SuperBiz prawo przedsiębiorcy Pacjencie, to zmieniło się w ochronie zdrowia w 2017 roku

Pacjencie, to zmieniło się w ochronie zdrowia w 2017 roku

09.01.2017, godz. 07:00
Lekarz, ciśnieniomierz, choroba,
foto: SHUTTERSTOCK

Pacjentów czekają w tym roku duże zmiany w ochronie zdrowia, minister zdrowia Konstanty Radziwiłł (59 l.) chce wprowadzić w najbliższym czasie wiele nowych regulacji. Już od Nowego Roku w aptekach są inne ceny leków refundowanych, NFZ nie będzie „ścigać" osób, które według systemu eWUŚ są nieubezpieczone i nie powinny korzystać z darmowej opieki lekarza. Zmiany odczują wkrótce także osoby, które przeszły zawał. To nie koniec. W połowie roku minister Radziwiłł ma zamiar zmienić system pracy szpitali, być może niektóre oddziały zostaną zlikwidowane lub zmniejszone. Minister myśli też o tym, by pacjenci mogli dopłacać do leczenia, dzięki czemu będą operowani z użyciem lepszych protez, stentów, soczewek.

Jeśli pacjent jest osobą nieubezpieczoną, nadal zgodnie ze znowelizowaną ustawą zdrowotną nie ma prawa do darmowego leczenia! Lekarz powinien zażądać od takiego pacjenta opłaty (w wysokości 50 zł). W obowiązującej od stycznia 2017 r. nowelizacji jest jednak zapis, dzięki któremu nawet osoba nieubezpieczona, czyli nie opłacająca składek zdrowotnych, może skorzystać za darmo z porady u lekarza rodzinnego. Wystarczy, że pacjent podpisze w gabinecie oświadczenie, że jest ubezpieczony, nawet jeśli to nieprawda. Takie oświadczenie jest ważne sześć miesięcy i NFZ nie naliczy już w tym przypadku pacjentowi opłaty. Napisanie oświadczenia nie powoduje jednak, że nieubezpieczony pacjent ma prawo do leków refundowanych, do których dopłaca NFZ. Jeśli taka recepta zostanie wyłudzona, w dalszym ciągu NFZ będzie żądać od pacjenta zwrotu dopłat do leków na receptę. Pacjent nieubezpieczony nadal będzie musiał zapłacić za wizytę u lekarza specjalisty bądź pobyt i leczenie w szpitalu.

Nowe ceny leków refundowanych
W aptekach obowiązują nowe ceny w przypadku ponad 880 leków refundowanych. Zmieniły się bowiem listy refundacyjne. Pacjenci będą mniej dopłacać do 506 produktów (największa obniżka to 106,15 zł), a do 375 produktów dopłata wzrośnie (maksymalnie o 172,88 zł). Na listach pojawiły się między innymi nowe leki na mielofibrozę oraz idiopatyczne włóknienie płuc. „SE" pisał o problemach pacjentów, dla których miesięczny koszt kuracji wynosił kilka tysięcy złotych. Teraz leki otrzymają w ramach programu lekowego w szpitalach. Będą też środki stosowane w przypadku raka trzustki, zaawansowanego nowotworu podstawnokomórkowego skóry oraz w leczeniu wrodzonych zespołów autozapalnych. Zmieniła się również lista „S" - bezpłatnych leków dla seniorów. Niestety, jest o wiele mniej nowości, niż to obiecywali wcześniej minister zdrowia i jego urzędnicy. Najważniejsze zmiany to wpisanie na listy insulin ludzkich i analogów szybko działających. Dołożono także lek dla chorych z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc i dodano leki dla pacjentów z objawami choroby Parkinsona. Są to nowoczesne preparaty - jednocześnie urzędnicy ministra usunęli z listy leki starszej generacji oraz niesterydowe leki przeciwbólowe. Uwaga, dotąd listy refundacyjne są zmieniane co dwa miesiące. Minister zdrowia chce, by jeszcze w tym roku zmiany następowały co trzy miesiące.

Leki na przeziębienie w małych opakowaniach
Od 1 stycznia pacjenci jednorazowo mogą kupić popularne leki na przeziębienie w małych opakowaniach zawierających 6, 10 lub 12 tabletek. Ograniczenie dotyczy preparatów, które zawierają takie substancje chemiczne, jak pseudoefedryna, kodeina czy dekstrometorfan. Resort zdrowia tłumaczy nowe przepisy tym, że niektóre leki na przeziębienie są używane do odurzania się lub do produkcji narkotyków i dopalaczy. Obecnie w sprzedaży jest około 70 preparatów z wymienionymi wyżej substancjami, są one dostępne bez recepty. Teraz na opakowania z większą niż określona przez ministra dawką trzeba będzie mieć receptę. - Ograniczenia nie powinny skutkować tym, że pacjenci z infekcjami będą mieć problemy ze zdobyciem leków potrzebnych do leczenie - uważa wiceprezes Naczelnej Izby Aptekarskiej Marek Tomków. To nie jedyne nowe regulacje, które czekają pacjentów. Ministerstwo Zdrowia chce również ograniczyć sprzedaż leków poza aptekami, czyli m.in. w hipermarketach, na stacjach paliw. Jest już projekt rozporządzenia, zgodnie z którym ze sklepów ogólnodostępnych ma zniknąć wiele leków. Zostaną produkty przeciwbólowe, przeciwzapalne, część leków antyalergicznych, stosowanych w uzależnieniach od nikotyny, w chorobach gardła, środki antyseptyczne,dezynfekujące, hamujące perystaltykę przewodu pokarmowego. Po przyjęciu rozporządzenia niedozwolone leki będą wycofywane stopniowo ze sklepów w ciągu 12 miesięcy.

Bezpłatna szczepionka na pneumokoki dla niemowląt
W kalendarz obowiązkowych szczepień dla dzieci wpisano szczepionkę przeciwko pneumokokom. Powinny ja otrzymać wszystkie dzieci urodzone po 31 grudnia 2016 roku. Pierwsze szczepienia rozpoczną się z początkiem marca. Dotychczas szczepienie przeciw pneumokokom było jedynie zalecane i rodzice musieli płacić za nie z własnej kieszeni (wyjątkiem były niektóre wcześniaki). Cena jednej dawki szczepionki przeciwko pneumokokom wahała się od 270 do 370 zł (potrzebne były dwie lub trzy dawki szczepionki, w zależności od wieku dziecka, oraz dawka przypominająca). Pneumokoki najczęściej atakują dzieci nowo narodzone, których układ odpornościowy nie jest jeszcze rozwinięty. Powodują m.in. zapalenie płuc, chorobę często śmiertelną dla noworodków.

Lepsza opieka dla osób po zawałach
Pacjenci po przebytym zawale serca będą objęci specjalną opieką. Ma ona trwać rok. Zgodnie z projektem Ministerstwa Zdrowia pacjenci powinni rozpocząć rehabilitację 14 dni po wyjściu ze szpitala. Pierwsza wizyta u specjalisty ma się odbyć nie później niż 6 tygodni po opuszczeniu szpitala. W ciągu roku „zawałowcy" powinni mieć zapewnione rocznie 4 wizyty u kardiologa. Taka opieka ma wpłynąć na to, że osoby po zawałach będą mieć większe szanse na powrót do zdrowia i do życia zawodowego. Niestety w 2017 roku nie wszyscy pacjenci zostaną objęci profesjonalna pomocą. Ministerstwo Zdrowia szacuje, że z kompleksowej opieki skorzysta w tym roku ok. 22 tys. osób, w kolejnych latach będzie to już ponad 40 tys. osób rocznie. O szczegóły dotyczące kompleksowej opieki dla osób po zawale mięśnia sercowego należy pytać w oddziałach wojewódzkich NFZ.

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: