SuperBiz wiadomości 500 zł na dziecko. Kto z polityków weźmie pieniądze?

500 zł na dziecko. Kto z polityków weźmie pieniądze?

24.03.2016, godz. 14:21
Sala obrad w sejmie
Sala obrad w sejmie foto: SE/EAST NEWS

500 plus nie ma górnej granicy dochodowej, dlatego o pieniądze będą mogli wnioskować również parlamentarzyści zarabiający kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. Ilu z nich deklaruje, że zgłosi się po 500 zł na dziecko?

W polskim parlamencie zasiada 560 przedstawicieli - 460 posłów i 100 senatorów. Jednak tylko nieliczni parlamentarzyści będą kwalifikować się do składania wniosków o 500 zł na dziecko. Jak wynika z danych "Gazety Wyborczej", w tej grupie znajduje się co najmniej 38 posłów i 5 senatorów (aż 63 posłów i 18 senatorów nie odpowiedziało na wielokrotnie zadawane pytania przez "GW").

Zobacz koniecznie: Sprawdź, gdzie złożyć wniosek o 500 zł na dziecko [LISTA WSZYSTKICH MIEJSC]

Większość polityków w polskim Sejmie i Senacie ma już dorosłe dziecko i z tego powodu nie łapie się na nowe świadczenie (średnia wieku w niższej izbie parlamentu wynosi 49 lat, a w wyżej - 56 lat). Co z tymi, którzy mogą ubiegać się o pieniądze na dzieci?

Jedynie 19 posłów zadeklarowało otwarcie, że złoży wniosek, a dwóch, że nie chce pieniędzy. Z kolei 15 zastanawia się nad decyzją, czworo pozostawia to w kwestii partnera życiowego. Aż 63 posłów odmówiło odpowiedzi.

Kilku parlamentarzystów od momentu ogłoszenia pomysłu "Rodzina 500+", złożyło deklaracje dotyczące 500+. Wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki przyznał, że choć jest ojcem, nie sięgnie po te pieniądze. - Mam czwórkę dzieci, ale nie wezmę tych pieniędzy - zapewnił publicznie. Trudno się politykowi dziwić, skoro jako były prezes BZ WBK przez 11 lat zarobił ponad 33,5 mln zł.

Inną taktykę obrał minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Szef Solidarnej Polski będzie pobierał świadczenie, ale zapowiedział, że pieniądze przekaże "co miesiąc wybranej, potrzebującej wsparcia rodzinie". Z kolei otwarcie z pomocy państwa nie skorzysta posłanka PiS Dorota Arciszewska-Mielewczyk, choć ma dwójkę dzieci.

Czytaj też: PiS chce zakazać seniorom dorabiania do emerytury

Jeden z 460 członków Sejmu otrzymuje pensje stałą 9,892 zł brutto i dietę 2,473 zł (zwolnioną z podatku). Każdy poseł będący członkiem komisji sejmowych dostaje dodatkowe pieniądze. Ci, którzy pełnią funkcję przewodniczącego komisji mają ekstra 20 proc. uposażenia (1978 zł), ich zastępcy 1483 zł, a przewodniczący stałych podkomisji 10 proc. – 989 zł.

Oprócz tego posłowie i senatorowie mają zapewnione 10 tys. zł miesięcznie na prowadzenie swoich biur. Za te pieniądze opłacają też komórki i swoje podróże. Jednak po kraju mogę za darmo poruszać się komunikacją miejską, koleją i polskimi liniami lotniczymi. Gdy kończy się ich kadencja otrzymują trzymiesięczną odprawę.

 

Źródło: "Gazeta Wyborcza"

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: