SuperBiz wiadomości 140 zł to za mało? Brakuje chętnych do pracy w komisjach referendalnych

140 zł to za mało? Brakuje chętnych do pracy w komisjach referendalnych

03.08.2015, godz. 14:18
urna wyborcza, wybory, głosowanie
foto: EAST NEWS

140 złotych za dzień pracy i zero chętnych? Na brak kandydatów do lokali wyborczych we wrześniowym referendum narzekają samorządy. Jeśli na 6 września nie uda skompletować się składów komisji, to po 7 sierpnia prezydenci, burmistrzowie i wójtowie mają prawo uzupełnić skład komisji referendalnych osobami o stałym adresie zameldowania.

Z powodu wakacji i terminu rejestracji kandydatów do pracy w komisjach referendalnych do piątku 7 sierpnia, może powstać nie lada kłopot - informuje "Dziennik Zachodni". Przypomnijmy, że 6 września zgodnie z rozporządzeniem prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, Polacy udadzą się do urn, aby odpowiedzieć na trzy pytania: ws. jednomandatowych okręgów wyborczych, finansowania partii z budżetu oraz rozstrzygania wąptliwości podatkowych na korzyść obywateli.

Zobacz koniecznie: Na 63 tys. spożywczaków w Polsce, tylko 7 tys. to polskie sklepy

Dziennik podaje, że na Śląsku w Świętochłowicach do 30 lipca nie zgosiła się nawet ani jedna osoba chętna do jednodniowej pracy za 140 zł. Co zrobić, aby 6 września zostac członkiem komisji referendalnej? Należy udać się do urzędu gminy i zgłosić chęć pracy. Kandydat musi posiadać stały meldunek w miejscu w którym zamierza pracować lub być na stale wpisany na liście wyborców w danym okręgu. Kandydat musi mieć ukończone 18 lat oraz nie być osobą karaną. Zakres pracy to praca umysłowa na dwie zmiany od godziny 6 do godziny ok. 22.

Źródło: "Dziennik Zachodni"

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: