SuperBiz wiadomości Andrzej Duda prezydentem. Będzie musiał znaleźć 332 mld zł na spełnienie obietnic

Andrzej Duda prezydentem. Będzie musiał znaleźć 332 mld zł na spełnienie obietnic

06.08.2015, godz. 11:53
Andrzej Duda
foto: Super Express

W kampanii przed wyborami prezydenckimi kandydaci zasypywali nas coraz to nowymi obietnicami wyborczymi. Najbardziej „zasłużeni” na tym polu byli, rzecz jasna, Bronisław Komorowski i Andrzej Duda. Kandydat PiS wygrał wybory, obiecując ludziom poważne zmiany. Jeśli nowy prezydent zdecyduje się na realizację swoich deklaracji, będzie musiał na ten cel znaleźć co najmniej 331,5 mld zł!

Od dziś mamy nowego prezydenta, Andrzeja Dudę. Kiedy już opadną wszystkie emocje związane z ceremonią jego zaprzysiężenia, przyjdzie czas na pierwsze rozliczenia. W końcu nowa głowa państwa w trakcie kampanii zapowiadała wiele zmian, które będą wprowadzane po objęciu przez nią urzędu. Najgłośniejsza z nich to cofnięcie reformy emerytalnej. W niepamięć miałby odejść wiek 67 lat, w którym obecnie można przejść na emeryturę. Kobiety mogłoby kończyć pracę, mając 60 lat, a mężczyźni, mając 65 lat. Według wyliczeń, które pod koniec maja prezentował „Newsweek”, koszt tylko tej reformy to aż 71,5 mld zł!

ZOBACZ TEŻ: Wybory prezydenckie 2015: Kosztowne obietnice Andrzeja Dudy

A były jeszcze inne drogie obietnice, jak np. podniesienie kwoty wolnej od podatku z trzech do ośmiu tys. zł. Państwo musiałoby za to zapłacić 80 mld zł. Z kolei program dopłat na dziecko dla najbiedniejszych rodzin, a w przypadku wszystkich, na drugą i trzecią pociechę, stanowiłby obciążenie w kwocie 120 mld zł. Do tego dochodzi jeszcze pomoc frankowiczom polegająca na przewalutowaniu ich kredytów wg kursu z dnia ich zaciągania oraz darmowe przedszkola – i już mamy kolejne 60 mld zł. A to tylko pięć najdroższych obietnic Dudy.

ZOBACZ TEŻ: Duda zapłacił za wynajem willi 1,4 tys. euro. To nic w porównaniu z najdroższymi ofertami

Czy nowy prezydent zrealizuje wszystkie swoje obietnice? Jeśli miałoby tak być, trzeba by dwukrotnie zwiększyć budżet państwa. Według ekspertów wątpliwe więc, by nowemu prezydentowi spieszyło się z wdrożeniem wszystkich zmian.

autor: Piotr Osiński zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: