SuperBiz wiadomości 13 zł za godzinę. Śmiesznie niskie kary dla pracodawców, którzy wyzyskują pracowników

13 zł za godzinę. Śmiesznie niskie kary dla pracodawców, którzy wyzyskują pracowników

01.03.2017, godz. 15:38
Kotnrola PIP
foto: SHUTTERSTOCK

Na zleceniodawców, którzy nie przestrzegają przepisów związanych z minimalną stawką godzinową, nakładane są kary w wysokości 1 – 2 tys. złotych. Jeżeli PIP nigdy wcześniej nie przeprowadził kontroli w przedsiębiorstwie, a w takiej sytuacji często znajdują się firmy z sektora MŚP, kara nie zostanie nałożona wskutek pierwszej wizyty, ale najwcześniej – w wyniku drugiej kontroli. Grzywna może być większa, jeśli sprawa zostanie skierowana do sądu – wtedy nieuczciwy pracodawca musi liczyć się z zapłatą nawet 30 tys. złotych.

Od początku tego roku w Polsce obowiązuje minimalna stawka godzinowa w wysokości 13 zł/h brutto, ale niektórzy pracodawcy usiłują obejść przepisy tak, aby wynagrodzenie było niższe. Wielokrotnie pisaliśmy o horrendalnych opłatach za spóźnienie, mundur czy dzierżawę odkurzacza, które są nakładane na osoby pracujące w oparciu o umowy zlecenie. Podczas konferencji prasowej, która 1 marca br. odbyła się w MRPiPS, minister Elżbieta Rafalska, wiceminister Stanisław Szwed, Roman Giedrojć – główny inspektor pracy w PIP oraz Gertruda Uścińska – prezeska ZUS, zapewnili o wzajemnej współpracy, która ma na celu zlikwidowanie patologii na rynku pracy. Jednak perspektyw na zmianę obowiązujących regulacji prawnych na razie nie widać.

Zobacz także: Kontrola PIP w firmie. Sprawdź, co wolno inspektorowi Państwowej Inspekcji Pracy

- Niestety po raz kolejny okazuje się, że są nieuczciwi pracodawcy, którzy próbują te przepisy (o minimalnej stawce godzinowej, przyp.red.) omijać. Wspólne działania MRPiPS, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i Państwowej Inspekcji Pracy mają to łamanie prawa piętnować, ścigać i doprowadzić do takiej sytuacji, że minimalna stawka godzinowa będzie stosowana. (...) Monitorujemy tę sytuację. Głównymi siłami, które będą to monitorować, staną się Państwowa Inspekcja Pracy i Zakład Ubezpieczeń Społecznych – przyznał Stanisław Szwed. Zapewnił, że wszystkie informacje dotyczące nieprawidłowości są kierowane do Państwowej Inspekcji Pracy. Jak dodał, jego resort nie planuje na razie żadnych zmian w przepisach, ale przygląda się temu, jak duża jest skala nadużyć.

Sprawdź również: 500 zł kary za przerwę na papierosa? Tak pracodawcy obchodzą 13 zł/h

- Oczywiście, jeżeli te działania w jakiś sposób nie przyniosłyby takich efektów, o jakich myślimy, będziemy zastanawiać się nad innymi regulacjami prawnymi. Nie może być tak, że minimalne stawki są omijane – zapewnił Stanisław Szwed. Zwieńczeniem współpracy PIP-u, ZUS-u oraz MRPiPS będzie wydanie informatora ze szczegółowymi informacjami na temat minimalnej stawki godzinowej. Stanie się on pomocnym narzędziem zarówno dla pracowników, jak i pracodawców.

Wyniki ponad 220 kontroli zrealizowanych przez PIP w 2017 r. są zatrważające. Co piąty skontrolowany zleceniodawca nie przestrzegał przepisów dotyczących minimalnej stawki godzinowej. - Po pierwszych kontrolach mogę powiedzieć, że 80 proc. przedsiębiorców przestrzega przepisów, które obowiązują od 1 stycznia 2017 roku. Chodzi o to, żeby ten margines był jak najmniejszy – ocenił Roman Giedrojć.

Może cię zainteresować: 13 zł za godzinę. Przez nowe regulacje 2 mln osób będzie się spowiadać z czasu pracy

Problem dotyczy często małych i średnich przedsiębiorstw. Znajdą się one pod lupą PIP-u, który może przeprowadzić kontrolę bez zapowiedzi. Sprawdzając, czy przepisy o stawce minimalnej są przestrzegane, Państwowa Inspekcja Pracy zwraca uwagę na to, czy zamiast umowy cywilno-prawnej nie powinna zostać podpisana umowa o pracę, a także – czy minimalna stawka godzinowa jest wypłacana zgodnie z obowiązującym prawem. W tym roku zakres przeprowadzonych kontroli osiągnie rekordowy poziom.

- Po raz pierwszy w historii Państwowej Inspekcji Pracy zostaną przeprowadzone kontrole w wymiarze do tej pory niespotykanym. (...) Te 20 tys. kontroli zostanie poświęconych również składce minimalnej – zapowiedział główny inspektor pracy. Jak podkreślił, PIP planuje zrealizować ponad 20 tys. kontroli, podczas kiedy rocznie odbywa się ok. 8800 kontroli. – Do tej pory zrobiliśmy ponad 220 kontroli. Stwierdziliśmy, że największym problemem jest to, że nie prowadzi się ewidencji czasu pracy. Podejrzewamy, że to może być próba w zakresie omijania obowiązujących przepisów – podsumował Roman Giedrojć.

- Jeżeli chodzi o możliwość nałożenia kar, to mamy dwie płaszczyzny. Pierwsza możliwość to postępowanie mandatowe. Wtedy karę nakłada się w wymiarze od 1000 zł do 2000 złotych. W stosunku do podmiotów, które są kontrolowane przez PIP po raz pierwszy, a dotyczy to zwłaszcza firm z sektora MŚP, grzywna nie będzie nakładała podczas pierszej kontroli. Pierwsza kontrola będzie instruktażowa. W sytuacji, gdy waga wykroczenia jest większa, inspektor pracy kieruje sprawę do sądu. Jeżeli pracodawca odmówi przyjęcia mandatu, jest zagrożony karą grzywny do 30 tys. zł, ale tę grzywnę nakłada sąd – podkreślił Roman Giedrojć podczas spotkania prasowego.

Źródło: MRPiPS, PIP, GUS

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: