SuperBiz wiadomości 500+. W Wadowicach skończyły się pieniądze na wypłaty

500+. W Wadowicach skończyły się pieniądze na wypłaty

24.05.2016, godz. 10:59
dziecko, dziewczynka, smutne dziecko, smutna dziewczynka
foto: EAST NEWS

Mija drugi miesiąc od uruchomienia programu "Rodzina 500+", a zaczyna się coraz więcej problemów z wypłatą środków dla rodziców. Burmistrz Wadowic poinformował na Facebooku, że "pieniądze na program 500+ skończyły się", a rząd Beaty Szydło przesłał do gminy mniej niż połowę potrzebnych funduszy. Doniesieniom zaprzecza jednak wojewoda małopolski.

- Pieniądze na program 500+ skończyły się. Premier Beata Szydło i jej rząd nie zaplanowali przekazania nawet połowy potrzebnych środków na wypłaty w Gminie Wadowice, a przekazane środki już zostały wyczerpane. Wszystkich czekających na wypłaty mieszkańców informuję, że wznowimy je po przesłaniu pieniędzy przez rząd. Oto codzienność dobrej zmiany - wyjaśnia Mateusz Klinowski, burmistrz Wadowic.

Czytaj również: 500+. Matka trójki dzieci dostała tylko 500 zł zamiast 2 tys. zł? Ratusz: "To bzdura"

W komentarzach pod wpisem urzędnika, mieszkańcy rodzinnej miejscowości Jana Pawła II, pytają czy samorząd nie może w oczekiwaniu na pieniądze z budżetu załatać dziurę w 500+. – Panie Burmistrzu, to Pan jest chyba odpowiedzialny za budżet, oraz skarbik ktorego Pan zatrudnia – przekonuje jeden z internautów. – 500+ nie ma nic wspólnego z nami. My tylko zapewniamy z budżetu obsługę wypłat, a czy jest co wypłacać, to dba rząd – wyjaśnił Klinowski.

Na zarzuty burmistrza Wadowic odpowiada rzecznik prasowy Wojewody Małopolskiego. Krzysztof Marcinkiewicz na Twitterze zaprzeczył tym informacjom i wyjaśnił, że gmina otrzymała "1,8 mln zł od rządu na #500Plus, a wydała jedynie 910 tys. zł".

Na zarzuty odpowiada Klinowski, który na Facebooku opublikował pismo od wojewody małopolskiego, w którym czytamy, że pieniądze na kolejne wypłaty 500+ dla mieszkanców Wadowic, mają dopiero trafić do gminy. Całość można przeczytać TUTAJ

Do sprawy odniosło się również Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które nadzoruje program 500+. - Z naszych informacji, które monitorujemy i sprawdzamy na bieżąco, wynika, że wypłaty pieniędzy zgodnie z zapotrzebowaniem, jakie zgłaszają u wojewodów gminy, idą sprawnie, bez żadnych problemów - mówi cytowany przez PAP wiceminister Bartosz Marczuk.

W e-mailu przesłanym do redakcji Superbiz.pl, MRPiPS wyjasnia, że "że gmina Wadowice otrzymała wszystkie środki, o których przekazanie się zwróciła, w terminach, które wskazała". Poniżej cała wiadomość od resortu.

- Środki w województwie małopolskim przekazywane są transzami w każdej dekadzie miesiąca w kwotach zgodnych z zapotrzebowaniem zgłoszonym przez gminy. O sposobie przekazywania środków, jak i terminach przelewów gminy były informowane. Najbliższa transza środków na wypłaty świadczenia wychowawczego zostanie przekazana w dniu dzisiejszym tj. 24 maja br. - czytamy w wiadomości do resortu.

Urzędnicy wskazują, że dla gminy Wadowice na realizację zadań wynikających z ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci przekazane zostało do tej pory:
65 329,93 zł - przelew 22 lutego, 408 725,11 zł - przelew 4 kwietnia, 507 000 zł - przelew 17 maja oraz 863 825,70 zł. Jak zapewnia MRPiPS "przelew, zgodnie z harmonogramem nastąpi 24 maja". - Wadowice nie zgłosiły żadnego zapotrzebowania na przelewy uruchamiane 26 kwietnia  i 9 maja - czytamy.

Sprawdź koniecznie: Oni dostali najwięcej z 500+. Zobacz rekordowe wypłaty nowego świadczenia

To nie pierwsze problemy z pieniędzmi z 500+ w Małopolsce. W zeszłym tygodniu pisaliśmy, że samorząd województwa małopolskiego nie dostanie ani złotówki na realizację programu "Rodzina 500+". I choć w Małopolsce są pieniądze na wypłatę świadczeń, to nie ma środków na obsługę wypłat. Urzędnicy koszty obsługi programu 500+ oszacowano na 1,4 mln zł.

Sytuacja wydaje się kuriozalna. Fundusze dla rodziców są, ale pieniędzy z budżetu państwa na realizację wypłat 500+ już zabrakło. Chodzi o urzędy marszałkowskie, które sprawdzają czy Polacy wnioskujący o świadczenie, nie pobierają podobnych za granicą. Jeśli jednak urzędnicy nie mają pieniędzy, aby móc to zrobić, to nie mogą wydać decyzji o wypłatach.

Tylko w tym roku w samej Małopolsce sprawa dotyczy 12 tys. osób.

 

Źródło: FB

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: