SuperBiz wiadomości Darmowy podręcznik. Czy będzie obowiązywał za rok?

Darmowy podręcznik. Czy będzie obowiązywał za rok?

06.09.2016, godz. 14:35
Elementarz, podręcznik, książka
foto: FOTO SE

Czy darmowy podręcznik, wprowadzony przez rząd PO-PSL przetrwa reformę edukacji zapowiadaną przez rząd PiS? Z zapowiedzi szefowej MEN wynika, że tak, ale na nieco zmienionych zasadach.

Darmowe podręczniki zostały wprowadzone do szkół decyzją rządu PO-PSL od 2014 r. Prawo do nich, z każdy kolejnym rokiem, w miarę wprowadzania zmian uzyskiwały kolejne grupy uczniów.

Które grupy uczniów są nim objęte w tym roku szkolnym? Mówiąc najogólniej – wszyscy ze szkół podstawowych i gimnazjów oprócz szóstoklasistów z sp i trzecioklasistów z gimnazjów. Ich rodzice muszą kupić wszystkie książki i ćwiczenia we własnym zakresie i za własne pieniądze.

Czytaj również: Szokujące wyliczenia ZNP. „Przez PiS 45 tys. nauczycieli straci pracę”

Pozostali, czyli uczniowie klas I-V sp oraz I-II gimnazjum dostają je za darmo. Najmłodsze dzieci z podstawówek (klasy I-III) korzystają z darmowego elementarza opracowanego przez rząd na zasadzie wypożyczenia. Po zakończeniu roku szkolnego powinny go zwrócić szkole, Za zgubienie, zniszczenie czy niezwrócenie podręcznika grożą kary finansowe, ale mają one symboliczny charakter.

Przypomnijmy, że od nowego roku szkolnego (2017/2018) rząd chce wprowadzić w życie reformę zakładającą m.in. likwidację gimnazjów, przekształcenie podstawówek w szkoły powszechne, a zawodówek w szkoły rzemieślnicze. Tak przynajmniej zapowiadano przed wakacjami. Anna Zalewska, szefowa MEN zapowiadała wtedy, że szczegóły reformy poznamy w połowie września.

Zobacz: Jak wybrać ubezpieczenie szkolne dla dziecka?

Czy po jej wejściu w życie darmowe podręczniki nadal będą obowiązywać? Z odpowiedzi, które uzyskaliśmy w MEN wynika, że tak.  - Planuje się, że szkoły podstawowe będą miały nadal możliwość korzystania z podręczników przygotowanych przez MEN dla uczniów klas I – III szkoły podstawowej na zasadach podobnych jak było to dotychczas, przy czym planuje się stworzenie szkołom możliwości wyboru również innego podręcznika do edukacji wczesnoszkolnej dotowanego z budżetu państwa – informuje biuro prasowe resortu.

Pytanie tylko, czy faktycznie tak się stanie? I co będzie się działo z finansowaniem podręczników dla starszych uczniów? Odpowiedzi na te pytania poznamy najprawdopodobniej wtedy, gdy resort przygotuje projekty zmian w przepisach, dzięki którym reforma edukacji zostanie wprowadzona.

Zobacz także: Policjanci, nauczyciele i urzędnicy dostaną głodowe emerytury

W tej chwili bowiem nie można mieć pewności nawet co do tego, czy ogólne zapowiedzi MEN z czerwca zostaną powtórzone w połowie września. Pojawiają się bowiem głosy, że to, co już niedługo ma ogłosić MEN będzie sporo odbiegało od wstępnych propozycji. „Dziennik Gazeta Prawna” informował kilka dni temu, powołując się na nieoficjalne źródła w resorcie, że MEN chce wycofać się z planu wprowadzenia szkół powszechnych w miejsce podstawówek. Oznaczał on bowiem nie tylko zmianę nazwy. Żeby wprowadzić szkoły powszechne wcześniej należałoby zlikwidować wszystkie podstawówki. Cała procedura, choć odbywałaby się na papierze, wiązałaby się z dużymi kosztami.

MK

Darmowy podręcznik. Czy będzie obowiązywał za rok?

 

Czy darmowy podręcznik, wprowadzony przez rząd PO-PSL przetrwa reformę edukacji zapowiadaną przez rząd PiS? Z zapowiedzi szefowej MEN wynika, że tak, ale na nieco zmienionych zasadach.

 

Darmowe podręczniki zostały wprowadzone do szkół decyzją rządu PO-PSL od 2014 r. Prawo do nich, z każdy kolejnym rokiem, w miarę wprowadzania zmian uzyskiwały kolejne grupy uczniów.

 

Które grupy uczniów są nim objęte w tym roku szkolnym?

Mówiąc najprościej – wszyscy ze szkół podstawowych i gimnazjów oprócz szóstoklasistów z sp i trzecioklasistów z gimnazjów. Ich rodzice muszą kupić wszystkie książki i ćwiczenia we własnym zakresie i za własne pieniądze.

 

Pozostali, czyli uczniowie klas I-V sp oraz I-II gimnazjum dostają je za darmo. Najmłodsze dzieci z podstawówek (klasy I-III) korzystają z darmowego elementarza opracowanego przez rząd na zasadzie wypożyczenia. Po zakończeniu roku szkolnego powinny go zwrócić szkole, Za zgubienie, zniszczenie czy niezwrócenie podręcznika grożą kary finansowe, ale mają one symboliczny charakter.

 

Przypomnijmy, że od nowego roku szkolnego (2017/2018) rząd chce wprowadzić w życie reformę zakładającą m.in. likwidację gimnazjów, przekształcenie podstawówek w szkoły powszechne, a zawodówek w szkoły rzemieślnicze. Tak przynajmniej zapowiadano przed wakacjami. Anna Zalewska, szefowa MEN zapowiadała wtedy, że szczegóły reformy poznamy w połowie września.

 

Czy po jej wejściu w życie darmowe podręczniki nadal będą obowiązywać? Z odpowiedzi, które uzyskaliśmy w MEN wynika, że tak. - Planuje się, że szkoły podstawowe będą miały nadal możliwość korzystania z podręczników przygotowanych przez MEN dla uczniów klas I – III szkoły podstawowej na zasadach podobnych jak było to dotychczas, przy czym planuje się stworzenie szkołom możliwości wyboru również innego podręcznika do edukacji wczesnoszkolnej dotowanego z budżetu państwa – informuje biuro prasowe resortu.

 

Pytanie tylko, czy faktycznie tak się stanie? I co będzie się działo z finansowaniem podręczników dla starszych uczniów? Odpowiedzi na te pytania poznamy najprawdopodobniej wtedy, gdy resort przygotuje projekty zmian w przepisach, dzięki którym reforma edukacji zostanie wprowadzona.

 

W tej chwili bowiem nie można mieć pewności nawet co do tego, czy ogólne zapowiedzi MEN z czerwca zostaną powtórzone w połowie września. Pojawiają się bowiem głosy, że to, co

co już niedługo ma ogłosić MEN będzie sporo odbiegało od wstępnych propozycji. „Dziennik Gazeta Prawna” informował kilka dni temu, powołując się na nieoficjalne źródła w resorcie, że MEN chce wycofać się z planu wprowadzenia szkół powszechnych w miejsce podstawówek. Oznaczał on bowiem nie tylko zmianę nazwy. Żeby wprowadzić szkoły powszechne wcześniej należałoby zlikwidować wszystkie podstawówki. Cała procedura, choć odbywałaby się na papierze, wiązałaby się z dużymi kosztami.

 

MK

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: