SuperBiz wiadomości Dramat kredytobiorców

Dramat kredytobiorców

20.01.2009, godz. 02:00
Dramat kredytobiorców
foto: Brak agencji
Polacy są przerażeni! Franki, w których najczęściej bierzemy kredyty mieszkaniowe, drożeją w zastraszającym tempie.

Wczoraj szwajcarska waluta kosztowała już ponad 2,90 zł i osiągnęła najwyższy poziom od 4 lat. Po raz ostatni tak wysoki kurs franka był w sierpniu 2004 r. A jeszcze w lipcu ubiegłego roku za franka płaciliśmy niecałe dwa złote.

W ciągu ostatniego roku średnia rata kredytu hipotecznego w wysokości 300 tys. zł zaciągniętego we frankach na okres 30 lat wzrosła aż o 577 zł. Zadłużeni Polacy z coraz większą trwogą śledzą notowania szwajcarskiej waluty. Ludzie boją się, że nie będzie ich stać na spłatę gwałtownie powiększającego się zadłużenia. A wtedy bank zabierze im domy i mieszkania.

Szwajcarski bank centralny obniżył co prawda oprocentowanie, jednak wielu Polaków jeszcze tego nie odczuło, ponieważ nie wszystkie polskie banki postąpiły tak samo. I dlatego na przykład jeśli ktoś spłacał 1000 franków miesięcznie, pół roku temu płacił ok. 2 tys. złotych miesięcznie. W lutym zaś, jeśli kurs się nie zmieni - zapłaci o 900 złotych więcej!

- Niestety, raty kredytów we frankach w najbliższym czasie będą dalej rosły - uważa Jarosław Sadowski z firmy Expander. - Ze względu na zmiany kursu, który może sięgnąć 3,1 zł już w ciągu najbliższych tygodni. Ale jest szansa, że wzrost na tym właśnie poziomie się zatrzyma.

Osoby, którym wzrasta rata, często zastanawiają się, czy nie przewalutować kredytu. - To na pewno nie jest dobry moment - mówi bez wahania Katarzyna Siwek z Expandera. - Trzeba przeczekać trudny okres.

W najbliższym czasie na umocnienie złotego nie możemy jeszcze liczyć, ale do końca roku kurs franka powinien spaść o 30-40 gr - uważa Marek Zuber, ekonomista.

To nie jest dobry czas na przewalutowanie

Przewalutowując obecnie kredyt z franków na złotówki, spowodujemy znaczny wzrost naszego zadłużenia. Dla przykładu: osoba, która zaciągnęła kredyt na kwotę 200 tys. zł w połowie ub. roku, pożyczyła faktycznie ok. 100 tys. franków. Przez pół roku zdążyła spłacić ok. 1250 franków. Pozostało więc do spłaty ok. 98 750 franków. Jednak po przewalutowaniu tej kwoty na złote po kursie 2,90 zł okaże się, że zadłużenie wynosi 284,4 tys. zł. Mimo spłacania rat przez pół roku zadłużenie zwiększyło się więc o 84,4 tys. zł z powodu wzrostu kursu franka. Z tego właśnie powodu przewalutowania kredytu z waluty obcej na złotówki powinno się dokonywać, gdy złotówka jest mocna. A teraz jest odwrotnie.

 

Nie przegap szansy.

Skontaktuj się z naszym doradcą! 

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: