SuperBiz prawo przedsiębiorcy Mamy nową piramidę finansową? Na jakiej zasadzie działa Pay Trade International Club?

Mamy nową piramidę finansową? Na jakiej zasadzie działa Pay Trade International Club?

17.11.2016, godz. 13:28
Co to jest Pay Trade International Club i jak działa?
foto: Materiały prasowe

Czy powtórzy się sytuacja z Amber Gold? Jakiś czas temu powstał nowy twór, który przypomina zniesławione przedsiębiorstwo finansowe. Nazywa się Pay Trade International Club. Oficjalnie funkcjonuje jako klub, który ma już 3,5 tys. członków. Ujawnili się jednak pierwsi poszkodowani.

Każdy członek klubu musi wpłacić wysokie „wpisowe", opiewające na minimum 8 tys. złotych. Niektórzy zainwestowali jednak dużo więcej, nawet kilkaset tysięcy złotych – pisze Dziennik Gazeta Prawna. Oficjalnie klubowicze zyskują dostęp do porad prawnych czy pośredników oferujących bilety na wydarzenia sportowe. Trudno jednak uwierzyć w to, że tego typu korzyści są warte tysiące.

Zdaniem ekspertów finansowych i Komisji Nadzoru Finansowego możemy mieć do czynienia z kolejną piramidą finansową. Osoby, które śledzą proces Marcina P. i Katarzyny P. z pewnością dostrzegą podobieństwa między obiema spółkami. Przypomnijmy, że wielu klientów Amber Gold straciło pieniądze, które miały być rzekomo inwestowane w złoto. Właściciele firmy niespodziewania ogłosili upadłość, ale nie zamierzali rozliczyć się z klientami. Również Pay Trade International Club pomaga nabyć sztabki złota. Naturalnie władze spółki utrzymują, że nie mają nic wspólnego z Amber Gold.

Zobacz także: Komisja Sejmowa bierze pod lupę Amber Gold

Od 2013 r. na liście ostrzeżeń publicznych figuruje niejaka Pay Trade Polska SA, spółka, którą zastąpił Pay Trade International Club. Komisja Nadzoru Finansowego poinformowała prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa. Firma miała gromadzić środki pieniężne wbrew ustawie Prawo bankowe, która reguluje rynek finansowy i mówi o tym, jakie zezwolenia są wymagane. Spółka Pay Trade Polska roztaczała przed inwestorami wizje zarabiania na złocie. Jednak trudno jest wskazać szczęśliwców, którzy zarobili fortunę na wspieranych przy nią inwestycjach. Co ciekawe, Pay Trade International Club został zarejestrowany w... przyczepie kempingowej, która znajduje się na terenie Stanów Zjednoczonych.

Zasada działania spółki jest prosta. Każdy członek może wygrać atrakcyjne nagrody, np. samochód. Czy jednak w Pay Trade International Club rzeczywiście można coś zarobić? Tak, ale pod warunkiem, że wprowadzi się do klubu kolejne osoby. Każde polecenie nowego członka gwarantuje wyższy zarobek. Oczywiście pod warunkiem, że delikwent uiści opłatę członkowską. Zgodnie z tym mechanizmem, polecający klubowicz może liczyć na tzw. dochód pasywny, czyli procent od zwerbowanego. Jednak bez nagabywania ludzi członkowie są stratni. Już kilkunastu sfrustrowanych inwestorów przygotowuje w związku z tym zawiadomienie do prokuratury.

Przeczytaj również: PiS obwinia przedsiębiorców za wyhamowanie gospodarki. PKB spada, bo firmy celowo nie inwestują? [SONDA]

Przedstawiciele firmy przekonują, że dzięki Pay Trade International Club każdy może zostać milionerem, a pieniądze same będą spływały do kieszeni tych najbardziej zaangażowanych. Tę rajską perspektywę błogiego lenistwa szybko weryfikuje rzeczywistość. Smutna prawda jest taka, że schemat działalności spółki przypomina do złudzenia system argentyński. A ten, zgodnie z art. 10 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, jest w Polsce nielegalny – przypomina DGP.

Jak na ironię, w tym samym czasie, kiedy interesy założycieli spółki kwitną, komisja sejmowa ds. Amber Gold usiłuje rozwikłać tajemnicę wielkiego przekrętu finansowego sprzed kilku lat. Jak pisaliśmy 17 listopada, komisja śledcza planuje przesłuchać 22 osoby. Postępowanie jednak kuleje. 8 listopada prokurator zamieszana w aferę Amber Gold, Barbara Kijanko, nie stawiła się na przesłuchanie. Niewiele udało się także wskórać w kwestii Pay Trade Polska. Postępowanie przeciwko spółce zostało umorzone przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie. KNF złożyła w związku z tym zażalenie do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia, jednak polski system prawny ułatwia sprawną walkę z piramidami finansowymi.

Oprac. na podst. serwisy.gazetaprawna.pl, rmf24.pl

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: