SuperBiz prawo przedsiębiorcy Raport NIK. Tak oszukują na stacjach paliw

Raport NIK. Tak oszukują na stacjach paliw

30.03.2015, godz. 17:07
Paliwo, tankowanie, stacja benzynowa
foto: Archiwum

Miliardy złotych wyciekają z kieszeni polskich kierowców. To ustalenia Najwyższej Izby Kontroli,  która skontrolowała stacje paliw w województwie łódzkim i świętokrzyskim. Wyniki są porażające! Okazuje się bowiem, że na każde nabite na dystrybutorze 20 litrów paliwa do naszych baków trafiał o litr mniej.

Jak ustaliła NIK, kierowcy tracą pieniądze przez źle działające pistolety dystrybutorów. Co jednak ciekawe, jak wykazała kontrola, mylą się one tylko i wyłącznie na niekorzyść klientów stacji.

Skala może być większa

W województwie łódzkim i świętokrzyskim, wydawały średnio o około 5 proc. mniej benzyny, niż wskazywał licznik na dystrybutorze. Jak jednak podejrzewa prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski, taki proceder może mieć miejsce na terenie całego kraju. - Spodziewamy się, że w całej Polsce jest tak, że co siódma stacja benzynowa ma ma źle działające dystrybutory – wyjaśniał wczoraj prezes NIK. Taka sytuacja mogła zaistnieć przez zbyt rzadkie kontrole Urzędów Miar na stacjach. W latach 2012- 2014, skontrolowano zaledwie około 3 proc. dystrybutorów.

Stacje paliw do kontroli

O wynikach kontroli NIK poinformowała Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Główny Urząd Miar, zwracając się jednocześnie o zintensyfikowanie kontroli. Chce też takich zmian w prawie, które pozwolą na kontrolowanie stacji paliw bez uprzedzania, a także kontrolowania dokładności nowych dystrybutorów. Obecnie dystrybutor paliwa podlega kontroli dopiero po dwóch latach, a dystrybutory gazu po roku.

autor: Jerzy Krasnodębski zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: