SuperBiz prawo przedsiębiorcy Polacy jak dzieci. Jedna trzecia z nas nabiera się na podróbki

Polacy jak dzieci. Jedna trzecia z nas nabiera się na podróbki

29.11.2016, godz. 11:39
Jak robić zakupy z głową na promocjach
foto: SHUTTERSTOCK

Aż 12 proc. Polaków w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego, że jakaś firma może chcieć podszyć się pod znaną markę, a 32 proc. nie jest w stanie odróżnić tzw. marek naśladujących od oryginalnych – wynika z badań przeprowadzonych przez psychologów biznesu z Uniwersytetu SWPS. Ludzka naiwność sprzyja rozwojowi rynku podrabianych towarów. Według danych UE z 2013 r., wartość obrotu przedmiotami podrabianymi wyniosła, w przeliczeniu, aż 1,5 biliona zł, co stanowi 2,5 proc. całego handlu na świecie!

„Oszukiwanie konsumentów jest dziecinnie łatwe” - pisze „Gazeta Wyborcza”, która zajęła się tematem rynku podróbek. Skąd się to bierze? Zdarza się, że ludzie nie mają bladego pojęcia, iż kupili nie ten produkt, który zamierzali lub też pomyłkę odkrywają dopiero, kiedy odejdą od kasy, bo nie zwracają uwagi na dokładne nazwy towarów, a np. ich kolorystykę, która nawiązuje do wyrobów znanych producentów i wprowadza ludzi w błąd. Problem podrabianych towarów nie występuje już bowiem wyłącznie na targowiskach, gdzie można kupić torebki Louis Vitten zamiast Vuitton, buty Nikej zamiast Nike czy Adidos, a nie Adidas, ale też w marketach.

ZOBACZ TEŻ: Polska rajem dla krętaczy? Wszystko o szarej strefie

Spory o nazwy towarów coraz częściej przenoszą się na sale sądowe, jak było np. w przypadku producenta mrożonek Hortino, których nazwę sąd uznał za zbyt podobną do Hortexa, nakładając 300 tys. zł kary i zakaz sprzedaży wprowadzających w błąd produktów. - Są na rynku tak silni gracze, że nie przejmują się naśladowcami. Takim gigantem jest na przykład Coca-Cola, która wie, że żaden inny ciemny napój w czerwonej butelce, nawet z nazwą Cola w tle, nie jest w stanie zagrozić jego pozycji. To jednak wyjątek – mówi „Wyborczej” prof. Andrzej Falkowski z Uniwersytetu SWPS.

Źródło: „Gazeta Wyborcza”

autor: Piotr Osiński zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: