SuperBiz prawo przedsiębiorcy Ceny ropy idą w dół, a benzyna drożeje. Wyjaśniamy, dlaczego

Ceny ropy idą w dół, a benzyna drożeje. Wyjaśniamy, dlaczego

22.07.2015, godz. 11:45
Paliwo, tankowanie, stacja benzynowa
foto: SHUTTERSTOCK

Na giełdzie paliw w Nowym Jorku baryłka ropy kosztuje obecnie 58 dolarów, notując spadek o 1,1 proc. To reakcja na zapowiedzi Iranu, który chce zwiększyć sprzedaż ropy naftowej na zagraniczne rynki, kiedy tylko zostaną z niego zdjęte sankcje nałożone w związku z programem atomowym. Mimo że ropa wciąż tanieje, nie widać tego na naszych stacjach paliw, na których ceny benzyny idą w górę. Wyjaśniamy, skąd się to bierze.

Obecnie Iran sprzedaje za granicę 1 mln baryłek ropy naftowej dziennie. To skutek sankcji z 2012 r. nałożonych na ten kraj w związku z rozwijaniem przez niego programu atomowego, którego boją się kraje zachodnie. Przed nałożeniem sankcji Iran wysyłał za granicę nawet 3 mln baryłek ropy naftowej dziennie. Wobec pogarszającej się sytuacji gospodarki, władze Iranu uznały, że czas złagodzić stanowisko ws. produkcji broni jądrowej. Na finiszu są już prace na porozumieniem, które zobowiąże Iran do zaprzestania prac nad stworzeniem arsenału jądrowego w zamian za zniesienie sankcji. Irańczycy już zapowiedzieli, że kiedy to się stanie, będą chcieli wrócić do swej dawnej pozycji sprzedawcy ropy. I właśnie ta informacja spowodowała spadki ceny tego surowca na giełdach.

Benzyna drożeje

Na logikę, skoro benzyna powstaje z ropy naftowej, spadek cen ropy powinien być odczuwalny na stacjach benzynowych. Tak się jednak nie dzieje. Jak podaje Money.pl, cena benzyny rośnie. W pierwszym tygodniu czerwca za litr bezołowiowej 95-tki trzeba było zapłacić 4,91 zł, czyli o pięć groszy więcej niż tydzień wcześniej. Zdrożał także olej napędowy, a to jeszcze nie koniec.

ZOBACZ TEŻ: "Bankructwo" Malaysia Airlines

Eksperci wskazują, że kierowcy nie powinni być zaskoczeni, kiedy za litr benzyny przyjdzie im zapłacić już niedługo nawet 4,99 zł! Dlaczego tak się dzieje? Wszystkiemu są winne marże rafineryjne.

Marże to paradoks

Europejskie rafinerie od końca 2014 r. naliczają sobie rekordowo wysokie marże. Starają się w ten sposób odrobić wcześniejsze straty i na razie wychodzi im to świetnie, bo rynek wciąż nie wymógł na nich zerwania z takim działaniem. - Tak wysokie marże przy spadających cenach ropy są paradoksem. To one windują w górę ceny paliw – tłumaczy w serwisie Newseria.pl Andrzej Szczęśniak, ekspert ds. rynku paliw.

ZOBACZ TEŻ: Ile naprawdę zarabiają Polacy

Według niego, przy tak wysokich marżach, na ceny benzyny nie mają nawet wpływu wahania amerykańskiej waluty czy złotówki. Ocenia też, że jeśli marże się utrzymają, a ropa nadal będzie taniała, i tak nie za bardzo będzie się z czego cieszyć, bo benzyna nie stanieje, a co najwyżej po prostu przestanie drożeć. Analitycy twierdzą jednak, że czas żniw dla europejskich rafinerii skończy się w 2016 r.

autor: Piotr Osiński zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: