SuperBiz wiadomości Dzieci jeżdżą do szkół gratami. Powód? Brak pieniędzy

Dzieci jeżdżą do szkół gratami. Powód? Brak pieniędzy

10.10.2016, godz. 12:23
Gimbus - autobus szkolny
foto: EAST NEWS

Co szósty skontrolowany we wrześniu gimbus lub autobus szkolny okazał się niesprawny. –Wyniki kontroli przeprowadzonej przez Inspekcję Transportu Drogowego są porażające – stwierdził Minister Infrastruktury i Budownictwa Andrzej Adamczyk. I zaapelował, by przy wyborze przewoźnika nie kierować się tylko ceną.

Autobusy wożące dzieci do szkół są w coraz gorszym stanie. Ostatnie wyniki kontroli są porażające. We wrześniu skontrolowano 1730 pojazdów, ukarano mandatami 88 kierowców, zatrzymano 273 dowody rejestracyjne, w tym w 121 przypadkach pojazdy były w tak złym stanie technicznym, że nie zostały dopuszczone do dalszej jazdy.

Zobacz: Pomysł na firmę. Studio urody

Najczęstsze wykryte usterki to: niesprawności układów hamulcowego, wydechowego, kierowniczego, zawieszenia; wycieki płynów eksploatacyjnych, pourywane przewody, połamane lub brakujące siedzenia, skorodowane podwozie, zdarzały się też zablokowane drzwi.

- W związku z wynikami kontroli zwiększy się ich ilość i częstotliwość na terenie całego kraju - zapowiedział  Minister Infrastruktury i Budownictwa Andrzej Adamczyk.

Zobacz: 500 plus nie wpływa na wzrost bezrobocia kobiet

Dlaczego dzieci muszą jeździć gratami? Powód jest prozaiczny – pieniądze.  Okazuje się bowiem, że aż 80 proc. samorządów przy wyborze przewoźnika kieruje się ceną. Minister Adamczyk zaapelował do samorządowców, by przy wyborze przewoźnika nie kierowali się wyłącznie ceną usług, ale brali pod uwagę stan techniczny pojazdów.

Zobacz: Jak otworzyć szkołę językową

- Chciałbym, by kolejna pula przetargów była już wspomagana oprzyrządowaniem prawnym, które zobowiąże samorządy do wymagania, by autobusy odpowiadały określonym warunkom technicznym – powiedział minister Adamczyk.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: