SuperBiz wiadomości Afera podkarpacka: były prokurator podejrzany o korupcję trafił do aresztu

Afera podkarpacka: były prokurator podejrzany o korupcję trafił do aresztu

22.10.2016, godz. 12:05
łapówka
foto: Dreamstime

Prokurator z Rzeszowa usłyszał zarzut przyjęcia licznych łapówek o łącznej wartości 450 tys. złotych – informuje Dziennik Polski. Znajdujący się obecnie w stanie spoczynku prokurator przez pięć lat pracował w resorcie sprawiedliwości.

Uwikłany w tzw. aferę podkarpacką Zbigniew N. trafił do aresztu. Zgodnie z nakazem sądowym, zostanie w nim do końca bieżącego roku. Jest podejrzany o przyjmowanie łapówek od biznesmenów z podkarpacia.

Miał przyjmować łapówki w zamian za wykorzystywanie swoich kontaktów w wymiarze sprawiedliwości. Prawdopodobnie załatwiał różne sprawy w Naczelnym Sądzie Administracyjnym, w Prokuraturze Rejonowej w Leżajsku, Sądzie Rejonowym w Rzeszowie, Krajowej Radzie Sądownictwa, Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie, Ministerstwie Sprawiedliwości, Komisji Egzaminacyjnej do Przeprowadzenia Egzaminu Adwokackiego przy Ministrze Sprawiedliwości oraz w Izbie Skarbowej w Rzeszowie.

Przeczytaj również: Wiceprezydent kłamał w sprawie reprywatyzacji?

Podejrzany był zatrudniony w Ministerstwie Sprawiedliwości w latach 2007 – 2012, gdzie pełnił m.in. funkcję doradcy ministrów: Zbigniewa Ćwiąkalskiego, Jarosława Gowina i Krzysztofa Kwiatkowskiego. Według serwisu wpolityce.pl resort sprawiedliwości dał mu podwyżkę już po 6 miesiącach pracy, a także pokrywał mu koszty najmu mieszkania w wysokości 2 tys. złotych.

Zobacz także: Krzysztof Kwiatkowski bez immunitetu. Sejm uchylił go szefowi NIK

Jak informowaliśmy 21 października, w piątek na wniosek Prokuratury Krajowej sejm uchylił Krzysztofowi Kwiatkowskiemu immunitet. Prawdopodobnie prokuratura postawi mu zarzuty nadużywania uprawnień i obsadzania stanowisk w NIK. Były minister sprawiedliwości miał ustawiać konkursy na dyrektorów i wicedyrektorów delegatur Najwyższej Izby Kontroli w Łodzi i Rzeszowie, a także w centrali Izby.

Krzysztof Kwiatkowski nie przyznaje się nadużywania władzy. Jak twierdzi, chce oczyścić się z zarzutów na drodze sądowej. Wniosek w sprawie uchylenia immunitetu Kwiatkowskiego złożyli: Mieczysław Śledź, dyrektor Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej oraz insp. Paweł Karolak, komendant miejski policji w Łodzi. Ten drugi chce ukarać Kwiatkowskiego za przekroczenie dozwolonej prędkości jazdy o 70 kilometrów.

Źródła: dziennikpolski24.pl, wiadomosci.onet.pl, wpolityce.pl

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: