SuperBiz prawo przedsiębiorcy Majówka 2015. Jak tanio zorganizować rodzinny piknik

Majówka 2015. Jak tanio zorganizować rodzinny piknik

27.04.2015, godz. 11:53
piknik
foto: Dreamstime

W majowy weekend warto zabrać rodzinę na piknik. Podpowiadamy jak zorganizować go tanio.

Miejsca piknikowe, wprawdzie „dzikie”, ale i legalne, znajdują się wzdłuż większości rzek i rzeczek oraz jezior i jeziorek. Chyba, że wolisz rozlokować się na szczycie pagórka i podziwiać widoki, co jest o tyle korzystniejsze, że zwykle tam, gdzie jest sucho, jest również mniej komarów. Zanim zdecydujesz się na wyjazd w miejsce, gdzie jeździ pół twojego miasta, przyjrzyj się mapie okolicy. Wzdłuż przepływającej nieopodal rzeki z pewnością znajdzie się miejsce wielkości małego pokoju, w którym będzie można się wygodnie rozgościć. Jeśli nie masz odpowiedniej mapy, skorzystaj z internetu. Pod adresem http://mapy.google.pl wpisz w wyszukiwarkę nazwę swojej miejscowości i obejrzyj jej okolice. Pamiętaj, że na piknik musisz dotrzeć szybko i wrócić z niego bez problemu, dlatego wybieraj tereny bliskie miejsca zamieszkania. Po wybraniu celu wyjazdu, sprawdź jak tam dojechać. Wpisz adres http://e-podroznik.pl. I sprawdź dostępne środki komunikacji między twoją, a wybraną miejscowością. Zasięgniesz tu informacji na temat rozkładów PKS, prywatnych busów i pociągów, godzin odjazdów i przyjazdów, a nawet cen biletów. Decydując się na firmę prywatną pamiętaj, że w busach możesz liczyć na darmowy przejazd dla dzieci, które mają nie więcej niż 4 lata i dla osób, które ukończyły 70 lat. Do 50-procentowej zniżki są uprawnione tylko dzieci od 4 do 10 lat i wyłącznie na podstawie dokumentu potwierdzającego datę urodzenia.

W co się spakować

Na pikniku trzeba mieć na czym i przy czym usiąść, a także trzeba mieć czym się zająć, doświadczenie uczy bowiem, ze nie każdy znajduje wystarczającą przyjemność w kontemplowaniu otoczenia. Do spakowania jedzenia i akcesoriów umilających czas będziemy potrzebowali torby. Najlepsza będzie duża, z uszami, na przykład podróżna, pod warunkiem, że jest lekka, albo wielka torba w kratę, taka na zakupy, do kupienia za mniej niż 20 złotych w sklepach gospodarstwa domowego. Dzieci mogą zabrać plecaki, do których zapakują przedmioty niezbędne do dobrej zabawy. To powinno wystarczyć. Jedzenie można włożyć do plastikowych pojemników do przechowywania żywności. Jeśli ich nie mamy, pożyczmy. Cena zestawu takich pojemników w  sklepie gospodarstwa domowego lub w supermarkecie to wydatek od kilkunastu do 40 złotych, jeśli zestaw jest większy. Termos można z powodzeniem zastąpić plastikową butelką owiniętą gazą z apteki (cena 1,50 – 4,00 złotych), a następnie kilkakrotnie okręconą folią aluminiową. Pamiętajmy przy tym, by zewnętrzną warstwą folii była ta bardziej lśniąca. Odbije więcej promieniowania. W ten sposób możemy dowieść na piknik np. chłodny kompot lub domową lemoniadę. Folią aluminiową warto owinąć również butelki z kupioną wodą mineralną – będzie chłodniejsza. Napoje na piknik nie powinny być słodkie, te bowiem wzmogą pragnienie. Zamiast specjalnej piknikowej maty, można użyć kawałka zwykłej folii malarskiej, na której po rozłożeniu na trawie położymy obrus. Komplet (6 sztuk) najtańszych plastikowych talerzyków kosztuje 3 złote, papierowe, tańsze, kosztują od 1,90 za komplet. Zamiast talerzyków można użyć prowizorycznych tacek zrobionych z tektury, przez zagięcie i złączenie brzegów. Na takie tacki trzeba jednak koniecznie położyć kawałki pergaminu, inaczej jedzenie będzie wsiąkać. Kubki i sztućce plastikowe to niewielki wydatek. Kosztują najwyżej kilka złotych za komplet. Do tego konieczne będą serwetki papierowe, lub rolka papierowych ręczników – cena od ok. 2 złotych. Warto tez zabrać ze sobą chusteczki nawilżane, takie do pielęgnacji niemowląt. Bardzo przydadzą się np. do wytarcia tłustych rąk. Opakowanie zawierające 72 sztuki można kupić w tanim supermarkecie już za ok. 4 złotych.

Na czym usiąść

Zrezygnujmy z koców, które są ciężkie. Jeśli któryś z uczestników pikniku nie wyobraża sobie relaksu bez leżenia, lepiej zabrać jeden koc, z leciutkiego polaru (cena w supermarkecie ok. 30 złotych) i do tego kilka lekkich, płaskich poduszek z gąbki, na których będzie można wygodnie usiąść (cena w supermarkecie od 10 do 17 złotych). Jeśli taką poduszkę położymy pod drzewem, jego pień utworzy oparcie, co sprawi, że zbędny będzie rozkładany fotel. Ci, którzy nie wyobrażają sobie pikniku bez leżaka lub fotela, muszą taki kupić. Cena najtańszego leżaka z rurki aluminiowej to ok. 100 złotych. Ale na allegro można taki kupić już za ok. 70 złotych. Lekki fotel turystyczny kosztuje co najmniej 80 złotych w sklepie turystycznym, a na allegro 45 złotych. Najtańsze są składane fotele wędkarskie. Na allegro można je kupić za jedyne 29 złotych!

Niekłopotliwe menu

Menu na pikniku powinno być niekłopotliwe. Bardzo wygodne są pieczone udka kurczaka. Przed zapakowaniem warto owinąć ich wystające kostki folią, żeby łatwo było je trzymać. Do tego np. jajka faszerowane ziołami, szczypiorkiem lub inną zieleniną, grube plastry pieczonego schabu, sałatki warzywne i owocowe. Jeśli chodzi o ciasta, doskonałe na piknik są babeczki, ponieważ można je trzymać w ręku i nie kruszą się przy jedzeniu, co nie jest bez znaczenia w dość spartańskich warunkach. Udka kurczaka kupujmy na wagę, a  nie w „tackach”. Kilogram udek kosztuje 8-10 złotych. Sałatki warzywne warto posolić dopiero na miejscu, żeby się w drodze zanadto nie zmacerowały.

Pomyśl o ochronie

Nie zapomnijmy o nakryciach głowy. Jeśli miejsce, które wybierzemy na piknik nie będzie niczym osłonięte, nie możemy narazić się udar. Na wszelki wypadek na piknik trzeba zabrać ze sobą środek przeciw komarom i kleszczom, a także „podstawowy zestaw ratunkowy”, na wypadek omdlenia, skaleczenia itp., a więc gaziki, bandaż elastyczny, wodę utlenioną i plastry. Na wszelki wypadek można zabrać antybiotyk w kremie, do posmarowania okolic ranki. Tribiotyk, maść na bazie antybiotyku (mała tubka) kosztuje w aptece ok. 5 złotych. Jeśli chodzi o środki przeciw insektom, OFF – krem przeciw komarom i kleszczom (100g) kosztuje 15 złotych. OFF atomizer i puder na komary (100 ml) kosztują po 16 złotych za 100 ml. Tańszy jest „Bros”, żel odstraszający komary i klaszcze. 50 g preparatu kosztuje ok. 4 złotych. „100P” – aerozol ochronny przeciw komarom, kleszczom i meszkom (75 ml) kosztuje nieco ponad 8 złotych.
Uwaga: aerozolami przeciw insektom nie wolno spryskiwać mrówek. Wszystkie gatunki tych pożytecznych owadów są w Polsce pod ochroną.
Pamiętaj, że po pikniku trzeba posprzątać. W tym celu weź dwie foliowe torby – na odpadki organiczne i na papiery i plastik. Po wszystkim zapakuj swoje śmieci i zabierz je ze sobą. Wyrzuć do własnego śmietnika, np. pod blokiem i do odpowiednich pojemników. Część spośród śmieci, np. plastikowe talerzyki, kubki i papierowe tacki, nadaje się do recyclingu.

autor: Ewa Jabłońska zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: