SuperBiz wiadomości Alimenciarze biją kolejne rekordy. Dozór elektroniczny rozwiąże problem?

Alimenciarze biją kolejne rekordy. Dozór elektroniczny rozwiąże problem?

23.12.2016, godz. 12:27
Alimenty
Alimenty foto: SHUTTERSTOCK

Już w trzech województwach: mazowieckim, śląskim i dolnośląskim długi alimentacyjne przekroczyły miliard złotych. Niespłacone zobowiązania alimentacyjne to problem społeczny, który narasta. Ministerstwo Sprawiedliwości szuka sposobu na to, jak mu zaradzić.

Z danym MS wynika, że 80 proc. Polaków którzy mają zasądzone alimenty, nie wywiązuje się z ustawowego obowiązku płacenia na dzieci. W bazie danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA widnieje ich prawie 312 tys., a wartość ich długu sięga już 10,56 mld zł. To jednak niepełne dane, ponieważ zdecydowana większość dłużników alimentacyjnych została wpisana przez gminy, które za nich wypłacają zasiłek alimentacyjny. Tyle, że jego uzyskanie jest uzależnione od dochodu w rodzinie, a próg po przekroczeniu którego zasiłek nie przysługuje jest ustalony na niskim poziomie (725 zł). 

To oznacza, że jeśli matka dziecka (96 proc. dłużników alimentacyjnych to mężczyźni) zarabia więcej, to dziecko traci prawo do zasiłku, a tym samym gmina nie może jego ojca wpisać do Krajowego Rejestru Długów. Musi to zrobić sama matka.

Zobacz także: Alimenciarz rekordzista ma do zapłacenia 500 tys. zł

– Tyle, że niewiele kobiet to robi, a takiego wpisu można dokonać na podstawie wyroku sądu zasądzającego alimenty. Warto zdecydować się na taki krok, bo upublicznienie zobowiązania nierzetelnego rodzica może go odciąć od telewizji kablowej, telefonu czy wzięcia pożyczki – zachęca Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA. Dodaje, że wpisanie dłużnika do rejestru jest bezpłatne.

Rząd pracuje nad zmianą przepisów mówiących o uporczywym uchylaniu się od alimentów. Ministerstwo Sprawiedliwości planuje, aby informacja o przedsiębiorcy, który przez sześć miesięcy nie wywiązuje się z obowiązku alimentacyjnego, znalazła się w dokumentach rejestrowych jego działalności gospodarczej. Resort chce również wprowadzić kary dla rodziców, którzy nie płacą alimentów przynajmniej przez trzy miesiące. Takim osobom będzie grozić grzywna, kara ograniczenia lub pozbawienia wolności. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zamierza również wprowadzić dozór elektroniczny takiego dłużnika. Tę propozycję popierają organizacje obrony praw dziecka.

Czytaj również: Komornicy chcą odbierać majątek alimenciarzom. Apelują o zmiany w prawie

– Dozór elektroniczny to bardzo dobre rozwiązanie. Znacznie lepsze niż kara więzienia. Opaska może przyczynić się do zmniejszenia długu alimentacyjnego, ponieważ jest to realna kontrola nad dłużnikiem. To urządzenie rejestruje godziny i miejsce pobytu ukaranego. Dzięki czemu mamy pewność, że jeśli dana osoba przebywa w konkretnym zakładzie pracy przez osiem godzin, to nie przyszła na kawę, tylko tam pracuje. Skończy się okłamywanie komornika – ocenia Dorota Herman ze Stowarzyszenia Poprawy Spraw Alimentacyjnych „Dla Naszych Dzieci”.

Dozór elektroniczny ma jeszcze jedną zaletę - pozwala dłużnikowi pracować. Jeśli będzie miał dochód, będzie mógł regulować zobowiązanie, a nie pogłębiać zadłużenie, jak w przypadku kary więzienia, gdzie osadzony przecież nie pracuje. Zresztą kara więzienia ze względów społecznych jest również bardzo niekorzystna dla dzieci.

Źródło: Strefa Biznesu, oprac. MK



Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: