SuperBiz prawo przedsiębiorcy Prowadzenie rodzinnego biznesu będzie dużo prostsze. Nawet po śmierci właściciela

Prowadzenie rodzinnego biznesu będzie dużo prostsze. Nawet po śmierci właściciela

28.11.2016, godz. 16:12
Firmy rodzinne zyskają
foto: SHUTTERSTOCK

Zarabiasz na rodzinnym biznesie, ale nie wiesz, czy przedsiębiorstwo przetrwa po śmierci właściciela? Mamy dobrą wiadomość dla spadkobierców. Ministerstwo Rozwoju wpadło na pomysł, co zrobić, żeby zachować ciągłość działalności firmy.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, jeżeli przedsiębiorca nie ureguluje przed śmiercią kwestii dziedziczenia, firma „umiera" wraz z nim. Po jego śmierci wygasają umowy z pracownikami i kontrahentami; przestają obowiązywać stosunki pracy, umowy najmu, kontrakty handlowe czy koncesje i zezwolenia. W związku z tym Ministerstwo Rozwoju pracuje nad ustawą, która ułatwi życie rodzinom przedsiębiorców.

Wiceminister rozwoju Mariusz Haładaj potwierdził, że Ministerstwo Rozwoju znajduje się w trakcie konsultacji z firmami rodzinnymi. Zmiany w prawie przede wszystkim mają zapewnić ciągłość funkcjonowania firmy po śmierci właściciela. Pomogą m.in. unormować kwestie sukcesji po zmarłym.

Przeczytaj również: Zwolnienia grupowe w Alior Banku. 2,6 tys. osób może stracić pracę

- W 2017 r. mogą wejść w życie regulacje ułatwiające sukcesję firm rodzinnych i zapewniające ciągłość ich funkcjonowania po śmierci właściciela. Sukcesja jest obecnie jednym z najpoważniejszych problemów firm rodzinnych – powiedział w rozmowie z tvn24bis.pl wiceminister rozwoju Mariusz Haładaj.

Wiceminister zapewnił, że prace nad nowymi przepisami znajdują się na zaawansowanym poziomie. Ich efekt możemy poznać jeszcze w tym roku. - Pracujemy nad instytucją, która pomogłaby prowadzić firmę w okresie od śmierci przedsiębiorcy do nabycia tej firmy przez spadkobiercę czy spadkobierców – wyjaśnił Mariusz Haładaj swojemu rozmówcy.

Dzięki powołaniu specjalnego prokurenta, firma mogłaby funkcjonować po śmierci właściciela aż do czasu unormowania kwestii prawnych. Dzięki temu udałoby się uniknąć sytuacji, w której dorobek życia zmarłego przedsiębiorcy zostaje zaprzepaszczony.

Zobacz także: Zwrot towaru. Wszystko, co musisz wiedzieć o reklamacji i rękojmi

Ostatnio kwestii rodzinnego biznesu został poświęcony Zjazd Firm Rodzinnych, który miał miejsce w dniach 25 – 27 listopada w Gdańsku. Zagadnienie prowadzenia rodzinnego biznesu skomentował szerzej Tomasz Budziak, wiceprezes organizacji Inicjatywa Firm Rodzinnych. Stowarzyszenie prowadzi dialog z Ministerstwem Rozwoju, identyfikuje przepisy krępujące przedsiębiorców oraz dąży do ich usunięcia.

- Sukcesji nie należy utożsamiać z dziedziczeniem. Sukcesja to wieloletni proces wzajemnego dostosowywania się możliwości kadrowych rodziny do wymagań firmy. Czasami trzeba też ją zrestrukturyzować. Nie powinno się łączyć śmierci właściciela ze zmianą w zarządzaniu. Najlepiej, kiedy zmiana pokoleniowa przebiega planowo, przewidywalnie dla pracowników, kooperantów, wierzycieli – ocenił Tomasz Budziak w rozmowie z Markiem Domagalskim z Rzeczpospolitej.

Oprac. na podst. tvn24bis.pl, rp.pl, portal.firmyrodzinne.eu

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: