SuperBiz wiadomości Amsterdam przestawi się na elektryczne auta w ciągu 10 lat

Amsterdam przestawi się na elektryczne auta w ciągu 10 lat

25.04.2016, godz. 13:42
Francja i Holandia stawiają na ekoauta
Francja i Holandia stawiają na ekoauta foto: SHUTTERSTOCK

Zgodnie z unijną dyrektywą państwa członkowskie muszą promować ekologiczny transport. Holandia najbardziej sumiennie stosuje się do wytycznych UE, co dało jej 20 milionów euro oszczędności.

Z danych Komisji Europejskiej wynika, że aż 94% transportu w Europie jest uzależnionego od rynku ropy, z czego 84% tego surowca pozyskujemy z importu. W związku z tym w 2014 r. KE ogłosiła dyrektywę, zgodnie z którą państwa członkowskie muszą wprowadzić ramy prawne dla promocji alternatywnych form transportu. Są także zobowiązane zapewnić edukację na temat ekologicznej komunikacji. KE zamierza również opracować wspólną specyfikację techniczną dotycząca stacji ładowania elektrycznych samochodów.

Jak podaje Beata Chomątowska w serwisie wyborcza.biz, jeszcze w tym roku w stolicy Holandii przybędzie 40 tys. nowych miejsc parkingowych dla rowerów. Kolejną innowację stanowią tzw. zielone fale, które wspierają rowerzystów uczestniczących w ruchu drogowym, gwarantując jednośladom stojącym na czerwonym świetle więcej miejsca na jezdni.

Transport rowerowy w Amsterdamie jest tak popularny, że porzucanie niepotrzebnego sprzętu weszło Holendrom w nawyk. Władze miasta postanowiły posprzątać ulice i zutylizować porzucone pojazdy.

Ratusz wyliczył, że w ciągu 20 lat popularność transportu rowerowego w Amsterdamie wzrosła o 40 procent. Dla miasta oznacza to oszczędności rzędu 20 milionów euro. Dzięki rowerom może zmniejszyć inwestycje w drogi i transport publiczny - wynika z danych serwisu wyborcza.biz.

Już dziś komunikacja samochodowa odpowiada za 44 proc. transportu w Amsterdamie. Do 2025 r. miasto chce całkowicie wyeliminować auta paliwowe. Obecnie kierowcy elektrycznych samochodów bez problemu mogą ładować je na terenie metropolii. Do 2025 r. w Amsterdamie ma wejść całkowity zakaz kupowania nowych aut innych niż elektryczne. Te samochody, które znajdują się już w obiegu, będą mogły w dalszym ciągu poruszać się po ulicach.

Zaskakujące dane na temat naszych zachodnich sąsiadów przedstawiła Politechnika Drezdeńska. Ponad połowa berlińczyków (52,6 proc.), chociaż są oni zamożniejsi od warszawiaków, nie posiada auta, ponieważ uważa, że go nie potrzebuje. Dwie trzecie mieszkańców Berlina porusza się po mieście pieszo lub komunikacją miejską, a co dziesiąty podróżny w stolicy Niemiec (12 proc.) – na rowerze. Dla porównania, w Warszawie odnotowano niecałe 4 proc. (3,8 proc.) rowerzystów miejskich - pisze dziennikarka wyborcza.biz.

W centrach Berlina, Paryża czy Sztokholmu znajdują się strefy ograniczonego ruchu samochodowego. Kierowcy, którzy poruszają się autami o wysokiej emisji dwutlenku węgla albo w ogólne nie mogą wjechać do serca miasta, albo muszą uiszczać za to dodatkowe opłaty.

Przyszłość eko-aut już teraz doceniły znane koncerny, m.in. Renault i BMW. Rośnie także zainteresowanie tego typu rozwiązaniami wśród najmłodszych. Według Onetu, który powołuje się na firmę Censuswide, w Wielkiej Brytanii czterech nastolatków na pięciu (81 proc.) chce jeździć elektrycznymi samochodami.

Źródła: wyborcza.biz, europa.eu, ec.europa.eu, moto.onet.pl

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: