SuperBiz wiadomości 40 tys. zł to koszt transportu poszkodowanego narciarza. Kto za to płaci?

40 tys. zł to koszt transportu poszkodowanego narciarza. Kto za to płaci?

18.01.2017, godz. 16:19
Narty w ferie
foto: SHUTTERSTOCK

Sezon narciarski w pełni. Choć wyjazd w góry kojarzy nam się przede wszystkim z szansą na udany wypoczynek, nie można pozwolić sobie na zupełną beztroskę. Niestety, z jazdą na nartach mogą wiązać się przykre konsekwencje, jak np. złamania.  Powinniśmy na nie szczególnie uważać za granicą. O ile np. w Polsce ratownictwo medyczne jest bezpłatne, to już w innych państwach za usługę możemy słono zapłacić. Być może warto więc rozważyć ubezpieczenie.

Aż 40 tys. zł – nawet tyle może kosztować transport  poszkodowanego narciarza ze stoku. Tak przynajmniej wynika z wyliczeń serwisu rankomat.pl, który zajmuje się porównywaniem ofert ubezpieczycieli. Nasz kraj jest jednym z niewielu w Europie, w którym ratownictwo medyczne jest bezpłatne, w razie szusowania za granicą należy się liczyć z tym, że wszelkie koszty będziemy musieli pokryć z własnej kieszeni!

ZOBACZ TEŻ: Kupujesz sprzęt elektroniczny? Uważaj na dodawane ubezpieczenie [WYWIAD]

Co ciekawe, najwięcej wypadków podczas jazdy na nartach przytrafia się na stokach włoskich, bowiem są one najbardziej zatłoczone. Potem są Austria, Francja, Czechy i Słowacja. To właśnie powrót z asystą medyczną z Włoch może nas przyprawić o finansowy ból głowy. Można za niego zapłacić (podobnie jak w przypadku „zbierania” ze stoku) nawet 40 tys. zł. Niewiele lepiej jest w przypadku Francji (22 tys. zł) czy Austrii (25 tys. zł).

ZOBACZ TEŻ: Bezpieczne podróżowanie: Po co nam ubezpieczenie turystyczne?

Dlatego też przed wyjazdem na narty powinniśmy rozważyć zakup ubezpieczenia. Powinno ono zawierać gwarancję odszkodowania w razie następstw nieszczęśliwych wypadków oraz OC na wypadek odszkodowania dla osoby trzeciej, która ucierpiała z naszej winy (na stoku, jak w przypadku ruchu drogowego, możemy przecież nie tylko zrobić krzywdę sobie, ale i innym). Przed wyjazdem warto też wyrobić sobie w NFZ bezpłatną Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ), która pokrywa koszty podstawowej opieki po wypadku. Warto pomyśleć także o ubezpieczeniu bagażu oraz sprzętu sportowego.

Źródło: finanse.egospodarka.pl

autor: Piotr Osiński zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: