręki przymierzyć zamówiony towar i zrobić ewentualny zwrot.

To, co oferują w tej chwili centra handlowo wydają się być zaledwie małą próbką tego, jak dzięki nowym technologiom mogą wyglądać zakupy w centrum handlowym przyszłości. W USA eBay, we współpracy z projektantką mody Rebeccą Minkoff testuje projekt inteligentnych przymierzalni.  Ich garderoby wyposażone są w dotykowe lustra, które posiadają czujniki ruchu kinect, kamery i zaawansowany system śledzenia klienta – jakie ubrania wnosi do przebieralni, jakie dodatki może dobrać, czy w tym sklepie aktualnie jest wybrany kolor i rozmiar ubrania. Ogólnym celem całego projektu jest stworzenie sklepu, który będzie naśladował stronę internetową.

Poprawa doświadczenia zakupowego klienta, tzw. customer experience
To oznacza, że centra będą coraz bardziej starały się nas przyciągnąć do siebie jakością obsługi, budowaniem pozytywnych emocji związanych z zakupami, dostarczaniem wrażeń pozazakupowych. Stąd rozmaite akcje organizowane przez centra handlowe czy koncerty, pokazy mody itp., które się w nich odbywają. Jak piszą autorzy raportu, „dzisiejsze centrum handlowe musi zapewnić klientom doznania wywołujące efekt "WOW!", zapewniające promocję w serwisach społecznościowych”.

Rosnąca rola food courtów i strefy rozrywkowej
Food court to fachowa nazwa części centrum handlowego wydzielonej specjalnie na potrzeby lokali gastronomicznych. Zdaniem ekspertów strefy te będą coraz większe (mogą rosnąc kosztem wynajmu powierzchni  przeznaczonej na sklepy), oferta mieszczących się tu restauracji będzie coraz bardziej zróżnicowana, a klienci będą mieli możliwość spożywania posiłków w coraz bardziej komfortowych warunkach.

Może Cię zainteresować: Typy klientów centrów handlowych. Sprawdź, który z nich to Ty

Ten trend obejmuje również rosnące znaczenie stref rozrywkowych odpowiadających na zapotrzebowanie różnych grup klientów. To oznacza, że w „idealnym” centrum handlowym powinno być zarówno miejsce dla rodziców z małymi dziećmi, jak i dla młodzieży itd. Wszystko po to, byśmy spędzali w centrum jak najwięcej czasu.

MK

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: