SuperBiz wiadomości Brexit a kwestia polska. Co stanie się z imigrantami w Wielkiej Brytanii

Brexit a kwestia polska. Co stanie się z imigrantami w Wielkiej Brytanii

17.01.2017, godz. 14:48
brexit
brexit foto: SHUTTERSTOCK

Trzeci punkt z 12-punktowej listy priorytetów dla Wielkiej Brytanii, którą przedstawiła dzisiaj Theresa May, poświęcony został kwestiom imigracji i praw pracowniczych. Szefowa brytyjskiego rządu zapewniła, że prawa pracowników z zagranicy, którzy przebywają na terenie Zjednoczonego Królestwa, będą respektowane. Podkreśliła jednak, że liczba imigrantów musi być kontrolowana zgodnie z wolą brytyjskiego społeczeństwa.

12 priorytetów dla Wielkiej Brytanii, które 17 stycznia Theresa May przedstawiła podczas konferencji prasowej, to lista celów, które Brytyjczycy chcą zrealizować podczas negocjowania warunków wyjścia z Unii Europejskiej. Uruchomiecie procesu wyjścia Wielkiej Brytanii z UE zaplanowano na marzec bieżącego roku. A to oznacza, że polityka państwa wobec imigrantów ulegnie zmianie.

Przeczytaj też: Brexit i Trump nie zaszkodzili miliarderom. Który wzbogacił się najbardziej?

- Zawsze będę witała poszczególnych imigrantów jak przyjaciół. Ale przesłanie społeczeństwa przed i w trakcie referendum było jasne. Brexit musi oznaczać kontrolę liczby imigrantów – powiedziała Theresa May. – Ale uczciwość oznacza także zagwarantowanie praw tym obywatelom UE, którzy już przebywają w Wielkiej Brytanii, tak wcześnie, jak to możliwe. (...) Wiąże się z ochroną praw pracowniczych – podkreśliła brytyjska premier. – Zadbamy o to, aby prawa pracownicze były zachowane i w pełni chronione – dodała. Theresa May powiedziała, że jej gabinet będzie bazował na prawie pracy obowiązującym w Unii Europejskiej, aby dotrzymać jej kroku i upewnić się, że głosy pracowników są reprezentowane w zarządach spółek.

Zobacz także: Brexit: Co zawiera 12-punktowy plan Theresy May?

Głowa brytyjskiego rządu szykuje również rewolucję w gospodarce. Odniosła się w swojej wypowiedzi do członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej, które bazuje na swobodnym przepływie dóbr, usług, kapitału i osób. - To, co proponuję, nie oznacza członkostwa pojedynczego rynku. (...) Chcę, aby Wielka Brytania wynegocjowała swoje własne umowy handlowe, ale chcę także zachować wolny handel – tłumaczyła. – Nowe umowy handlowe muszą być zawarte nie tylko z UE, ale także z mocarstwami spoza Europy. Wolnolność handlu nie może jednak oznaczać członkostwa w wolnym rynku Unii Europejskiej. – kontynuowała. Brytyjska premier oznajmiła, że zależy jej na tym, aby europejskie firmy w dalszym ciągu miały dostęp do instytucji finansowych w Londynie. Zachowanie wolnego handlu z UE byłoby rownoznaczne ze "stosowaniem się do reguł UE", a na to Wielka Brytania nie chce się zgodzić. Jak oświadczyła Theresa May, 12-punktowy plan Brexitu zostanie przegłosowany w parlamencie.

Oprac. na podst. mirror.co.uk

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: