SuperBiz prawo przedsiębiorcy Program Mieszkanie Plus zniszczą tanie, wadliwe materiały? Minister odpowiada

Program Mieszkanie Plus zniszczą tanie, wadliwe materiały? Minister odpowiada

17.03.2017, godz. 15:40
Konferencja muratorplus.pl
Konferencja Muratorplus.pl. W rogu: Marek Wielgo, redaktor naczelny Muratorplus.pl. Za stołem od lewej: Ryszard Kowalski, prezes Związku Pracodawców-Producentów Matriałów dla Budownictwa, Jacek Szer, główny inspektor nadzoru budowlanego, Marek Niechciał, prezes UOKiK, Andrzej Adamczyk, minister inrastruktury i budownictwa, Małgorzata Stręciwilk, prezes Urzędu Zamówień Publicznych, Dariusz Mińkowski, z-ca głównego inspektora pracy. foto: Archiwum

Nieuczciwi przedsiębiorcy, materiały budowlane niespełniające norm, nielegalne zatrudnienie budowlańców – tak, według specjalistów, wygląda obecnie rynek budowlany w Polsce. Ten stan rzeczy chce zmienić serwis Muratorplus.pl, który proponuje stworzenie koalicji na rzecz uczciwego budownictwa. Za jej powstaniem jest minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk, który był specjalnym gościem konferencji organizowanej przez serwis. Podczas niej pojawiła się obawa, że zła sytuacja na rynku może zniszczyć program Mieszkanie Plus. Co na to Adamczyk?

„Chcemy uczciwego budownictwa” - pod tym hasłem w hotelu Bellotto w warszawskim Pałacu Prymasowskim 17 marca odbyła się konferencja prasowa organizowana przez Muratorplus.pl. Patronat nad nią objął „Super Biznes”. Już sama nazwa spotkania wskazuje, że na polskim rynku budowlanym nie dzieje się dobrze. Szokujące wręcz są dane przedstawione podczas konferencji przez głównego inspektora nadzoru budowlanego Jacka Szera. Według nich aż 64 proc. próbek służącego do ociepleń budynków styropianu nie spełnia deklarowanych przez producenta norm, a i tak trzeba się cieszyć z tego wyniku, bo wcześniej było to aż 81 proc.! Z kolei w kategorii „drzwi i okna” norm nie spełnia 71 proc. wyrobów, jeśli zaś chodzi o cement, jest to ok. 70 proc.

ZOBACZ TEŻ: Prezes BGK zdradza: Mieszkanie Plus bez parkingów i wind

Czy to oznacza, że do budowanych w Polsce budynków aż strach wchodzić? Według Szera bać się czego nie ma, bo kontrolowane są wyłącznie te materiały, wobec których jest podejrzenie, że mogą norm nie spełniać i to ich dotyczy powyższa statystyka. Skąd takie podejrzenie się bierze? - Dzięki informacjom od obywateli – wyjaśniał Szer. Inni prelegenci nie kryli jednak szoku wywołanego tymi danymi. Pojawiło się pytanie, czy lokale w ramach rządowego programu Mieszkanie Plus również będą budowane z niskiej jakości materiałów. Stanowczo zaprzeczył temu minister Adamczyk. Zapewnił, że materiały użyte do budowy mieszkań będą najwyższej jakości. - Bardzo dziękuję za podjęcie tematu nieuczciwości w budownictwie – powiedział Adamczyk. - Kiedy w Polsce rynek budowany się kształtował, najważniejsza była debata o jego rentowności. Teraz przychodzi czas na kwestie etyczne, co oznacza, że rynek jest rozwinięty – dodał.

Według Adamczyka ogromnym problemem w branży budowlanej jest to, że wiele podmiotów nie odróżnia legalności działań od ich uczciwości. - Co z tego, że zbudujemy budynek zgodnie z prawem, skoro za jakiś czas jego mieszkańcy odczują niedogodności, z czego deweloper świetnie zdaje sobie sprawę – podkreślał minister. Zapewnił, że jego resort, od kiedy władze w kraju przejęło PiS, kładzie szczególny nacisk na eliminację niejednoznacznych przepisów, które dają nieuczciwym deweloperom szerokie pole do interpretacji. Na jeszcze inny problem zwróciła uwagę  Małgorzata Stręciwilk, prezes Urzędu Zamówień Publicznych. Według niej wątpliwości co do wielu inwestycji publicznych wynikały z tego, że jedynym kryterium wyboru wykonawcy była cena.

ZOBACZ TEŻ: Mieszkanie Plus: Morawiecki zdradza, że program ma opóźnienia

- Odkąd znowelizowano przepisy, sytuacja zaczęła się zmieniać. Według nowych zapisów, wybór wykonawcy ma zależeć od ceny usługi tylko w 40 proc. Dla zamawiających ważnym kryterium stało się doświadczenie ekipy, które faktycznie będzie wykorzystane podczas realizacji inwestycji - podkreślała Stręciwilk, dodając, że jej urząd pracuje teraz nad stworzeniem kodeksu dobrych praktyk dla wykonawców, aby wskazać im, co powinni oferować, aby wygrać dany przetarg. Innym zagadnieniem, z którym musi się zmierzyć polski rynek budowlany, są nieuczciwe przedsiębiorstwa, które próbują zyskać przewagę konkurencyjną, zatrudniając pracowników „na czarno”, dając im „śmieciówki”, podczas gdy powinny to być umowy o pracę, i zaniżając wynagrodzenia.

- Budownictwo to jedna z głównych branż, w której stwierdza się nielegalne zatrudnienie. W 2016 r. było aż 3,5 tys. takich przypadków. Ogromnym problemem jest też nieprzestrzeganie BHP, będące przyczyną śmiertelnych wypadków przy pracy. Od kilku lat ich liczba systematycznie spada, ale to, niestety, tylko statystyka, bo brakuje danych o osobach, które ucierpiały, pracując „na czarno”, albo mając umowę cywilnoprawną – powiedział Dariusz Mińkowski, zastępca głównego inspektora pracy. Wśród prelegentów znaleźli się ponadto Marek Niechciał, prezes UOKiK, Ryszard Kowalski, prezes Związku Pracodawców-Producentów Materiałów dla Budownictwa oraz Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa. Wszyscy oni wspierają inicjatywę portalu Muratorplus.pl, który chce stworzyć koalicję na rzecz walki z patologiami w budownictwie. Przystąpiły już do niej m.in. Krajowa Izba Gospodarcza, Związek Polskie Okna i Drzwi, Drutex, Fakro i Atlas.

autor: Piotr Osiński zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: