SuperBiz opinie Zmiany w szkolnictwie zawodowym. Młodzi ludzie łatwiej znajdą dobrą pracę?

Zmiany w szkolnictwie zawodowym. Młodzi ludzie łatwiej znajdą dobrą pracę?

30.05.2017, godz. 11:52
Szkoła, technikum, egzamin, rekrutacja
foto: EAST NEWS

Mijają już czasy, w których promowane było podejście, że każda osoba, która chce odnosić sukcesy na rynku pracy, musi mieć wyższe wykształcenie. Teraz Ministerstwo Edukacji Narodowej zwraca uwagę, że odpowiednią wiedzę, kompetencje i umiejętności można zdobyć dzięki kształceniu zawodowemu. W tym zaś szykują się spore zmiany. Na czym mają polegać i co przyniosą młodym ludziom?

„Od 1 września 2017 r. w miejsce 3-letnich szkół zawodowych zaczną funkcjonować 3-letnie branżowe szkoły I stopnia, a od 2020 r. 2-letnia branżowa szkoła II stopnia i, od 2019 r., 5-letnie technikum. Istniejące szkoły zawodowe nie spełniają wymogów współczesnego rynku pracy, którego potrzeby wyznacza rozwijający się przemysł” - czytamy w komunikacie prasowym wydanym po debacie „Kształcenie zawodowe w energetyce, a rynek pracy”, którą zorganizowała 18 maja „Gazeta Polska”.

ZOBACZ TEŻ: Szkoły techniczne zamiast zawodówek? PiS szykuje kolejną zmianę w szkolnictwie

- Zmieniamy podstawy programowe, wprowadzamy nowe zawody. Jednak z naszego punktu widzenia najważniejsze jest nawiązanie rzeczywistej współpracy z pracodawcami, zarówno przez MEN, jak i inne ministerstwa. Szkolnictwo zawodowe bez tego nie podniesie się. Szkoła branżowa to pierwszy etap tej drogi. Ważny w kształceniu zawodowym jest system dualny, ale w Polsce nie działa na odpowiednim poziomie - nie kształci do zawodu. Musimy stworzyć własny system, w ramach którego będziemy przygotowywać do zawodu, ale także do drogi zawodowej po szkole – mówiła podczas debaty Marzena Machałek, wiceminister edukacji narodowej. Przekonywała, że są pieniądze na rozwój szkolnictwa zawodowego, ale „należy pilnować, żeby były wydawane właściwie”.

Nowe szkoły branżowe są szczególnie nadzieją dla sektora energetycznego, w którym zaczyna brakować rąk do pracy. Zainteresowanie się tą działką to także gratka dla młodych ludzi, którzy, pracując w energetyce, mogą liczyć na dobre zarobki. - Na rynku pracy brakuje potencjalnych pracowników wyróżniających się praktycznymi umiejętnościami potrzebnymi do wykonywania danego zawodu. Jesteśmy gotowi do współpracy z odpowiednimi resortami w ramach przygotowania programów nauczania zawodów; na każdym poziomie kształcenia – podkreślał Sławomir Burmann, członek zarządu i dyrektor ds. operacyjnych Veolia Energia Łódź S.A.

ZOBACZ TEŻ: Szkoła dla fachowców

„Uczestnicy debaty odnieśli się także do aktualnego modelu funkcjonującego w szkolnictwie zawodowym: nauka teorii w szkole, praktyki i staże w zakładach pracy. Ważne też jest, poza nauką praktyczną zawodu i zdobywaniu wiedzy w ławkach szkolnych, aby przekonać uczniów, że warto pracować w energetyce, gdyż to branża dająca możliwości rozwoju i zatrudnienia na długie lata” - czytamy w komunikacie prasowym. Podczas debaty zauważono również potrzebę odczarowania szkolnictwa zawodowego, tak, by wskazać młodym ludziom, że nie jest to gorszy wybór od decyzji o studiach wyższych.

autor: Piotr Osiński zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: